Jak się okazuje, serial live-action o Scooby Doo jest bardzo potrzebny widzom. Tak przynajmniej twierdzi Matthew Lillard, który przez lata wcielał się w Kudłatego.
Nie od dziś wiadomo, że Scooby Doo otrzyma nowe życie w postaci serialu aktorskiego. Za nową odsłonę przygód tchórzliwego psiaka odpowiadać będzie Netflix oraz Warner Bros. Na chwilę obecną produkcja najprawdopodobniej zadebiutuje na platformie streamingowej w bliżej nieokreślonym terminie w 2027 roku. Zdjęcia do produkcji mają rozpocząć się już w kwietniu tego roku w Atlancie i potrwają aż do końca drugiego kwartału 2026 roku. Na chwilę obecną nie ujawniono obsady nadchodzącego serialu o Scooby Doo, ale już wkrótce najpewniej to się zmieni. Skoro o obsadzie mowa, to co na to stara gwardia?
Matthew Lillard, który przez lata wcielał się w Kudłatego nie tylko w filmach aktorskich o Scooby Doo, ale także serialach i filmach animowanych w rozmowie z Entertainment Weekly ujawnił, że bardzo cieszy się z powrotu Scooby Doo. Aktor uważa, że bajka ta jest bardzo potrzebna najmłodszym widzom. Ma nadzieję również, że twórcom uda się oddać magię znaną z kreskówek.
Bardzo się cieszę. Uważam, że serial musi powrócić. Od lat nie zrobiliśmy żadnej kreskówki. To okropne. Dzieci w ten sposób uczą się o narracji. Dla wielu z nich to pierwsze spotkanie z historyjkami o duchach, prawda? To historia o przyjaźni i współpracy w rozwiązywaniu zagadek i tajemnic. I za maską zwykle jest biały mężczyzna, który to robi. To są rzeczy, których dzieci powinny się nauczyć.
Dobrze, że ten serial wróci. Liczę, że zrobią to, co już wcześniej wychodziło, ale na swój sposób. Jestem purystą jeśli chodzi o tę franczyzę. W jej centrum jest przyjaźń. To coś cudownego i mam nadzieję, że to zachowają.
Za scenariusz do serialu odpowiadać będą Josh Appelbaum i Scott Rosenberg, znani z takich produkcji jak Mission: Impossible - Ghost Protocol czy Przeboje i podboje. Panowie będą również producentami wykonawczymi.
Serial liczyć ma łącznie 8 odcinków, które trwać mają około godziny. Twórcy tym razem zdecydowali odejść się od dobrze znanego komediowego klimatu słynnej kreskówki Hanna Barbera. Serial ma być utrzymany w klimacie dramatu. W tej współczesnej interpretacji Scooby Doo starzy przyjaciele Kudłaty i Daphne połączą siły na obozie letnim z naukowczynią Velmą i dziwnym, ale przystojnym Fredem, aby rozwiązać zagadkę samotnego zaginionego szczeniaka doga niemieckiego, który mógł być świadkiem nadprzyrodzonego morderstwa.
Źródło: ew.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z filmu Scooby Doo
Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.