Informacja o plikach cookies

Nasz portal korzysta z plików cookies. Pozostając na Movies Room wyrażasz zgodę na korzystanie z tych plików i podobnych technologii. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook
reklama-ama-artykuly-top

Po informacji sprzed kilku dni o tym, że Netflix bierze się za produkcję serialu o Wiedźminie, jeszcze nie zdążyły na dobre opaść emocje, a tymczasem jeden z głównych inicjatorów przedsięwzięcia, czyli reżyser Tomasz Bagiński, w wywiadzie dla Gazety.pl przekazał kolejne ciekawe informacje o nadchodzącej produkcji. Co ciekawe, Polak ma być głównym reżyserem przynajmniej jednego odcinka każdego sezonu serialu, zaś autor sagi wiedźmińskiej Andrzej Sapkowski będzie pełnił rolę konsultanta kreatywnego. W rozmowie z Gazetą.pl Tomasz Bagiński, jeden z najzdolniejszych animatorów w Polsce, opowiada m.in o tym, że prace nad ekranizacją przygód Geralta z Rivii trwają od dobrych kilku lat oraz tłumaczy, dlaczego prozę Andrzeja Sapkowskiego lepiej przedstawić w formie serialu niż filmu pełnometrażowego.

Nie jest tajemnicą, że pracujemy nad tym projektem już od kilku lat. Początkowo chcieliśmy zrealizować film pełnometrażowy, ale historie Andrzeja Sapkowskiego są na tyle rozbudowane i wartościowe, że bardzo szybko stało się jasne, że nie mieszczą się one w ramach jednego filmu. W tej chwili cała nasza energia skupia się na serialu i wydaje mi się, że to jest naturalna forma dla prozy Sapkowskiego.

Żyjemy w czasach renesansu seriali. Mamy 2017 rok, filmy, które są dostępne w kinach, to są w większości tzw. produkcje "eventowe". Nie są traktowane w kategorii kina, lecz pewnego wydarzenia czysto rozrywkowego, skierowanego do bardzo szerokiej widowni. To są filmy, które wciąż są szalenie popularne, ale mam wrażenie, że opowieść o Geralcie z Rivii do tego nurtu nieszczególnie pasuje.

z21836650IH,Tomasz-Baginski-fot-Jacek-Ryzynski.jpgfot. Jacek Ryżyński

Zobacz również: Bagiński reżyserem filmowej adaptacji Rycerzy Zodiaku

Reżyser opowiada również o współpracy z amerykańskimi producentami serialu, czyli Seanem Danielem i Jasonem Brownem.

Jesteśmy w bardzo bliskim kontakcie, na tym etapie jest dużo pracy organizacyjnej i synchronizacji między zespołami w Polsce i w Stanach Zjednoczonych. Sean Daniel kończy obecnie pracę nad "Mumią" z Tomem Cruisem, Jason Brown wciąż jest mocno zaangażowany w produkcję serialu "The Expanse". To są bardzo zajęci ludzie, ale z czasem wszyscy nauczyliśmy się sobie ufać. Jesteśmy profesjonalistami i mamy wyraźny podział obowiązków. To jest zresztą kolosalna, niewidzialna robota. Gdybym dziesięć lat temu wiedział, że tak w dużej mierze wygląda praca reżysera, to pewnie bym wolał do końca życia siedzieć przed komputerem i robić symulacje wybuchów [śmiech].

Twórca m.in Katedry czy popularnych Legend polskich na razie powściągliwie wypowiada się o możliwości realizacji wybranych scen w Polsce. Tajemnicą jest również obsada serialu o Białym Wilku.

Odpowiem dyplomatycznie. Pomysł na "Wiedźmina" wpisuje się w koncept kulturotechu opisywany przeze mnie wspólnie z moimi kolegami z Platige Image, rozumiany jako splot produktów, usług i doświadczeń związanych z kulturą, technologią, nowymi mediami i odpowiednio przygotowanymi modelami biznesowymi. Uważam, że Polska ma ogromny potencjał, by stać się mocnym graczem na międzynarodowej arenie biznesowo-kulturowej, ale musi stworzyć odpowiednie narzędzia, by umieć zainteresować swoją kulturą resztę świata. Pomysł naszego słowiańskiego kulturotechu na pewno będzie obecny w "Wiedźminie". Ile jednak będzie odcinków, jakie to będą lokacje, scenariusze, kto będzie showrunnerem, kto zagra główną rolę - to są na razie pytania, na które odpowiedzi są objęte tajemnicą.

witcher3_cg_killingmonsters_1.jpgfot. materiały prasowe

Tomasz Bagiński w wywiadzie wspomina również swoją pracę dla studia CD Projekt Red. Twórcy serii gier komputerowych Wiedźmin odnieśli gigantyczny sukces na świecie i nie da się ukryć, że ten fakt miał niemałe znaczenie przy podejmowaniu decyzji przez Netflix o zatwierdzeniu tego projektu. Bagiński zaznacza jednak, że nadchodząca produkcja ma czerpać z literackiego pierwowzoru, a nie z gier Wiedźmin.

To było bardzo dawno temu, w 2006 albo 2007 roku! Bardzo długo współpracowałem z zespołem CD Projekt RED nad ich cinematikami do gier, do dzisiaj bardzo dobrze wspominam to doświadczenie. To była część tej samej przygody, zanurzenie się w tym świecie, choć musimy pamiętać, że gra interpretuje te powieści w zupełnie inny sposób. Odniosła gigantyczny sukces, który zwrócił oczy świata w kierunku Polski i postaci stworzonych przez Sapkowskiego. Teraz jednak będziemy nad tym materiałem pracować nieco inaczej, bliżej literackiego pierwowzoru.

Cały wywiad możecie przeczytać TUTAJ.

Źródło: gazeta.pl, ppe.pl | Ilustracja wprodawdzenia: Materiały prasowe CD Project RED i Netflix - kolaż

 

Wiesz, co z tym zrobić


Jakub Najmoła

Jakub Najmoła

Dziennikarz

O mnie:

Kinoman i meloman w jednej osobie. Z pasji dziennikarz, z powołania przyszły prawnik. Fan "Wiedźmina", PlayStation, piłki nożnej i sportów walki.


Więcej informacji o:

Powiedz coś tutaj...
Odrzuć
Zaloguj jako ( Zalogować ? )
albo wyślij jako gość
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.

Be the first to comment.

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas

reklama-ama-artykuly-top

© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.