Informacja o plikach cookies

Nasz portal korzysta z plików cookies. Pozostając na Movies Room wyrażasz zgodę na korzystanie z tych plików i podobnych technologii. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Do sądu federalnego w stanie Virginia trafiło 355-stronicowe pismo, w którym autor książki Demonolodzy Gerald Brittle, poprzez swoich prawników, pozywa Warner Bros., New Line Cinema, Jamesa Wana, Chada Hayesa i Careya Hayesa o naruszenie praw autorskich poprzez produkcję popularnych horrorów związanych ze sprawami prowadzonymi przez małżeństwo Warrenów. Swoje straty z powodu powstania dwóch części Obecności i spin-off’u Annabelle wycenił na 900 milionów dolarów, a więc kwotę zbliżoną do tej, którą łącznie zarobiły te trzy filmy w kinach. Pod znakiem zapytania stanąć mogą kolejne filmy z serii, w tym wchodzący do kin sequel filmu o przerażajacej lalce i zapowiedziany horror o duchu zakonnicy, gdyż pisarz chce wstrzymania jego wyświetlania i zatrzymania produkcji kolejnych filmów.

Dlaczego Gerald Brittle uważa, że naruszono jego prawa? Zanim stał się sceptykiem prawdziwości relacji Eda i Lorraine, to trzymał z nimi sztamę. Dlatego też zanim opublikował książkę Demonolodzy mógł podpisać w 1978 roku z małżeństwem demonologów samouków umowę, w której otrzymał wyłączne prawo do rozporządzania przekazanymi mu historiami i decydowania o tworzeniu od nich utworów pochodnych. Stąd też Brittle uważa, iż Lorraine Warren nie miała praw, aby udzielić zgody na fabularyzowanie swoich paranormalnych śledztw w filmie Obecność. Warner Bros. miał nie poczuwać się do winy i przy okazji skargi w okolicach premiery Obecności 2 odpowiedzieć prawnikom pisarza, że filmy mogły powstać, gdyż scenariusze oparte są o „fakty historyczne”, a nie książkę Demonolodzy. Jest to dość powszechnie wykorzystywany w podobnych sprawach argument-wytrych, a prawnicy Brittle’go znaleźli słaby jego punkt. Otóż starają się dowodzić, że nie można mówić o faktach historycznych, gdyż sytuacje te nie miały miejsca, bo Warrenowie kłamali na temat swoich śledztw i prowadzonych spraw. W piśmie znajduje się zdanie: „Nie istnieją żadne fakty historyczne wskazujące, że kiedykolwiek w domu Perronów obecne były wiedźma, wiedźma wieszająca się, opętanie, kult satanistyczny czy ofiara z dziecka”.

Zobacz również: First Time - twórcy chwalą się efektami specjalnymi, a rosyjskie władze zalecają seans filmu

Sam Brittle nie będzie miał trudności z udowodnieniem, że reżyser James Wan czytał jego książke, gdyż filmowiec zachwycał się nią na Twitterze w 2011 roku.

 

Dla prawników Warner Bros. mamy tylko jedną radę. To już chyba pora, aby zadzwonić po Ghostbusters. (Numer telefonu w 1:51)

Źródło: hollywoodreporter / ilustracja wprowadzenia: fot. WarnerBros.

 

Wiesz, co z tym zrobić


Konrad Stawiński

Konrad Stawiński

Dziennikarz

O mnie:

Kinonarkoman. Fan J. Chastain, M. Wasikowskiej i kina azjatyckiego (w szczególności południowokoreańskiego). W wolnych chwilach ogląda piłkę nożną i prowadzi bloga "Salonik filmowy". Kontakt: k.stawinski@moviesroom.pl


Więcej informacji o:

Say something here...
Cancel
Log in with ( Sign Up ? )
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Be the first to comment.

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Powiązane Publikacje

Related Articles

© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.