Na trwającym European Film Market w Berlinie jednym z najgorętszych tytułów jest „Jason Statham Stole My Bike” - wysokobudżetowa meta-komedia akcji, w której Jason Statham wcieli się w… samego siebie. Za kamerą stanie David Leitch.
Jak donosi branżowy Deadline, projekt już przyciąga uwagę międzynarodowych nabywców. Według opisu sprzedażowego Jason Statham ma zagrać rolę życia, wcielając się w globalną gwiazdę kina akcji - Jasona Stathama. Szczegóły fabuły pozostają na razie tajemnicą, jednak zdjęcia planowane są na maj 2026 roku.
Jason Statham Stole My Bike zapowiada się na jeden z ciekawszych, bardziej autoironicznych projektów w dorobku aktora. Jeśli twórcy wykorzystają potencjał meta-konwencji i połączą go z energią charakterystyczną dla Davida Leitcha, widzowie mogą dostać nie tylko dynamiczne widowisko, ale też przewrotny komentarz do fenomenu kina akcji i samego Stathama.
Budżet produkcji ma wynosić około 80 milionów dolarów, a twórcy celują w kategorię wiekową PG-13, co sugeruje szeroką, komercyjną dystrybucję. Za scenariusz odpowiada Alison Flierl, znana z pracy przy serialu BoJack Horseman, co może zapowiadać inteligentne, autoironiczne podejście do tematu sławy i wizerunku ekranowego twardziela. Kluczową rolę odegra tu David Leitch, reżyser specjalizujący się w widowiskowych, dynamicznych produkcjach. Twórca takich tytułów jak John Wick, Atomic Blonde, Deadpool 2, Bullet Train czy Kaskader potrafi łączyć efektowną akcję z humorem i autotematycznym dystansem.
Choć bywa niedoceniany przez krytyków, Jason Statham pozostaje pewnym nazwiskiem w box office. Jego filmy – często realizowane w średnich budżetach i wypuszczane na początku roku – regularnie przynoszą solidne zyski. Wystarczy spojrzeć na takie tytuły jak Meg, Pszczelarz, seria Mechanik czy Fachowiec.
Źródło: worldofreel.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.