• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Spis treści

Ulubione teledyski ekipy Moviesroom

 

Tymoteusz Górski - stały współpracownik

Pezet x JIMEK - Nie Muszę Wracać

Jest to mój ulubiony teledysk zarówno w Polsce jak i na świecie. Nie raz to właśnie dzięki niemu powracałem do muzycznej kompozycji duetu  Pezeta i Jimka. Artystyczna forma zniewala z nóg a motyw krat, za którymi zmienia się obraz nadaje wszystkiemu płynne i dynamiczne tempo. Podzielenie obrazu na kilkadziesiąt części dało duże pole do popisu i wykorzystania "maskowania" do tworzenia niesamowitych obrazów. 11/10 IGN

 

Tomasz Małecki - redaktor współprowadzący dział publicystyka

Rammstein - Mein Teil

"Kiedy słyszę muzykę Wagnera, mam ochotę najechać Polskę" – oto słynne słowa Woody'ego Allena na temat twórczości niemieckiego kompozytora okresu romantyzmu. Czy w ogóle muszę tłumaczyć, dlaczego użyłem tego cytatu w kontekście Mein Teil? Wystarczy sam początek, aby skutecznie dojść do wniosku, iż zniewalająca potęga siermiężnego acz nieprostackiego riffu trafia w nas z siłą rozpędzonej kuli do wyburzania. I tak jak Walkiria Richarda Wagnera wzbudza w nas iście heroicznego, zdolnego do przeciwstawienia się wszelkim przeciwnościom ducha walki, o tyle utwór Rammstein powoduje, że z wielką chęcią usiedlibyśmy do stołu zastawionego kilogramami ludzkiego mięsa ... Napisałem to głośno? Ups ... No ale cóż począć, gdy całe to przedstawienie zaczyna się od dźwięku ostrzenia noży? Niezwykle istotny przy analizie piosenki, teledysku oraz mych krwiożerczych zapędów jest ponadto fakt, iż cała historia opowiedziana w tej 4-minutowej etiudzie inspiruje się "dokonaniami" tak zwanego kanibala z Rotenburga. Kim był, co zrobił, te informacje możecie znaleźć bez problemu w sieci, natomiast mając świadomość niniejszych wydarzeń będziecie w stanie wychwycić bardziej lub mniej jawne nawiązania i ogrom przewrotnych (jak na Rammstein przystało) komentarzy oraz interpretacji. Bo zastanówcie się, jak w tym przypadku wybrzmiewa werset refrenu "ponieważ jesteś tym, co jesz"? Dodając do tego sugestywne wykonanie wokalne Tilla Lindemanna, otrzymujemy całościowy obraz bestialskiej, dzikiej i przede wszystkim czarnej uczty. I właśnie na tym polega fenomen Mein Teil – opowiada o sprawach całkowicie odhumanizowanych, niegodnych nawet zwierzęcia, a mimo to trafia w czuły punkt serca każdego człowieka, wydobywając z niego najmroczniejsze żądze oraz fascynacje. I w to mi graj.

Laibach - Tanz Mit Laibach

Był Rammstein, to i Laibach nie mogło zabraknąć. W końcu to właśnie od Słoweńców Niemcy zaczerpnęli pomysł na image, styl oraz metody prowokacji. Niezwykle znamienny jest to fakt, szczególnie biorąc pod uwagę nazwę zespołu naszych słowiańskich braci – Laibach to po niemiecku Lublana, stolica Słowenii, a cały ten zabieg lingwistyczny miał na celu wzbudzenie skojarzeń z nazistowską okupacją miasta podczas II wojny światowej. W podobnym tonie utrzymany jest teledysk do Tanz Mit, w którym wokalista Milan Fras przebrany w do złudzenia przypominający odzienie członka Wehrmachtu mundur,  dziarsko maszeruje w rytm laibachowego industrialu. I rzeczywiście – pierwsza część utworu odnosi się do historii europejskich reżimów totalitarnych, zarówno nazizmu ("Wir tanzen mit Faschismus...") jak i komunizmu ("... und roter Anarchie"), w czym sekundują pojawiające się w tle ujęcia dokumentalnych nagrań. Druga natomiast nawiązuje już do imperialistycznych zapędów Stanów Zjednoczonych czasów obecnych (stan na 2003 rok) i w prześmiewczy sposób porównuje oba wspomniane systemy polityczne – totalitaryzm i amerykańską demokrację podboju ("Wir tanzen nach Bagdad"). Całość jest utrzymana w przesadnie gloryfikującej zwyrodnienie niniejszych ustrojów postawie, dzięki czemu otrzymujemy oryginalny efekt groteski oraz przewrotnej krytyki – nie otrzymujemy bowiem bezpośredniego potępienia, lecz zawoalowaną karykaturę, a w warstwie wizualnej wyraża się ona za pomocą wszechobecnych, animowanych szkieletów, co w połączeniu z tytułowym tańcem nasuwa skojarzenia z średniowieczną alegorią danse macabre. A no i oczywiście kadr "maszerujących nóg" – jawna inspiracja pochodem młotków z teledysku Another Brick in The Wall zespołu Pink Floyd. Nie jest to jednak cytat czysto estetyczny, gdyż sens obu utworów można de facto sprowadzić do jednego mianownika. To właśnie dla takich klipów warto odpalać Youtube'a.

MESHUGGAH - Demiurge 

Czołowy przedstawiciel i de facto inicjator podgatunku metalu alternatywnego jakim jest djent, również zasłużył sobie na miejsce pośród tych jakże szlachetnych pozycji. Teledyski Meshuggah znane są ze swojej prostoty, momentami wręcz ordynarnej prostoty, ale jest w tej prostocie jakaś metoda. Połączenie warstwy muzycznej z wizualną w przypadku Demiurge skutkuje bowiem u widzów/słuchaczy doznaniem stanu ocierającego się o hipnozę. Jednostajny acz rytmiczny, zniekształcony acz dosadny, podporządkowany metodzie palm mutingu (tłumieniu strun przy mostku gitary) dźwięk, wydobywający się ze sprzętu muzyków zostaje podkreślony i zarazem spotęgowany przez iście refnowski pokaz neonów (trochę uboższy, ale jednak) oraz statyczne ujęcia "z ręki". Trans – to chyba najlepsze słowo, które opisuje doświadczenie obcowania z tym utworem. Pokuszę się również o subiektywną interpretację, która choć zapewne daleka jest od prawdy (choć prawda to też jest pojęcie subiektywne), to posiada pewne podłoże logiczne. Otóż tak jak Demiurge cechuje gwałtowność i brak okiełznania, a z drugiej strony formuła gatunkowa i konkretne prawidła, tak i szaleństwo (Meshuggah w języku jidysz oznacza właśnie "szaleństwo") oraz wynikający z niego chaos (który znowuż jest jednym z podstawowych tematów poruszanych przez teksty zespołu) opierają się na pewnych założeniach. Innymi słowy chaos – podobnie jak ład (używając terminologii religijnej odpowiednio piekło i niebo) – rządzony jest bliżej nieokreślonymi prawami, utrzymującymi go w schematach oraz ryzach. W skrócie – wszystko podporządkowane jest regułom. A to wszystko w niecałych 4 minutach teledysku. Trzymajcie mojego domorosłego filozofa pod kluczem …

 

Bartosz Tomaszewski - redaktor prowadzący działu recenzje

David Hasselhoff - True Survivor (Kung Fury)

Tego teledysku nie mogło tutaj zabraknąć. Zacznijmy od tego, że David Hasselhoff, a od jakiegoś czasu David Hoff, to człowiek legenda. Michael Knight, Nick Fury czy wreszcie Mitch Buchannon otoczony garstkę seksownych ratowniczek. I do niego właśnie skierował się z prośbą o nagranie piosenki promującej film krótkometrażowy Kung Fury niejaki David Sandberg, reżyser tegoż przedsięwzięcia. Efekt? Chyba lepiej być nie mogło. Mamy tu mieszankę wszystkiego tego, za co kochamy lata 80. Muzykę opartą na syntezatorach, neonowe oświetlenie, plastikowe efekty specjalne, sztuki walki, strzelaniny, superszybkie bryki i oczywiście szanownego pana Davida na niezgrabnym wokalu. Przy okazji jest to też kawałek, który szybko wpada w ucho i za cholerę nie chce z niego wypaść.

 

Dominik Dudek - redaktor

Slash - World on Fire

Fani pewnego gitarzysty z cylindrem na głowie i szlugiem w ustach zapewne słyszeli bądź czytali o jego wybrykach dokonanych na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat hedonistycznego życia. Co by nie powiedzieć, niedawno jeszcze ex, a dzisiaj nie ex muzyk  Guns n' Roses przeżył całkiem sporo i zalążek jego erotycznych przygód możemy doświadczyć dzięki klipowi promującemu utwór z jego najnowszej solowej płyty o tytule World on Fire. Niewątpliwie materiał jest prowokujący, ale przecież znakomicie oddaje utarty slogan SEX, DRUGS, ROCK N' ROLL!

 

Kamil Serafin - dziennikarz

Jamiroquai - Deeper Underground 

Magia kina wyrażona w formie muzyki.”Deeper Underground” w wykonaniu Jamiroquai powstał jako element albumu do Godzilli Rolanda Emmericha z 1998 roku - filmu, który uwielbiałem jako dziewięciolatek i do którego nadal wracam po dziesięciu latach. Energiczny, rytmiczny i elektryzujący utwór zapisał się już w historii najlepszych kawałków filmowych końcówki XX wieku. Sam zaś klip, choć z dzisiejszej perspektywy mocno przestarzały pod względem efektów specjalnych, pozostaje utrzymany w konwencji monster movie - tandetny, kiczowaty, ale na swój sposób piękny, przywołujący mimowolny uśmiech na twarzy, czy to z politowania czy też dzięki wpadającej w ucho muzyki.

 

Agnieszka Bar - stały współpracownik

Coldplay - Up&Up

Sam utwór może nie jest szczytowym osiągnięciem tego zespołu, ale teledysk, w reżyserii Vanii Heymann i Gala Muggia to prawdziwe arcydzieło. To tylko piosenka, jedna z wielu ładnych i przyjemnych utworów Coldplay’a i aż wierzyć się nie chce, że komuś chciało się włożyć w jej zwizualizowanie tyle pracy. Niezwykły kunszt graficzny artystów pozwala widzowi na wyprawę do pięknego, surrealistycznego świata jak ze snów, gdzie wszystko jest do poprzewracane góry nogami, a w morzu pływają wielkie orły. Ten teledysk jest synestezją muzyki zespołu, ponieważ artystom w wizualny sposób udało się uchwycić duszę Coldplay’a; sprawili, że muzyka zaczęła wyglądać i nabrała pięknych, kolorowych kształtów. Miło jest myśleć, że ktoś w tej całej popkulturze jeszcze się stara. Oglądając videoklip do Up&Up widz uśmiecha się mimowolnie, czuje ciarki na krzyżach i pieczenie pod powiekami. Dlaczego rzadko oglądam teledyski? Bo takich jak ten jest stanowczo za mało.

 

 

Wiesz, co z tym zrobić


Patryk Sławicki

Patryk Sławicki

Stały współpracownik

O mnie:

Entuzjasta seriali, coś tam wie o filmach.


Więcej informacji o:

Say something here...
Cancel
Log in with ( Sign Up ? )
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.
  • This commment is unpublished.
    Jasio · 2 months ago
    Bardzo dobre zestawienie ciekawych teledysków !
    Brakuje mi jednak w zestawieniu Daft Punka, którzy wraz z płytą Discovery stworzyli piękne widowisko. Połączone teledyski wszystkich piosenek, z tej płyty, tworzą około godzinny piękny film pod tytułem 'Interstella 5555: The 5tory of the 5ecret 5tar 5ystem".

    https://www.youtube.com/watch?v=FGBhQbmPwH8
    &index=1&list=PL5wIANSfIdw_7vtJe9T5Y5WTiF2kAnZoW

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

nie wyswietli reszty danych

MOVIES ROOM POLECA

Polub nas!


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.