Informacja o plikach cookies

Nasz portal korzysta z plików cookies. Pozostając na Movies Room wyrażasz zgodę na korzystanie z tych plików i podobnych technologii. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook
Wielki mur moviesroom 1135x200

Francuski reżyser Bruno Dumont zajmował się już tematami na wskroś poważnymi (Poza Szatanem), biografiami (Camille Claudel, 1915), komediami (Mały Quinquin), a w tym roku w Cannes premierę będzie miał... musical o dzieciństwie Joanny D’Arc. Martwe wody to powrót twórcy do korzeni i jest prawdziwą paradą dziwactw.

Dziejąca się na początku XX wieku na północy Francji akcja jest mieszanką romansu, filmu detektywistycznego i kanibalistycznego horroru, z motywami kazirodztwa i surrealizmu. Tylko od tego połączenia zaczyna kręcić się w głowie. Stylistycznie obraz wygląda na połączenie Delicatessen i Niezwykłych przygód Adeli Blanc-Sec, z logiką i choreografią wyciągniętą ze skeczów Monty Pythona. Dumont wydaje się nie mieć umiaru, każe swoim aktorom szarżować, chodzić pokracznie i mówić z dziwnymi akcentami. Poza – momentami – dobrą zabawą, nie wiadomo o co chodzi. Martwe wody to przede wszystkim komedia. Dość nietuzinkowa, czarna, przerysowana, ale nastawiona na zaskoczenie odbiorcy. Na ile uda nam się być rozśmieszonym, wynika głównie z dobrej woli widza.

Martwe wody - kadr z filmuFot. materiały prasowe / Gutek Film

Zobacz również: U pana Marsa bez zmian - recenzja belgijsko-francuskiej czarnej komedii

Początek wydaje się być obiecujący – jest ostra, społeczna satyra na arystokratów z północy, przyjeżdżających by podziwiać piękne widoczki Normandii, zderzona z surowymi warunkami życia zbieraczy małż i rybaków. W powtarzanych do znudzenia scenach oglądamy nastolatka o ogromnych uszach Ma Loute'a, który razem ze ojcem dorabia przenosząc egzaltowanych turystów przez mokradła na plecach. Kolorytu dodaje fakt, że w tym urokliwym zakątku znikają turyści. Nie tak długo później zobaczymy, jak biedna, lokalna rodzina zajada się ludzkim mięsem. Policja wszczyna śledztwo, które niezdarnie prowadzi otyły inspektor z Calais, razem z drobno zbudowanym współpracownikiem wyglądając jak Flip i Flap. Od samego dochodzenia ciekawsze są momenty, kiedy detektyw wywraca się lub ma problemy z podniesieniem się. I tak bez końca.

Martwe wody - kadr z filmuFot. materiały prasowe / Gutek Film

Równie kolorowa jest rodzina arystokratów. Przygarbiony ojciec (Fabrice Luchini) machający komicznie rękami i chrząkający niczym ogr, jego małżonka (Valeria Bruni Tedeschi) ma problemy z trzymaniem pionu, a siostra (Juliette Binoche) przeżywa swoje migreny wyolbrzymiając je do potęgi. Pomiędzy dziewczyną z tego rodu – Billie – i synem rybaka – Ma Loute'em – rodzi się romans. Obydwie rodziny nie są wolne od grzechów i skrywają mroczne tajemnice. W wątku miłosnym Dumont wygrywa jakże aktualny motyw tożsamości seksualnej i tzw. gender. Billie, grana przez androgeniczną z wyglądu aktorkę Raph, ma głęboki głos i ubiera się jak mężczyzna. Postać mówi w końcu o sobie, że jest dziewczyną w przebraniu.

Martwe wody - kadr z filmuFot. materiały prasowe / Gutek Film

Niestety, oprócz tego w Martwych wodach brak jakiejkolwiek głębszej treści. Film ten przypadnie do gustu gównie miłośnikom absurdalnego humoru i slapstickowych sytuacji. Jeżeli lubicie oglądać raz po raz grubego policjanta przewracającego się i mającego problemy ze wstaniem, albo niepotrzebnie szarżującą Juliette Binoche, która z zaangażowaniem śpiewaja egzaltowane piosenki lub ostentacyjnie wznosi modły do świętej panienki, to jest to film dla was. Widzom o słabszej tolerancji na ekstrawagancje radzę trzymać się z daleka.

 

 

Wiesz, co z tym zrobić


Radek Folta

Radek Folta

Redaktor

O mnie:

Dziennikarz filmowy i kulturalny, miłośnik kina i festiwali filmowych, obecnie mieszka w Londynie. Autor bloga "Film jak sen".


Więcej informacji o:

Say something here...
Cancel
Log in with ( Sign Up ? )
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Be the first to comment.

OCENA RECENZENTA

40/100

  • walory produkcyjne
  • momentami zabawny
  • film o niczym
  • humor nie dla każdego
  • przerysowana Juliette Binoche


PRODUKCJĘ POLECA:

0%

UŻYTKOWNIKÓW


CZY POLECASZ TEN TYTUŁ?

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

RECENZJE

  • PREMIERY
Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara - recenzja powrotu Jacka Sparrowa na ekrany kin

Ocena Recenzenta 62/100

Nie do końca rozumiem, czemu ludzie nie lubią czwartej części przygód Jacka Sparrowa. Na nieznanych wodach swoje wady miało, ale jednocześnie przywracało serii przygodową prostotę pogoni za skarbem, stawiało postać Johnny'ego Deppa za sterami intrygi i dodawało mu odpowiednio charakterną partnerkę, z którą tworzył wart kibicowania duet. Nieprzypadkowo też Piraci z Ka...

Recenzuje Krzysztof Warzała

Recenzja Song to Song - nowego filmu Terrence'a Malicka

Ocena Recenzenta 50/100

Przystępując do recenzowania nowego filmu Terrence'a Malicka, czuję się w obowiązku wyznać pewien wstydliwy sekret. Song to song to mój pierwszy kontakt z twórcą Cienkiej czerwonej linii, po baaaardzo dłuuugiej przerwie. Więcej, śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że to pierwszy kontakt już jako, do pewnego stopnia ukształtowany, widz. Idąc na omawiany film jedyne...

Recenzuje Jakub Liszewski

The Circle. Krąg - recenzja najnowszego filmu z Emmą Watson!

Ocena Recenzenta 58/100

Podczas gdy Daniel Radcliffe odstawia w kinie barwne kreacje – walczy o syna z duchem, rosną mu rogi, tworzy GTA, goli się na łyso i infiltruje neonazistów czy puszcza bąki jako trup, tak post-potterowska kariera odtwórczyni Hermiony Granger prezentuje się zgoła inaczej. Emma Watson wciąż i bez końca gra podobne do siebie intelektualistki napędzane wiarą w ideały or...

Recenzuje Krzysztof Warzała

Jutro będziemy szczęśliwi - recenzja nowego filmu z Omarem Sy w roli głównej!

Ocena Recenzenta 70/100

Szczęściem należy nauczyć się cieszyć Uwielbiam takie sytuacje, gdy pod wpływem impulsu wybieram się do kina na film, o którym nie mam praktycznie zielonego pojęcia, a ten pod odbytym seansie okazuje się jedną z najlepszych obejrzanych przez mnie produkcji w danym roku, dumnie goszczących na srebrnych ekranach. Zastanawiacie się, o czym mogę tutaj mówić? Mianowicie od...

Recenzuje Bartosz Kęprowski

24 tygodnie - recenzja niemieckiego dramatu

Ocena Recenzenta 50/100

Wyzwolona kobieta, aborcja, feminizm - poruszanie takich tematów to jak wkładanie kija w mrowisko. Kontrowersyjność filmu Anne Zohra Berrached powinna być dodatkowym atutem w promowaniu tej produkcji. Ale kiedy oglądałem 24 tygodnie podczas festiwalu filmowego w Berlinie byłem przekonany, że nikt nie odważy się dystrybuować tego tytułu w Polsce. Na szczęście bardzo się pomyli...

Recenzuje Radek Folta

Obcy: Przymierze - recenzja nowej odsłony kultowego cyklu!

Ocena Recenzenta 50/100

Ridley Scott nie odcinał kuponów tworząc Prometeusza. Nie wszystko mu wyszło, ale miał pomysł na nieco natchnioną, acz nieszablonową przypowieść o miejscu człowieka w galaktyce. Widzowie najwyraźniej mieli to gdzieś i odrzucili intrygującą wizję Scotta. Reżyser nie pozostał kinomanom dłużny. Obcy: Przymierze bezpardonowo kasuje wszystko nowatorskie, co proponował Promete...

Recenzuje Krzysztof Warzała

MOVIES ROOM POLECA

Polub nas!

rekrutacja ama

© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.