Movies Room - Najlepszy portal filmowy w uniwersum

Recenzja Lenovo Yoga Slim 7 - sprawdzamy lekkiego laptopa do zadań specjalnych

Autor: Movies Room
31 grudnia 2025
Recenzja Lenovo Yoga Slim 7 - sprawdzamy lekkiego laptopa do zadań specjalnych

Sprzęty Lenovo zdążyły już wyrobić sobie w Polsce nie lada markę, oferując zarówno porządne sprzęty w rozsądnej cenie, jak i flagowce, które nie ustępują największym tytanom na rynku - a także coś pomiędzy. Jeśli chodzi o laptopy tej firmy, ostatnio więcej widziałem więcej sprzętu z tej mocniejszej półki, na czele z przedziałem gamingowym. Na końcówkę roku jednak pojawiło się coś interesującego, bo model Yoga Slim 7, oferujący naprawdę wysoki standard, ale w cenie, która nie zwala z nóg.

Jeśli chodzi o wygląd, trudno mówić o jakiejś wielkiej efektowności - ale przecież nie o to tutaj chodziło. Dostajemy ważący zaledwie 1,19 kg - do tego 14-calowy - sprzęt, który z powodzeniem można zabrać na każdą eskapadę i po drodze przynajmniej na chwilę zapomnieć o jego istnieniu (co wiem z autopsji). Kolejną rzeczą, która miło zaskakuje, jest dość bogaty pakiet złącz. Naturalnie trafimy na HDMI 2.1, USB-A 3.2 Gen 1, w razie czego dwa porty USB-C i standardowo gniazdo jack 3,5 mm. Pochwalić mogę znakomitą klawiaturę, na której kilkakrotnie pracowałem w terenie i pod presją czasu, a nie dostrzegłem wielkiej różnicy względem pracy na głównym sprzęcie (chyba że na plus, bo nie musiałem taszczyć znacząco bardziej "uzbrojonego" laptopa).

Jeszcze większe wrażenie urządzenie zrobiło na mnie świetnym ekranem OLED. W oczy rzucają się  bardzo intensywne kolory i jasność, której nie spodziewałem się po tym modelu. Co prawda do 400 nitów to nie jest jakiś olimpijski wynik, ale znowu - mówimy o laptopie bardzo praktycznym, a takie rzadko kiedy posiadają tego typu luksusów. Dotąd sprawdził mi się wspaniale przy filmach, zdjęciach, edycji wideo, jak również różnej maści pracy kreatywnej. W tych czynnikach - zwłaszcza przy oglądaniu - doceniłem także cztery głośniki. Nie spodziewałem się, że Lenovo Yoga Slim 7 będzie mogła wykrzesać taki poziom głośności z akurat tego modelu.

Jeśli chodzi o specyfikację, tutaj także nie ma co mówić o jakiejś ekstraklasie, ale to laptop idealnie skrojony pod użytkownika potrzebującego niewielkiej stacji roboczej, która nie przeszkadza podczas chociażby różnych eskapad, więc warto mieć tę kwestię na uwadze. Nie znaczy to jednak, że mamy do czynienia ze słabymi osiągami. Bo nie wyobrażam sobie, żeby procesor Intel Core Ultra 5 226V wespół z kartą Inter Arc, wspierane przez 16 GB RAM, mogły komuś nie wystarczyć do pracy, czy relaksu (bo przecież raczej nikt nie będzie chciał na nim np. grać w gry, od tego są inne sprzęty z oferty Lenovo). W razie czego nie brakuje też takich luksusów jak Copilot do różnych zadań specjalnych. Ogólnie współczesne rozwiązania związane z AI powinny zagwarantować nam komfort w pracy. No i wreszcie bateria (70 Wh), która również trzyma całkiem wysoki poziom. Regularnie byłem w stanie na więcej niż pół dnia zapomnieć o ładowaniu, poświęcając czas na pisanie, czy oglądanie filmów bądź seriali - czy to zawodowo, czy w ramach świątecznego relaksu. 

Koniec końców Lenovo Yoga Slim 7 jawi się jako ciekawe rozwinięcie swojej linii. Nie ma tu rewolucji, ale dobrze przeprowadzona ewolucja, wskutek czego dostajemy świetnego przedstawiciela laptopów skrojonego pod osoby preferujące pracę lub relaks w podróży, a także uczniów lub studentów potrzebujących responsywnego, dobrze działającego sprzętu w różnych warunkach. Największym plusem są lekka i solidna obudowa, ekran OLED, bardzo wygodna klawiatura i porządny czas pracy baterii. 

Chcesz nas wesprzeć i być na bieżąco? Obserwuj Movies Room w google news!
Komentarze (0)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.