• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Podczas wczorajszego panelu poświęconego The Last Jedi na Star Wars Celebration Orlando reżyser oraz aktorzy podzielili się mnóstwem nowych informacji na temat filmu. Poznaliśmy sporo szczegółów fabuły, wizerunki nowych postaci oraz wiele innych sekretów. Nie będziemy tu jednak skupiać się na tym, co ujawnił nam długo wyczekiwany zwiastun - jego analizę możecie przeczytać bowiem tutaj. Wiecie już także o braku Carrie Fisher w Epizodzie IX, o czym także informowaliśmy. Tutaj dowiecie się jednak wszystkich pozostałych rzeczy, które ujawniono wczoraj wieczorem. Zaczynajmy!

Ostatni Jedi jest tylko jeden 

lj17.pngfot: materiały prasowe

Reżyser potwierdził, że Ostatni Jedi jest liczbą pojedynczą. Wcześniejsze spekulacje twierdziły, że tytuł może się odnosić do całego Zakonu Jedi, lub jego starożytnych przedstawicieli (do których miał ponoć należeć sam Snoke). Teraz jednak wiadomo, że chodzi tu tylko o jednego bohatera lub... bohaterkę! Czy to Luke, czy może Rey okażą się ostatnimi osobami znającymi sekrety Rycerzy Jedi? Niewykluczone również, że chodzi o kogoś zupełnie innego...


Rose

rosefot: materiały prasowe

Kelly Marie Tran (XOXO) wcieli się w nową bohaterkę o imieniu Rose. Rian Johnson zapewnia, że jest to największa ze wszystkich nowych ról. Rose należy do Ruchu Oporu i przez pewien czas będzie współpracować z Finnem. Nie pragnie być bohaterką, jednak fabuła rzuci ją w nieoczekiwany wir wydarzeń.


Finn wyzdrowiał 

lj10.pngfot: materiały prasowe

Wedle słów samego Johna Boyegi, Finn wreszcie wyzdrowiał i wyrusza na nową misję. Będzie się starał zarówno pomóc Ruchowi Oporu, jak i uciec przed zemstą Najwyższego Porządku. W pewnym momencie konieczne dla niego okaże się podjęcie decyzji, po czyjej stronie tak naprawdę stoi. Zobaczymy go też ponownie u boku Poe Damerona, z którym dalej jest blisko związany. 


 Historia Luke'a wreszcie się kończy

luke ljfot: materiały prasowe

Mark Hamill zapewnia, że Luke nie jest już głównym bohaterem sagi. Przez 30 lat pomiędzy Powrotem Jedi a Przebudzeniem Mocy stał się kompletnie inną osobą, zmieniło się jego nastawienie do wielu spraw. Jak już wiemy ze zwiastuna, Skywalker uważa, że czas Jedi dobiegł końca. Co to oznacza? Czy zniszczenie odbudowanego przez niego Zakonu przez Kylo Rena wywołało w nim aż tak dużą traumę? Być może jednak Luke ma na myśli nie całkowity kres użytkowników Mocy, ale ideologii Jedi. Czy stanie się zatem Szarym Jedi, korzystającym zarówno z tajników Jasnej jak i Ciemnej Strony Mocy? To bardzo prawdopodobne, zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę ten kadr ze zwiastuna, na którym widać prawdopodobnie symbol tego stronnictwa:

lj8.pngfot: materiały prasowe

Ponadto Daisy Ridley stwierdziła, że Rey nie będzie się dogadywać z Lukiem zbyt dobrze. Ich opinie i poglądy będą się mocno różnić, a główna bohaterka nie będzie zadowolona z nastawienia swojego mentora. 


  Nowe maszyny, nowe planety

atatfot: materiały prasowe

Zwiastun pokazał nam ujęcie na tyle kontrowersyjne, że skomentował je sam reżyser. Widoczna w powyższej scenie nowa planeta to Crait. To miejsce bogate w minerały, opuszczona przed wiekami lokalizacja górnicza, na której ukrywa się obecnie Ruch Oporu (wszelkie skojarzenia z Hoth z Imperium kontratakuje są rzecz jasna przypadkowe). Widoczne w oddali maszyny kroczące to nowa wersja AT-AT, co również potwierdził sam Johnson. Bitwa, którą tu widzimy, ma mieć kluczowe znaczenie dla całego przebiegu historii i prawdopodobnie rozegra się na samym jej początku. Najwyższy Porządek ma bowiem rozpocząć pełną mobilizację po swojej spektakularnej porażce z Epizodu VII i przystąpić do gwałtownego ataku na Rebel... na Ruch Oporu. 


Film jest "inny"

lj11.pngfot: materiały prasowe

Na sam koniec najbardziej ogólna i niejednoznaczna informacja. Daisy Ridley zapewnia, że osoby, którym dane już było zobaczyć wczesną wersję Ostatniego Jedi, twierdzą, że jest on utrzymany w zupełnie innym stylu niż Przebudzenie Mocy. Wpłynęła na to na pewno zmiana reżysera. Wedle słów samej Kathleen Kennedy, Rian Johnson spogląda na wszystko inaczej niż jego poprzednik, więc jego dzieło również okaże się dla widzów nieco odmienne. Czy to dobrze? Miejmy nadzieję, że tak!

Zobacz również: Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - masa nowych zdjęć z filmu!

Na premierę Star Wars: The Last Jedi musimy czekać do 15 grudnia 2017Reżyserią i scenariuszem zajmie się Rian Johnson (Looper: Pętla czasu). Szczegóły fabuły nie są jeszcze znane. Wiadomo jednak, że w kolejnej części ponownie zobaczymy: Marka Hamilla, Carrie Fisher, Adama Drivera, Daisy Ridley, Johna Boyegę, Lupitę Nyong'o, Oscara Isaaca, Domhnalla Gleesona, Anthony'ego Danielsa, Gwendoline Christie oraz Andy'ego Serkisa. Do obsady natomiast dołączyli: Benicio Del Toro, Laura Dern oraz Kelly Marie Tran.

Źródło: Star Wars: The Last Jedi Panel, heroichollywood.com/ ilustracja wprowadzenia: Star Wars: The Last Jedi Official Teaser 

 

Wiesz, co z tym zrobić


Kamil Serafin

Kamil Serafin

Dziennikarz

O mnie:

Fan wszelkiej maści blockbusterów (dobrych oczywiście), fanatyk Star Wars, miłośnik popkultury w ogólnym tego słowa znaczeniu i ekspert w robieniu wszystkiego na ostatnią chwilę. Nauki ścisłe i astronomia. Nienawidzi twórczości Mickiewicza. kamil.k.serafin@gmail.com


Więcej informacji o:

Say something here...
Cancel
Log in with ( Sign Up ? )
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Be the first to comment.

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

nie wyswietli reszty danych

MOVIES ROOM POLECA

Polub nas!


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.