• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Fifa 17 miała swoją premierę 29 września. Od ponad pół roku była ona zapowiadana jako gra, która zatrze granice pomiędzy symulatorem piłki nożnej, a telewizyjną transmisją prawdziwego meczu. Jednak życie już nas nieraz przekonało, że to, co mówi developer, to jedno, a jak wygląda faktycznie jego produkt – to zupełnie inna sprawa. Zapraszamy zatem do zapoznania się z naszą recenzją jednego z najbardziej rozpoznawalnych symulatorów piłki nożnej.

Jeżeli chodzi o symulatory piłki nożnej, to graczy możemy podzielić głównie na dwie grupy osób. Tych, którzy lubią produkt od EA Sports oraz tych, którzy uwielbiają grę Pro Evolution Soccer. Sam niejednokrotnie dawałem szansę PES-owi, jednak za bardzo mnie raził brak koncesji na poszczególne zespoły oraz ligi. Swoją przygodę z serią FIFA zacząłem od edycji 98 World Cup. Od tamtej pory nie przegapiłem żadnej edycji tej gry. Dlatego chciałbym zaznaczyć na samym początku tej recenzji, że pomimo, iż jestem fanem tego właśnie symulatora, to postaram się, aby moja ocena była jak najbardziej subiektywna.

Wiele zmian…

… mamy na pierwszy rzut oka. Do tych najbardziej promowanych przez studio możemy zaliczyć następujące nowości… Nowy tryb dla pojedynczego gracza „Droga do sławy”, gdzie możemy wcielić się w Alexa Huntera – początkującego gracza w lidze Premier League. Nowy silnik graficzny „Frostbite”, dzięki któremu rozgrywka dla graczy powinna stać się bardziej realistyczna. Nowe rozwiązania przy starciach fizycznych piłkarzy, a także przy wykonywaniu stałych fragmentów gry. Został ulepszony także polski komentarz przez Dariusza Szpakowskiego oraz Jacka Laskowskiego, a także wprowadzono wiele innych kosmetycznych zmian.

Niech żyje ALEX HUNTER !!!

W końcu! Na pewno wielu graczy czekało na ten moment, kiedy w symulatorze piłki nożnej zobaczymy tryb fabularny. Jest on wypełniony filmowymi przerywnikami, podczas których przyjdzie nam podejmować decyzje (głównie dialogowe) za naszego bohatera. Alexa poznajmy już w wieku szkolnym, kiedy przyjdzie mu rozegrać bardzo ważny mecz wraz z oddanym przyjacielem Garethem Walkerem. Jak się wkrótce okaże, ich losy będą się przeplatać na długo po tym, jak opuszczą szkolne ławki. Akcja gry popchnie nas szybko o kilka lat do przodu… Alex wraz z przyjacielem znajdują się aktualnie w londyńskiej szkółce piłkarskiej, na chwilę przed sezonem w Premier League. Będziemy tutaj musieli zaimponować skautom z różnych czołowych drużyn ligi angielskiej. ”Droga do Sławy” na początku historii posiada więcej przerywników filmowych niż samej gry na boisku. Z czasem jednak ta sytuacja się odwróci. W klubie będziemy musieli wywalczyć sobie pozycje w wyjściowej 11. Aby tego dokonać, będziemy musieli wykonywać cele, jakie postawi nam menadżer podczas meczu, udzielać się na treningach czy nawet udzielać odpowiednich wywiadów. W samej grze uświadczymy nawet elementy gier RPG. Za dobrze rozegrane spotkania na meczach i treningach będziemy zdobywać punkty doświadczenia, dzięki którym będziemy mogli dodać odpowiednie atrybuty Alexowi.

Niestetym jednak „droga do sławy” zawiera dużo niedociągnięć. W grze nie mamy możliwości zmiany wyglądu Alexa Hunteram jak i innych bohaterów. Fabuła gry jest bardzo liniowam przez co nieważnem jak bardzo będziemy się staraćm to i tak nasz bohater uda się na wypożyczenie do innej drużyny. A wszystko po to, aby powrócić do macierzystej drużyny w wielkim stylu. W grze czekają nas tylko dwie prawdziwe decyzje: pierwszy to wybór drużyny macierzystej, a drugi to klubm do jakiego chcemy się udać na wypożyczenie. Kariera Alexa Huntera rozgrywać się będzie tylko w lidze angielskiej, a długość samego trybu fabularnego ogranicza się tylko do jednego sezonu piłkarskiego. Niestety odnosi się wrażenie, że mamy raczej tutaj do czynienia z wersją beta „drogi do sławy”, a na pełną wersję przyjdzie nam poczekać jeszcze pewnie ze 2-3 lata.

Silnik graficzny uszyty na miarę…

Kiedy EA ogłosiło, że nowa FIFA będzie budowana na nowym silniku graficznym „Frostbite” (który został użyty do napędzenia między innymi gry z serii  Battlefiled) wielu graczy zaczęło zachodzić w głowę, „po co wykorzystywać aż taki silnik do symulatora piłki nożnej”? W podobnej sytuacji znajdował się kiedyś Pro Evolution Soccer, gdzie użyto „Fox Engine”, aby usprawnić grę. Konami się wtedy udało, więc dlaczego w grze EA Sports miałoby być inaczej? I faktycznie  - nie było! Przez kilka dobrych lat FIFA borykała się z problemem fizyki w grze. Piłkarze na boisku zachowywali się bardziej jak baloniki, które się od siebie odbijały niż prawdziwi gracze. Na szczęście w najnowszej edycji gry zostało to znacznie usprawnione i starcia fizyczne piłkarzy już tak nie kłują w oczy gracza. Dodano im całkiem spory „środek ciężkości”, dzięki czemu gra stała się bardziej realistyczna. Nowa grafika oznacza również nowe możliwości przy tworzeniu modeli postaci piłkarzy. Dlatego też niektóre postacie w grze (szczególnie z trybu „Droga do sławy”) wyglądają bardzo dobrze. Szkoda tylko, że skupiono się tylko na modelach tych bardziej znanych piłkarzy.

Stałe fragmenty gry, które zaskakują…

Z roku na rok EA stara się wprowadzać w swojej serii jakieś zmiany w stałych fragmentach gry. Zdaje się, że uważają oni ten aspekt gry za swoją piętę Achillesa. Zazwyczaj ograniczali się oni do zmian kosmetycznych. Tym razem studio zdecydowało się na bardziej radykalne zmiany. Najbardziej przykuwa uwagę system wykonywania rzutów karnych. Na pewno spora liczba graczy będzie musiała się do niego przyzwyczaić, zanim zaczną regularnie z nich zdobywać bramki i czerpać przyjemność. Niemniej jednak to rozwiązanie, które studio zaproponowało graczom, wydaje się bardziej odzwierciedlać specyfikę i atmosferę tego fragmentu gry. Do kolejnego elementu gry który został zmieniony możemy dodać rzuty rożne. Niestety teraz wykonywanie ich staje się bardziej chaotyczne niż dotychczas. Plus jest taki, że o ile w demie praktycznie każdy rzut rożny kończył się golem (pewnie jakiś bug bramkarzy), o tyle w pełnej wersji gry zostało już to poprawione… Ostatecznie zdobycie bramki bardziej uchodzą za przypadkowość niż z celowym zabiegiem.

„Nowy” polski komentarz???

Od pewnego czasu co roku słyszymy, że w Fifie pojawi się „nowy polski komentarz”, a tak naprawdę co roku gracze dostają to samo w nowym pudełku. Trzeba jednak oddać fakt, że dodanie rok temu Jacka Laskowskiego do nieśmiertelnego Dariusza Szpakowskiego wpłynęło nieco na odświeżenie tego aspektu gry. W tym roku panowie również „dogrywali” swoje głosy do gry. Jednak odnosi się wrażenie, że zrobiono to tylko dlatego, ponieważ w grze dodano nowy tryb fabularny… W przypadku meczy rozgrywanych poza trybem fabularnym, nowe sekwencje panów mieszają się z tymi starszymi. I dzięki temu powstał wspaniały „potworek Frankesteina”, gdzie dostajemy mieszaninę sekwencji o różnej barwie i tonacji polskiego komentarza.

Podsumowując…

Fifa 17 wprowadza mnóstwo zmian dla swoich graczy. W większości widać nowy - dobry trend, który wymaga jeszcze dopracowania. Oczywiście mówimy tutaj o trybie fabularnym (zaczerpniętym z serii NBA). Nowa grafika sprawiła, że sama gra stała się bardzo przyjemna szczególnie w aspekcie starć fizycznych piłkarzy. Ilość wprowadzonych zmian spowoduje, że fani serii na pewno nie ominą tego tytułu. Niemniej jednak gracze PES lepiej niech pozostaną przy swoim wyborze. Oni i tak wiedzą lepiej… Trudno jest bowiem napełnić naczynie, które już jest pełne.

f17okppŹródło: Pssite.com

Tytuł: FIFA 17

Producent : EA Sports

Platformy: PS4,PS3,X1,X360,PC

Ocena: 80/100

Ilustracja wprowadzenia: easports.com

 

Wiesz, co z tym zrobić


Paweł Pajura

Paweł Pajura

Stały współpracownik

O mnie:

Autor "Komiksowej genezy superbohaterów", wielbiciel kina super bohaterskiego, gier oraz komiksów.


Więcej informacji o:

Say something here...
Cancel
Log in with ( Sign Up ? )
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Be the first to comment.

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

nie wyswietli reszty danych

MOVIES ROOM POLECA

Polub nas!


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.