• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Ledwo w kinach mieliśmy Milczenie Martina Scorsese, a już możemy oglądać kolejny film o tematyce silnie religijnej. Chata, w reżyserii Stuarta Hazeldine’a to opowieść o dość dosłownym spotkaniu człowieka z Bogiem w miejscu tytułowym. Spotkaniu człowieka cierpiącego, któremu właśnie odebrano jeden z najważniejszych powodów do życia, małą córeczkę. W teorii więc jest to materiał na ciekawą rozprawę o cierpieniu, radzeniu sobie z nim, oraz o szansach na powrót radości z życia po tak traumatycznych wydarzeniach. Niestety tylko w teorii, bo choć potencjał tu jest, to widać również jak na dłoni, że w Hollywood myślano tylko o tym, aby zrobić z tego głośny film w teorii przystępny dla każdego. I początkujący reżyser, mający na koncie wcześniej tylko jeden pełnometrażowy film, w dodatku sprzed ośmiu lat, sobie absolutnie z tym zadaniem nie poradził. Co miało być przystępne, jest łopatologiczne, co miało być mądre banalne, a co miało być subtelne, jest płaczliwe. Dawno w kinie nie zobaczyłem tak zmarnowanego potencjału.

Zobacz również: Lady M. - pełny zwiastun filmu!

Chata to film, którego recenzję trudno napisać bez odnoszenia się do zarzutu odnośnie wiary jej autora. Zaraz bowiem ktoś może powiedzieć, że ludzie silnie wierzący odbiorą go inaczej, będzie dla nich swoistym katharsis, jakim nie może być, ze względu na formę tego przekazu. Nie sądzę, aby w tym filmie odnalazł się człowiek wierzący, bo nie powie mu nic nowego. Żadna ze scen (no może poza najlepszą w jaskini) nie jest w stanie odpowiednio wybrzmieć, do tego przechodzą one trochę obok tematu, jakim jest wybaczenie. Mniej wierzący natomiast powiedzą, że cały ten film do owego wybaczenia zabiera się jak pies do jeża, nie mogąc go uchwycić, aż w końcu kończy się zdaniem w stylu: A teraz zinterpretujcie to sobie sami! To jakby pijany człowiek bredził Ci nad uchem całą noc, a potem na drugi dzień kazał zinterpretować swoje wywody. Nic tylko podziękować.

fot. materiały prasowe

Zaczyna się to wszystko sceną na wzór Przełęczy ocalonych, w której oglądamy podobne jak w przypadku Desmonda Dossa problemy dzieciństwa głównego bohatera. Tyle że tam jest to o wiele subtelniej opowiedziane (wiedz, że z filmem coś jest nie tak, jeśli Przełęcz ocalonych jest przy nim subtelna) i świetnie wpisuje się w portret głównego bohatera. Tutaj jest to rzucona krótka wzmianka (coś jak z bitym Greyem), do której wracamy potem ot tak w scenie z jaskini. Po tym film postanawia przedstawić nam, jak się to się w ogóle stało, że córka Macka zaginęła. Są małe wczasy nad pięknym górskim jeziorkiem, sielanka i nagle tragedia. Wcześniej jednak udaje się nam zaobserwować kolejną dziwną w tym filmie rzecz. To dialogi, które praktycznie każdym słowem dotykają tematyki Boga, Biblii i Wiary. Wy też w dzieciństwie nie mieliście z rodzicami innych tematów?

Zobacz również: Milczenie - recenzja dramatu religijnego Martina Scorsese

Kiedy już jednak po otrzymaniu listu od samego stwórcy trafiamy wraz z Samem Worthingtonem do tytułowej Chaty, jesteśmy równie zdezorientowani jak on. Dlaczego to akurat do niego przyszedł Bóg? Skąd w jego domysłach w ogóle pojawiła się ta możliwość? Po co do spotkania dochodzi w miejscu najbardziej traumatycznej dla jego życia zbrodni? Problem z tym filmem na ogół jest taki, że albo o wszystkim, co chce powiedzieć, mówi płytko i banalnie, albo na ważne z punktu widzenia fabuły pytania widza nie odpowiada w ogóle. Zbawienny przekaz w stylu trzeba mocno wierzyć, a będzie dobrze nadaje się przecież na katechezę do podstawówki, a nie do filmu, który ma ściągnąć do kin wielkie rzesze widzów z różnym stosunkiem do chrześcijaństwa.

Zbawienia filmowi nie daje też całe tło, czyli główny bohater i jego rodzinka, o której naprawdę mało wiemy. Mamy wspomniany wstęp, który nieco głębiej rysuje nam postać Macka, resztę fabuła też mocno stara się wpleść w tę opowieść, jednak nie sposób nie zauważyć, że byłoby jej łatwiej z czymś mniej papierowym. Dlatego trudno jest również wydawać osądy na temat obsady owego filmu. Sam Worthington radzi sobie nieźle, jego rodzina gra, co ma do zagrania (czyli niewiele), a cała boska trójca pasuje do konwencji tego filmu. Problem w tym, że już niejednokrotnie wspomniałem, koncepcji nietrafionej.

Chata okazuje się więc dużym rozczarowaniem. Miała dobry materiał źródłowy, który mógł posłużyć za ciekawą rozprawę o cierpieniu, opowiedzianą wręcz w formie nowoczesnej przypowieści biblijnej. Przeszła jednak przez machinę Hollywood, która chciała dobrze, filmu przystępnego dla każdego, jednak wyszedł z tego ostatecznie obraz dla nikogo, który przegrał przed czasem walkę o poważne potraktowanie głównego motywu przebaczenia. Dlatego może jedynie wywołać rozmowy o dobrym kinie. Kinie, które nigdy nie powstało.

plakat: Monolith Films/materiały prasowe

 

Wiesz, co z tym zrobić


Łukasz Kołakowski

Łukasz Kołakowski

Dziennikarz

O mnie:

Student politechniki piszący o filmach. Pixar, "Wesele" Smarzowskiego i Breaking Bad :)


Więcej informacji o:

Say something here...
Cancel
Log in with ( Sign Up ? )
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.
  • This commment is unpublished.
    AJ · 1 months ago
    No nie wierzę co czytam. Proponuję pójść na ten film jeszcze kilka razy, może przeczytaj też książkę Younga... w tym filmie / książce są odpowiedzi.. Nie chodzi o to żeby "mocno wierzyć" (co wogole znaczy to stwierdzenie) tylko o relacje z Bogiem i poznanie Go. Bez tego nie da się zrozumieć życia całego otulonego cierpieniem, męki Jezusa na krzyżu, istoty przebaczenia. Jestem mamą która straciła dziecko. I z tego punktu mogę powiedzieć że ten film jest prawdziwy
    • This commment is unpublished.
      Agnieszka · 26 days ago
      Zgadzam się w pełni, ten film to swoista terapia dla ludzi będących w podobnej sytuacji do głównego bohatera. Ja pochłonęłam go jednych tchem i byłam zachwycona, brawo dla reżysera i aktorów, oby więcej takich filmów!
    • This commment is unpublished.
      Agnieszka · 26 days ago
      Zgadzam się w pełni, ten film to swoista terapia dla ludzi będących w podobnej sytuacji do głównego bohatera. Ja pochłonęłam go jednych tchem i byłam zachwycona, brawo dla reżysera i aktorów, oby więcej takich filmów!
  • This commment is unpublished.
    AJ · 1 months ago
    No nie wierzę co czytam. Proponuję pójść na ten film jeszcze kilka razy, może przeczytaj też książkę Younga... w tym filmie / książce są odpowiedzi.. Nie chodzi o to żeby "mocno wierzyć" (co wogole znaczy to stwierdzenie) tylko o relacje z Bogiem i poznanie Go. Bez tego nie da się zrozumieć życia całego otulonego cierpieniem, męki Jezusa na krzyżu, istoty przebaczenia. Jestem mamą która straciła dziecko. I z tego punktu mogę powiedzieć że ten film jest prawdziwy
    • This commment is unpublished.
      Agnieszka · 26 days ago
      Zgadzam się w pełni, ten film to swoista terapia dla ludzi będących w podobnej sytuacji do głównego bohatera. Ja pochłonęłam go jednych tchem i byłam zachwycona, brawo dla reżysera i aktorów, oby więcej takich filmów!
    • This commment is unpublished.
      Agnieszka · 26 days ago
      Zgadzam się w pełni, ten film to swoista terapia dla ludzi będących w podobnej sytuacji do głównego bohatera. Ja pochłonęłam go jednych tchem i byłam zachwycona, brawo dla reżysera i aktorów, oby więcej takich filmów!
  • This commment is unpublished.
    Karolina · 1 months ago
    Polecam książkę przeczytać najpierw. Szkoda, że gdy pojawia się naprawdę dobry film religijny jest on zrównany z ziemią. Przypadek? Wyszedł "obraz dla nikogo", tak? Subiektywna opinia recenzenta, która wchodzi w kompetencje wszystkich (żadnych?) odbiorców i od razu ich klasyfikuje jako "nikogo"? Ja się cieszę, że "Chata" jest. Brakuje takich dobrych filmów. I chyba recenzentowi umknęło najważniejsze przesłanie filmu - i "dzięki temu" recenzja tak trąci smutkiem
  • This commment is unpublished.
    Karolina · 1 months ago
    Polecam książkę przeczytać najpierw. Szkoda, że gdy pojawia się naprawdę dobry film religijny jest on zrównany z ziemią. Przypadek? Wyszedł "obraz dla nikogo", tak? Subiektywna opinia recenzenta, która wchodzi w kompetencje wszystkich (żadnych?) odbiorców i od razu ich klasyfikuje jako "nikogo"? Ja się cieszę, że "Chata" jest. Brakuje takich dobrych filmów. I chyba recenzentowi umknęło najważniejsze przesłanie filmu - i "dzięki temu" recenzja tak trąci smutkiem
  • This commment is unpublished.
    Lucka · 1 days ago
    Film dla mnie nie jest banalny, jak próbuje nam wmówić recenzent. Porusza prawdziwy problem jakim jest cierpienie, w tym wypadku wywołane stratą dziecka, jak i związane z nim trudne bez pomocy z "góry" przebaczenie temu, który pozbawił to dziecko życia i zadał ogromny ból rodzicom.

    Nie uważam, by płytkim było szukanie na ten problem odpowiedzi w pełnym dramatyzmu dialogu z Bogiem. A że kończy się on ukojeniem bólu, powrotem radości, pojednaniem z Ojcem tym ziemskim i niebiańskim świadczy tylko, że film (i książka) poszukiwały odpowiedzi na te ludzkie dylematy i je z powodzeniem znalazły. Czy to źle dla filmu? Bynajmniej!

OCENA RECENZENTA

35/100

  • Bardzo dobra scena w jaskinii
  • Aktorzy mimo wszystko dają radę
  • Ładnie nakręcony
  • Zmarnowany potencjał 
  • Łopatologiczny przekaz
  • Mnóstwo niedopowiedzeń
  • Potraktowanie po macoszemu głównego problemu


PRODUKCJĘ POLECA:

50%

UŻYTKOWNIKÓW


CZY POLECASZ TEN TYTUŁ?

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

RECENZJE

  • PREMIERY
Piekło - recenzja austriackiego thrillera

Ocena Recenzenta 70/100

Szybka i wściekła Kinomani Stefana Ruzowitzky'ego kojarzyć mogą z bycia autorem filmu Fałszerze, który otrzymał w 2007 roku Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Kolejne projekty reżysera nie okazały się czymś więcej niż kolejnymi punktami w jego filmografii. Z Piekłem pewnie będzie podobnie. Również do szerszej publiczności się nie prz...

Recenzuje Konrad Stawiński

Klient - recenzja nagrodzonego Oscarem irańskiego dramatu

Ocena Recenzenta 90/100

Zgodnie z przewidywaniami tegoroczne Oscary nie obyły się bez podtekstów politycznych. Nagrodę za najlepszy film nieanglojęzyczny otrzymał Irańczyk Asghar Farhadi za Klienta. To już druga statuetka Akademii dla tego twórcy, który postanowił tym razem nie pojawić się na uroczystej gali, sprzeciwiając się zakazowi wjazdu do Stanów Zjednoczonych m.in w obywatel...

Recenzuje Radek Folta

W sieci - recenzja filmu Ki-duk Kima

Ocena Recenzenta 72/100

Po ostatnich ekscentrycznych artystycznych eksperymentach Kim Ki-duk w swoim nowym filmie zwrócił się w kierunku kina bardziej przystępnego dla widza. W sieci to po prostu niepozorny thriller szpiegowski, lecz odpowiednio przepuszczony przez filtr wrażliwości twórczej koreańskiego reżysera. Koreańczyk z Północy Nam Chool-Woo jest rybakiem. Mieszka przy niewidzialnej,...

Recenzuje Konrad Stawiński

Szybcy i wściekli 8 – recenzja kolejnego filmu z serii, którą trudno zajeździć

Ocena Recenzenta 70/100

Dziwny to twór, te szybkie i wściekłe samochody: warczą, tuningują się same, zjadają własne tylne zderzaki, ale wciąż chcemy je oglądać. Jak tak dalej pójdzie, to seria Fast and Furious niedługo wystrzela się ze wszystkich tytułów i być może kolejne odsłony – zresztą do 2021 mają powstać dwa sequele – będą nazywały się po prostu „Dziew...

Recenzuje Kuba Koisz

Zając Max ratuje Wielkanoc - recenzja bajki dla najmłodszych

Ocena Recenzenta 60/100

Kiedy spojrzy się na ubiegłoroczny polski box office, wyraźnie widać, że animacje cieszą się w naszym kraju niezwykłą popularnością. Fakt ten słusznie wykorzystują dystrybutorzy, którzy prezentują widzom wiele więcej niż tylko głośne produkcje Disneya, Pixara, Dreamworks czy Illumination. Na ekrany polskich kin regularnie trafiają również mniej popularne animowane...

Recenzuje Krzysztof Warzała

Małżeńskie porachunki - recenzja duńskiej komedii z Marcinem Dorocińskim

Ocena Recenzenta 73/100

Jako że polska komedia dłuższy już czas jest, jaka jest, wśród polskich aktorów narodził się nowy trend. Aby zagrać w filmie z tego gatunku, uciekają za granicę. I tak dopiero co mieliśmy w kinach Żebrowskiego i Deląga w produkcji prosto znad Wełtawy. Wszystko albo nic jednak nie sprawiło, że zobaczyliśmy rodaków w jakimś dobrym, a przede wszystkim śmiesznym...


MOVIES ROOM POLECA

Polub nas!


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.