Advertisement

To jesteś Ty! – recenzja imprezowej gry od Sony

Uwielbiam momenty pozytywnych rozczarowań. Widzisz coś lub kogoś, a Twoja podświadomość momentalnie wmawia Ci, że to nie dla Ciebie, że masz lepszy gust, a w ogóle to powinieneś się biczować za to, iż zawracasz sobie tym głowę. A potem uświadamiasz sobie, w jakim błędzie byłeś. Poza moją ukochaną dziewczyną, podobnie miałem z najnowszą grą od Playstation, obecną w najnowszej, lipcowej ofercie PS+ – To jesteś Ty!

Bo umówmy się. Na pierwszy rzut oka patrząc – co takiego fajnego może zaoferować gra, w której nawet nie potrzebujesz joypada? Strojenie głupich min do aparatu swojego smartfona? Bingo! Może robienie tego samego jest nieco dziwne, ale wraz z grupą znajomych daje naprawdę masę, ogrom funu! Ale zacznijmy od początku – o co w tym w ogóle wszystkim chodzi? Sony poszło po rozum do głowy i zobaczyło, że ich konsola stroni od imprezowych tytułów dla niedzielnych graczy – stąd powstało PlayLink. PlayLink to ogólna nazwa prostych gierek, które mają przyciągnąć przed PlayStation nie tylko graczy szukających gier imprezowych, ale także tych, którzy z grami na co dzień do czynienia nie mają. Poza konsolą i telewizorem, doo zabawy wystarczy jedynie urządzenie przenośne w postaci telefonu lub tabletu, a pierwszą produkcją z oferty jest właśnie That’s You!

https://www.youtube.com/watch?v=RnpK47cfElU

Zobacz również: Rewelacyjny lipiec w usłudze Playstation Plus!

Zanim zacznie się zabawa, należy ściągnąć dedykowaną, niewielką apkę That’s You! na swoje urządzenie z systemem Android lub iOS. Pierwszy tryb zabawy przeznaczony jest dla dwóch osób, a jego główne założenie opiera się o kooperację; starając się odpowiadać identycznie na zadawane pytania, zbieracie punkty i wiadomo – im więcej punktów, tym bardziej jesteście szczęśliwsi. Poza standardowymi pytaniami, występują także wyzwania selfie, polegające na zrobieniu podobnej miny do tej na ekranie oraz wyzwania rysunkowe. Dzięki tej grze mam już sto procent pewności, że do Akademii Sztuk Pięknych to ja nie pójdę. Co-op w To jesteś Ty! okazuje się być całkiem przyjemną opcją na spędzenie wieczoru, na przykład z drugą połówką. Kwintesencja i prawdziwy potencjał tytułu, ujawniają się wraz z grupką znajomych (3 do maksymalnie 6 osób) w tym drugim trybie, gdzie każdy zbiera punkciki na swoje konto. Nie oszukujmy się, alkohol wejdzie za mocno i pierwotne instynkty z człowieka zaczynają wychodzić, czy to przy pytaniach na tematy tabu czy w momencie, kiedy za zadanie masz dorysować coś do zdjęcia facjaty kumpla.

Ale gra spełnia swoje założenia doskonale. Zapewnia frajdę i dobrze spędzony czas ze znajomymi czy rodziną. Twórcy pomyśleli też o tym, by pytania nienadające się do rozgrywki z całą familią, można było wyłączyć w ustawieniach. Całość ogólnie przypomina miszmasz kilku dobrze znanych planszówek, jak Ego albo Taboo, z dodatkiem tych elektronicznych urozmaiceń. Bardzo dobrą opcją jest możliwość dodawania własnych pytań czy zdjęć, co daje grze praktycznie nieskończoną żywotność.

playlink

Dla mnie osobiście, To jesteś Ty! i w ogóle cała inicjatywa PlayLink, stanowią jak najbardziej normalną i dobrą drogę ewolucyjną klasycznych planszówek. Tylko, no właśnie – siedzi we mnie takie ukryte i pesymistyczne przeczucie, iż mimo wszystkich plusów przyświecających tej idei, PlayLink może szybko umrzeć śmiercią naturalną, wszak gry z gatunku imprezowych cierpią ostatnimi czasy na dość nikłe zainteresowanie ze strony graczy. Oby tym razem było inaczej, bo PlayLink to na pewno coś, czemu warto się przyjrzeć. A That’s You! oczywiście gorąco polecam, zarówno na niedzielne spotkanie z rodziną, jak i piątkowe, pijackie libacje ze znajomymi.

Gra była recenzowana na platofrmie Playstation 4

Ilustracja wprowadzenia: Materiał prasowe

Zastępca Redaktora Naczelnego

Początkujący scenarzysta, zapalony publicysta i sfiksowany popkulturowiec.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?