• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Czarny humor, kryminalna zagadka z przeciętniakami w roli głównej, małomiasteczkowa satyra. Film Kadri Kõusaar ogląda się niczym estoński remake jeszcze niezrealizowanego filmu braci Coen.

W centrum filmu znajduje się Elsa. Kobieta wydaje się być najsmutniejszą osobą pod Słońcem, a jej twarz ma zawsze beznamiętny wyraz. Właściwie nie ma się czemu dziwić. Jej dorosły syn Lauri został postrzelony podczas napadu rabunkowego, kryminalista wciąż jest na wolności, a jeszcze musi całodobowo opiekować się sparaliżowanym ciałem potomka. Udręką wydają się również przychodzący co chwila z wizytą do pozbawionego kontaktu ze światem zewnętrznym mężczyzny znajomi, dziewczyna, uczniowie czy policjant. Co więcej, audiencje w pokoju Lauriego nasilają się, gdy małe miasteczko obiega plotka o podjętych przez niego z banku dziesiątkach tysięcy euro, które zapadły się jak kamień w wodę.

Zobacz również: Szermierz - recenzja filmu nominowanego do Złotego Globu

 foto 7 matkafot. materiały dystrybutora

Ogólnie rzecz biorąc, film estońskiej reżyserki w zależności od okoliczności jest mieszanką dramatu o samotnej opiece nad sparaliżowanym członkiem rodziny, czarnej komedii i kryminału, w którym widz dostaje do rozwiązania zagadkę „kto strzelił?”. To, co się najmocniej rzuca w oczy, to stylistyka Matki, która przesiąknięta jest groteskową konwencją. Wszystkie postaci zachowują się niczym ożywione manekiny. Są zdystansowani, zobojętniali, zwracają się do siebie banalnymi formułkami grzecznościowymi, siedzą w krępującej ciszy, poświęcają się nudnym sprawom (tak, estoński futbol uśpi każdego), a wrażenie pogłębia w powyższych scenach interakcji bohaterów statyczna kamera czy celowy brak muzyki. Okazuje się, że to pewna przybrana maska, a postaci tłumią swoje prawdziwe emocje oraz intencje, ujawniając je, z jedynym wyjątkiem, dopiero samotnie i w obecności bezwolnego Lauriego, którego pokój przeobraża się mimowolnie w bigbrotherowski pokój zwierzeń. Wtedy też w ruch idzie kamera, która kieruje nasze oko w różne miejsca pokoju (kasa sama się nie znajdzie), a czasem trzymana z ręki i łypiąca zza węgła symuluje nasze podsłuchiwanie intymnych zwierzeń.

Zobacz również: Na pierwszy rzut oka - Midnight Sun - 1. sezon

Dosyć powolnie toczącą się fabułę stara się ożywiać poszukiwanie pieniędzy przez postaci, a Matka niczym rasowy kryminał ustawiający widza w roli detektywa skutecznie myli tropy, każąc nam zmieniać zdanie po powtarzających się niczym refren wizytach odwiedzających i ostatecznie zostawiając wielu widzów mocno zaskoczonych rekonstrukcją wydarzeń w finałowych scenach. Jednak pomijając narracyjny mechanizm, to film można przede wszystkim widzieć jako dość klasyczne satyryczne spojrzenie na małomiasteczkowe społeczności, piętnujące zakłamanie i chciwość, oraz modny komentarz na temat pozycji kobiet w społeczeństwie. Wszystkie małe wady pojawiające się w produkcji niwelują wyborne role aktorskie nieznanych szerzej estońskich aktorów, z Tiiną Mälberg w roli tytułowej na czele.

Ilustracja wprowadzenia: materiały dystrybutora

 

Wiesz, co z tym zrobić


Konrad Stawiński

Konrad Stawiński

Dziennikarz

O mnie:

Kinonarkoman. Fan J. Chastain, M. Wasikowskiej i kina azjatyckiego (w szczególności południowokoreańskiego). W wolnych chwilach ogląda piłkę nożną i prowadzi bloga "Salonik filmowy". Kontakt: k.stawinski@moviesroom.pl


Więcej informacji o:

Say something here...
Cancel
Log in with ( Sign Up ? )
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Be the first to comment.

OCENA RECENZENTA

73/100

  • Groteskowa atmosfera
  • Sprawne połączenie gatunków
  • Udane aktorstwo
  • Dosyć zaskakujący finał
  • Toczy się swoim tempem
  • Kryminalna zagadka ponad pogłębioną analizą
  • bardzo kameralny


PRODUKCJĘ POLECA:

100%

UŻYTKOWNIKÓW


CZY POLECASZ TEN TYTUŁ?

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

RECENZJE

  • PREMIERY
Piekło - recenzja austriackiego thrillera

Ocena Recenzenta 70/100

Szybka i wściekła Kinomani Stefana Ruzowitzky'ego kojarzyć mogą z bycia autorem filmu Fałszerze, który otrzymał w 2007 roku Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Kolejne projekty reżysera nie okazały się czymś więcej niż kolejnymi punktami w jego filmografii. Z Piekłem pewnie będzie podobnie. Również do szerszej publiczności się nie prz...

Recenzuje Konrad Stawiński

Klient - recenzja nagrodzonego Oscarem irańskiego dramatu

Ocena Recenzenta 90/100

Zgodnie z przewidywaniami tegoroczne Oscary nie obyły się bez podtekstów politycznych. Nagrodę za najlepszy film nieanglojęzyczny otrzymał Irańczyk Asghar Farhadi za Klienta. To już druga statuetka Akademii dla tego twórcy, który postanowił tym razem nie pojawić się na uroczystej gali, sprzeciwiając się zakazowi wjazdu do Stanów Zjednoczonych m.in w obywatel...

Recenzuje Radek Folta

W sieci - recenzja filmu Ki-duk Kima

Ocena Recenzenta 72/100

Po ostatnich ekscentrycznych artystycznych eksperymentach Kim Ki-duk w swoim nowym filmie zwrócił się w kierunku kina bardziej przystępnego dla widza. W sieci to po prostu niepozorny thriller szpiegowski, lecz odpowiednio przepuszczony przez filtr wrażliwości twórczej koreańskiego reżysera. Koreańczyk z Północy Nam Chool-Woo jest rybakiem. Mieszka przy niewidzialnej,...

Recenzuje Konrad Stawiński

Szybcy i wściekli 8 – recenzja kolejnego filmu z serii, którą trudno zajeździć

Ocena Recenzenta 70/100

Dziwny to twór, te szybkie i wściekłe samochody: warczą, tuningują się same, zjadają własne tylne zderzaki, ale wciąż chcemy je oglądać. Jak tak dalej pójdzie, to seria Fast and Furious niedługo wystrzela się ze wszystkich tytułów i być może kolejne odsłony – zresztą do 2021 mają powstać dwa sequele – będą nazywały się po prostu „Dziew...

Recenzuje Kuba Koisz

Zając Max ratuje Wielkanoc - recenzja bajki dla najmłodszych

Ocena Recenzenta 60/100

Kiedy spojrzy się na ubiegłoroczny polski box office, wyraźnie widać, że animacje cieszą się w naszym kraju niezwykłą popularnością. Fakt ten słusznie wykorzystują dystrybutorzy, którzy prezentują widzom wiele więcej niż tylko głośne produkcje Disneya, Pixara, Dreamworks czy Illumination. Na ekrany polskich kin regularnie trafiają również mniej popularne animowane...

Recenzuje Krzysztof Warzała

Małżeńskie porachunki - recenzja duńskiej komedii z Marcinem Dorocińskim

Ocena Recenzenta 73/100

Jako że polska komedia dłuższy już czas jest, jaka jest, wśród polskich aktorów narodził się nowy trend. Aby zagrać w filmie z tego gatunku, uciekają za granicę. I tak dopiero co mieliśmy w kinach Żebrowskiego i Deląga w produkcji prosto znad Wełtawy. Wszystko albo nic jednak nie sprawiło, że zobaczyliśmy rodaków w jakimś dobrym, a przede wszystkim śmiesznym...


MOVIES ROOM POLECA

Polub nas!


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.