UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na "zrozumiałem" na dole tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • niebawem również
  • Połącz z Facebook
Ocena recenzenta

75/100

  • Postać Deadpoola!
  • Ryan Reynolds
  • humor
  • świetna autoparodia
  • mnóstwo smaczków
  • scena po napisach
  • nudne momenty
  • nierówne tempo
  • gościnne występy

Właśnie pracujemy nad usprawnieniem tej funkcji. Przemyśl swoją ocenę i wpadnij jutro ;)

Ocena użytkowników

75/100

Twoja ocena
Zaloguj się aby oceniać

„Deadpool” to jeden z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych (anty)bohaterów Marvela. Brutalny, bezkompromisowy, cyniczny, bezczelny i niezwykle zabawny, na dodatek zdający sobie sprawę z tego, że jest postacią z komiksów i non stop przełamujący czwartą ścianę poprzez bezpośrednie zwracanie się do czytelnika lub widza. Jego reprezentacja w kinowym uniwersum do tej pory była mocno zaniedbana (nie licząc epizodu w „X-men Geneza: Wolverine”). W Polsce to póki co osobnik raczej nieznany szerszemu gronu, głównie przez brak wydanych komiksów z jego udziałem. Zmieni się to w lutym: wraz z premierą pierwszego tomu jego przygód, a także wejściem na kinowe ekrany dedykowanego mu filmu.

Zapomnijcie o wszystkim, co do tej pory widzieliście w produkcjach sygnowanych logo Marvela – Deadpool jest zupełnie inny. To, całkiem zasłużenie, film posiadający kategorię R, nie szczędzący widzowi krwi, erotyki, mocnych żartów czy wreszcie mrocznych scen. Wszystko to upchnięto w konwencji (nie)typowego filmu o superbohaterze, który jest praktycznie nieśmiertelny, posiada moc regeneracji i nie chce zostać jednym z X-menów. Taki Wolverine w krzywym zwierciadle, tylko z takim samym temperamentem.

„Deadpool” w zasadzie jest klasycznym originem, ukazującym genezę tytułowej postaci, przeplatającą się z właściwą akcją. Jako że film reklamowany jest jako najlepsza propozycja na Walentynki (!), nie mogło zabraknąć pięknych kobiet i wątków miłosnych, wszystko oczywiście podlane sosem autoparodii.

Ryan Reynolds jest idealnym Deadpoolem – doskonale czuje i postać i konwencję, stanowiąc zdecydowanie najjaśniejszy punkt filmu. Partneruje mu piękna i seksowna Morena Baccarin oraz wyrazisty Ed Skrein, gwiazda najnowszej części „Transportera”. To niestety koniec błysków w obsadzie: gościnne występy Colossusa i Negasonic Teenage Warhead, a także Giny Carano w roli Angel Dust, to nic więcej, jak przyzwoite zapchajdziury.

Pełnometrażowy debiut Tima Millera jest nierówny – wszystkie sceny z Deadpoolem są absolutnie genialne, natomiast te, w których Reynolds dopiero się nim staje, rozrabiając jeszcze jako Wade Wilson, mogą nieco znużyć. Być może to kwestia oczekiwań: przecież nie dało się uniknąć mixu tych scen w pierwszym filmie o tym bohaterze. W zapowiedzianym już sequelu problem ten powinien zniknąć.

Humor potrafi powalić na kolana, od pierwszych minut (pomysłowe napisy), po ostatnie (scena po creditsach), poprzez nieskończone odnośniki do komiksów i popkultury, czy nawet filmów Monty Pythona. Aż chciałoby się po prostu więcej Deadpoola na ekranie. To bardzo komiksowy film, pełen akcji i dobrej zabawy, dobrze nakręcony i okraszony świetnym soundtrackiem. Wszyscy fani postaci powinni potraktować go jako pozycję obowiązkową. Ale nie puszczajcie na niego swoich dzieciaków.


Za udział w seansie dziękujemy:

http://www.cinema-city.pl/loga/cc/Cinema_City_Master_RGB_whiteBg.png

 

Wiesz, co z tym zrobić


Piotr Pocztarek

Piotr Pocztarek

Zastępca redaktora naczelnego

O mnie:

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.


Dodaj komentarz

Zaloguj się i przejdź na naszą stronę mocy! Komentuj bez weryfikacji, oceniaj, twórz własną społeczność i odkryj potęgę mocy Movies Room!

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

Hank
# Hank 2016-02-13 20:40
Moglibyście dodać artykuł o nowej szacie graficznej, byłoby wiadomo gdzie komentować - nie wszyscy mają Fb ;)

W kwestii upgradu templatu:
1. Community Builder - nie zmienia się awatar
2. Jakiś moduł zamula się na stronie głównej. Wydaje mi się że to Gorące Zwiastuny, opóźnia ładowanie o dobre kilka sekund i powoduje spory lag. Możnaby pomyśleć o zmianie na jakiś moduł który nie wstawia embedded YT?

Życzę powodzenia, trzymam kciuki za jeszcze szybszy rozwój :)
Odpowiedz
Tomasz Rewers
# Tomasz Rewers 2016-02-14 12:58
Dzięki wielkie za uwagi i dobre słowo! Postaramy się uporać ze wszystkimi problemami technicznymi jak najszybciej :)
Odpowiedz
Hank
+1 # Hank 2016-02-13 20:18
Panowie, nowy MR - rewelacja :)
Odpowiedz

 

ZNAJDZIESZ NAS NA:
WSPÓŁPRACUJEMY Z :
  • logo1
  • logo2
  • logo3
  • logo4
  • logo5
  • logo6
  • logo7
  • logo8
  • logo9
  • logo18
  • logo-cenega
  • logo-ama
  • logo10
  • logo11
  • logo12
  • logo-netflix
  • logo14
  • logo15
  • logo16
  • logo17
  • logo18
  • logo18
  • logo-enemef
  • logo-cd-pro-red
  • logo-snap-book
  • logo19
  • logo20
  • logo21
  • logo22
  • logo23
  • logo-samsung
  • logo25
  • logo-universal
  • logo rebis
  • logo-sony-music
  • logo-techland

© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.

Wykonanie strony: Tomasz Szymański, projekt: Tomasz Rewers