Movies Room - Najlepszy portal filmowy w uniwersum

Lepiej nie bierz tych rzeczy do ręki! Najbardziej przerażające artefakty z filmów!

Autor: Szymon Góraj
18 lutego 2026
Lepiej nie bierz tych rzeczy do ręki! Najbardziej przerażające artefakty z filmów!

Na film grozy składają się różne czynniki, wliczając w to także główny aspekt pchający narrację naprzód. Czasami zdarzają się okoliczności, gdy główną przyczyną wszelkiego zła jest jakiś przedmiot. Bywa, że to coś wyróżniającego się, innym razem może to być jakiś zupełnie pospolity szpargał. Z okazji zbliżającej się premiery filmu Dźwięki śmierci wymieniamy najbardziej przerażające artefakty z filmów!

Annabelle – tytułowa lalka

Małżeństwo Warrenów, słynni badacze paranormalnych zjawisk, mieli wiele niebezpiecznych „zabawek”, które były powiązane ze złymi mocami. Jednak właśnie ten osobliwy artefakt zyskał największą sławę. Dziwna, rzucająca się w oczy lalka może na pierwszy rzut oka wywołać co najwyżej uczucie niepokoju. Z czasem jednak jej właściciele zaczynają doświadczać niewytłumaczalnych zdarzeń. Annabelle jest niekonwencjonalną bramą dla sił ciemności. Dręczy domowników, lewituje, potrafiąc też przyczynić się do zadania poważnych obrażeń, nawet śmierci, i jest bardzo trudna do wyeliminowania. Co znamienne, według pewnych relacji film ma bazować na faktycznych wydarzeniach z lat siedemdziesiątych.

Sinister – taśmy filmowe

Znaleziony na strychu nowego domu projektor z tajemniczymi taśmami może przynieść wiele tragicznych następstw. Tak przynajmniej wynika z filmu Scotta Derricksona z 2012 roku. Sinister czerpie swe wzorce z klasyki filmów grozy. Cierpliwie buduje napięcie, pokazując jak szukający inspiracji znany autor kryminałów nocami ogląda makabryczne nagrania, w trakcie których rodziny są mordowane w różnych okolicznościach – co istotne, za każdym razem odnotowany jest przypadek zaginięcia jednego dziecka. Na owych nagraniach można zaobserwować niepokojący wizerunek dziwnej istoty oraz nieznany symbol. Sytuacja zaczyna coraz bardziej dotykać rodzinę mężczyzny, z dzieckiem na czele. Same taśmy powiązane są z pewną straszliwą historią sięgającą jeszcze czasów starożytnych. 

The Ring – wideo

Zahaczyliśmy o Sinister, no to trzeba na chwilę powrócić do azjatyckiej klasyki. Koncept jest prosty: istnieje kaseta VHS, na której ciąży klątwa. W związku z tym kto obejrzy nagranie, umrze w ciągu tygodnia. Oryginalna wersja filmu z 1998 roku postawiła bardziej na budowanie aury tajemnicy aniżeli grozę – niemniej konstrukcja całej układanki na tyle uatrakcyjniła samą świetną ideę przewodnią, że dała początek różnorakim kontynuacjom tudzież amerykańskiemu remake’owi z Naomi Watts.

Oculus – lustro

Lustro to jeden z najbardziej pospolitych elementów praktycznie każdego mieszkania. Są jednak spore szanse na to, że po obejrzeniu Oculusa przynajmniej cześć z Was przynajmniej na krótko po seansie będzie patrzeć niepewnie we własne odbicie. Film Mike’a Flanagana wprowadza bowiem lustro, które zamieszkują mroczne siły. Potrafią zakrzywiać rzeczywistość, sprawiając m.in., że dana osoba zaczyna inaczej postrzegać pewne rzeczy, widzieć zjawy, sama się okaleczać, a nawet zostać doprowadzona do skrajnego szaleństwa. Właśnie ono wdarło się do życia rodziny Russellów. Rodzice zginęli w makabrycznych okolicznościach, a jedno z osieroconych dzieci – oskarżone o morderstwo. Siostra odnalazła po latach lustro i stara się oczyścić brata, udowadniając, że stoi za tym morderczy artefakt.

Małpa – tytułowa zabawka

W ubiegłym roku doszło do premiery kolejnej adaptacji powieści Stephena Kinga. Nakreśla ona nam historię małpiej maskotki posiadającej straszliwe zdolności. Gdy „automat” się uruchamia i zabawka zaczyna grać swoją melodię na bębenku, po zakończeniu popisu dochodzi do makabrycznych śmierci w otoczeniu. Co gorsza, nieważne w jaki sposób się ją zdewastuje, czy gdzie się wyrzuci, wraca do aktualnego właściciela jak bumerang, nie pozwalając mu się jej pozbyć. 

Laleczka Chucky – tytułowa lalka

Nie zapominajmy o jednym z klasyków gatunku, mającym zresztą potem masę lepszych i gorszych sequeli. Właśnie wtedy świat ujrzał koncept z pozoru niewinnej lalki, którą opętała przeklęta dusza seryjnego mordercy. Przez większość czasu wygląda całkiem normalnie, by tylko w konkretnych momentach upolować jakąś ofiarę. Ten aspekt sprawia, że jest szczególnie groźna, gdyż pojedyncze osoby doświadczające tych zdarzeń nie są w stanie udowodnić innym, że tak sprawy wyglądają – dopóki nie jest za późno. 

Dźwięki śmierci – aztecki artefakt

I w ramach finału musimy wspomnieć o nadchodzącym filmie Corina Hardy’ego. Motyw nastolatków trafiających na coś groźnego i zachowujących się lekkomyślnie jest dość znany, ale sam artefakt trudno byłoby uznać za sztampę. Pewien aztecki przedmiot skrywa mroczną tajemnicę. Otóż jeżeli się w niego zagwiżdże, osoby, które usłyszały wydany przezeń dźwięk będą ścigane przez… własną śmierć. A ściśle rzecz biorąc, samych siebie – tylko z momentu zgonu. Niezależnie od tego, ile lat bądź dekad miało im przyjść żyć, gwizdek wprowadza osobliwy „skrót”, przybliżający ostateczny koniec. 

Dźwięki śmierci już w kinach od 20 lutego.

Chcesz nas wesprzeć i być na bieżąco? Obserwuj Movies Room w google news!

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Komentarze (0)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.