Diabeł ubiera się u Prady 2 podpadł azjatyckim widzom. Z powodu jednej sceny mieszkańcy Dalekiego Wschodu krytykują sequel i nawołują do bojkotu jednego z najbardziej oczekiwanych filmów roku. Padają zarzuty o rasizm i powielanie szkodliwych stereotypów.
Diabeł ubiera się u Prady zawsze musiał mierzyć się z oskarżeniami o powielanie stereotypów i przez wielu uważany jest dziś za film, który “źle się zestarzał”. Pierwszej części zarzucano m.in. normalizowanie toksycznych zachowań w pracy, powierzchowne i płytkie ukazanie branży modowej, seksizm czy body shaming. Wygląda na to, że kontynuacja również nie uniknie krytyki.
Chińskie portale informują o fali oburzenia w rodzimych mediach społecznościowych, która nastąpiła po negatywnym odbiorze jednej ze scen promujących film Diabeł ubiera się u Prady 2. Zamieszczony w sieci przez 20th Century Fox fragment przedstawia w założeniu komediową scenę, w której Andrea Sachs (w tej roli Anne Hathaway) poznaje swoją sekretarkę Jin Chao (grana przez chińsko-amerykańską aktorkę Helen J. Shen). Nie do śmiechu jest jednak azjatyckim internautom, których oburzyło imię, wygląd i zachowanie postaci. Ich zdaniem to niedopuszczalna i obraźliwa stereotypizacja oraz rasizm.
O co chodzi? Otóż internauci w social mediach argumentują, że użyte w filmie imię postaci - Jin Chao - brzmi podobnie do „Ching Chong” (w Polsce funkcjonuje w formie “cing ciang ciong”), czyli terminu który w języku potocznym funkcjonuje jako szydercza imitacja brzmienia języków azjatyckich i historycznie używanego w społeczeństwach zachodnich od XIX wieku do wyśmiewania chińskich robotników.
Z krytyką spotkała się również kreacja asystentki Andrei, która została uznana za karykaturalną i stereotypową. Zwrócono uwagę, że powiela ona zachodnie poglądy, iż nawet wykształceni Azjaci są nieśmiali społecznie i cechuje ich przesadne zachowanie oraz mimika. Nie podoba się również to, że bohaterka jest niskiego wzrostu, ma kiepskie uczesanie, a nosząc okulary oraz koszulę i spódnicę w kratę przedstawiana jest jako typowa “brzydula”, kujon oraz osoba pozbawiona poczucia stylu, co sugeruje, że w przeciwieństwie do reszty postaci nie pasuje do świata branży modowej.
Podobne głosy od mieszkańców innych azjatyckich państw zaczynają pojawiać się również w zachodnich serwisach społecznościowych. Na X (dawny Twitter) spore zasięgi zyskały m.in. wpisy japońskich internautów, którzy zwracają uwagę na stereotypowe przedstawienie azjatyckiej postaci i nawołują do bojkotu sequela Diabeł ubiera się u Prady.
azjatycki (chiński)
imię: Chin-chon
okulary, zgryźliwy kujon
nawet jeśli ukończył świetną szkołę, to i tak obciachowy
Stereotypowy rasizm wali prosto z mostu w 2026 roku, aż mnie trzęsie. Ta scena w zapowiedzi jest po to, żeby było „śmiesznie”?
W „Diabeł ubiera się u Prady 2” nadali Chince imię Qingchong, obsadzili aktorkę, która jak zwykle odzwierciedla stereotypy Azjatów wymyślone przez białych (okulary, niski wzrost, kiepska figura), i wybuchł skandal!
Diabeł ubiera się u Prady 2, wyczekiwana kontynuacja hitu z 2006 roku, trafi do polskich kin 1 maja 2026 roku. W sequelu do swoich ról powrócą m.in. Meryl Streep, Anne Hathaway, Emily Blunt czy Stanley Tucci.
źródło: koreajoongangdaily.joins.com / ilustracja: materiały prasowe
Kontakt: [email protected] Twitter: @KonStar18