Movies Room - Najlepszy portal filmowy w uniwersum

Zabójczo dobre seriale w BBC First

Gwiazda Pulp Fiction krytykuje Quentina Tarantino. “To nie sztuka, tylko coś rasistowskiego i niepokojącego”

Autor: Mikołaj Lipkowski
9 marca 2026
Gwiazda Pulp Fiction krytykuje Quentina Tarantino. “To nie sztuka, tylko coś rasistowskiego i niepokojącego”

Rosanna Arquette ponownie wywołała dyskusję o twórczości Quentina Tarantino. W niedawnym wywiadzie stwierdziła, że reżyser przez lata otrzymywał przepustkę na używanie kontrowersyjnego - rasistowskiego - słowa w swoich filmach.

Choć Quentin Tarantino jest wielce szanowanym reżyserem w branży - tak nie wszyscy go szanują po równi. Rosanna Arquett, którą możemy dobrze znać z jednego z hitów reżysera - Pulp Fiction - przyznała, że Tarantino otrzymywał przyzwolenie na używanie rasistowskiego słowa na n, tudzież u nas na m, bądź cz. 

Quentin Tarantino z kontrowersjami

Rosanna Arquette w rozmowie z brytyjskim The Times wróciła wspomnieniami do pracy przy filmie Pulp Fiction, który uznawany jest dziś za jedno z najważniejszych dzieł współczesnego kina. Choć aktorka podkreśliła, że produkcja pozostaje ikoną i świetnym filmem na wielu poziomach, nie ukrywała jednocześnie krytycznego stosunku do niektórych elementów twórczości reżysera. Jej zdaniem przez lata zbyt łatwo przymykano oczy na powtarzające się używanie przez bohaterów filmów Tarantino obraźliwego określenia rasowego. Arquette w wywiadzie otwarcie przyznała, że ma poważny problem z obecnością tego słowa w filmografii reżysera.

Osobiście mam już dość używania tego słowa. Nienawidzę go. Nie potrafię zaakceptować tego, że Quentin Tarantino dostał swego rodzaju przepustkę na jego używanie. To nie sztuka, tylko coś rasistowskiego i niepokojącego.

Jej słowa szybko odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych i branżowych portalach filmowych. Wiele osób zwraca uwagę, że debata na temat języka w filmach Tarantino powraca regularnie od lat.

Więcej o filmach na Movies Room:

Spór, który trwa od lat

Kontrowersje wokół twórczości Quentina Tarantino szczególnie nasiliły się po premierze filmu Django z 2012 roku. W produkcji, w której główną rolę zagrał Jamie Foxx, słowo to pada wielokrotnie - zarówno z ust białych, jak i czarnoskórych bohaterów. Film opowiada historię niewolnika walczącego o wolność w realiach XIX-wiecznych Stanów Zjednoczonych.

Już w czasie premiery obraz wywołał dyskusję wśród twórców i krytyków. Jednym z najgłośniejszych głosów sprzeciwu był reżyser Spike Lee, który otwarcie krytykował sposób przedstawiania historii w filmie. W rozmowie z magazynem Vibe podkreślał, że jego zdaniem produkcja jest brakiem szacunku wobec przodków. Lee zaznaczał jednocześnie, że sam wykorzystywał to słowo w swoich filmach, jednak uważał, że w twórczości Tarantino pojawia się ono w nadmiarze.

Tarantino pozostaje niewzruszony

Sam reżyser wielokrotnie odnosił się do zarzutów. Po zdobyciu nagrody za scenariusz podczas ceremonii Złotych GLobów w 2013 roku podkreślał, że nie zamierza zmieniać sposobu pisania dialogów pod wpływem krytyki. Twórca przekonywał również, że jego celem jest autentyczność postaci i świata przedstawionego. W wywiadach podkreślał, że żadna fala krytyki nie wpłynęła dotąd na treść jego scenariuszy ani historie, które chce opowiadać.

Warto przypomnieć, że Django zdobyło aż pięć nominacji do Oscarów podczas 85 ceremonii. Statuetkę dla najlepszego aktora drugoplanowego otrzymał Christoph Waltz, a sam Tarantino odebrał Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny.


Źródło: hollywoodreporter.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe 

Chcesz nas wesprzeć i być na bieżąco? Obserwuj Movies Room w google news!

Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.

Komentarze (0)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.