Movies Room - Najlepszy portal filmowy w uniwersum

Kwiat, Bakteria, Bronx - recenzja komiksu

Autor: Tomasz Drozdowski
25 kwietnia 2026
Kwiat, Bakteria, Bronx - recenzja komiksu

Alberto Saichann nie był mi znany przed zapowiedzią tego zbioru przez Lost In Time. W Kwiat, Bakteria, Bronx argentyński twórca przedstawia trzy skrajnie odmienne światy: Wietnam czasów wojny, futurystyczną dystopię i równie mroczny Bronx w miejsko-slumsowym sosie. Trzy różne opowieści połączone pracami Saichanna, w których rysownik kreuje zupełnie odmienny klimat, choć w każdym świecie pojawia się ta mroczna, niepokojąca nuta, daleka od lekkich opowiastek rozrywkowych.

Strona komiksu Kwiat, Bakteria, Bronx

Wojna w Wietnamie zajmuje znaczące miejsce w popkulturze. Nie tylko tej filmowej, co pokazuje historia Kwiat. Ricardo Ferrari snuje historie dwóch mężczyzn po przeciwnych stronach barykady i kobiety będącej czymś więcej niż towarzyszką rozkoszy na jedną noc. Nguyen Ho to niepozorny bojownik Wietkongu, który z mordowania Jankesów uczynił prawdziwą sztukę, zyskując miano Krwawego Smoka. Bobby Quayle III to przeciwwaga do Wietnamczyka. Zabójca specjalizujący się w walkach tunelowych, czy raczej, usuwaniu stamtąd rodaków Nguyena. Obu odmienia spotkanie z tytułową Kwiat. Ferrari tworzy tu mroczną, parną niczym podzwrotnikowa dżungla  opowieść o śmierci i miłości, splecionych ze sobą w fatalnym układzie. 

Bakteria przenosi nas do antyutopijnego świata, który łączy cyberpunk z wizjami Orwella i Huxleya. Ludzie systemowo dostają plan dnia i postępują zgodnie z nim. Zero wolności, ale też zero zagrożeń i całkiem przyzwoity żywot. Główny bohater Mark Hertz to jeden z przykładnych obywateli, który pewnego dnia popełnia niewielkie odstępstwo. Brak jednego telefonu do przyjaciela powoduje prawdziwą lawinę niefortunnych zdarzeń, a kolejne niepozorne działania wstrząsają całym miastem. Eduardo Mazzitelli tworzy scenariusz łączący w sobie wizjonerstwo wspomnianych wcześniej autorów z cyberpunkową ostrością. Widzimy system niemal doskonały, ale to „niemal” jest dźwignią do jego upadku. Saichann wizualnie tworzy tu wielowymiarowy świat, gdzie nic nie jest czarno-białe, a twardy system stanowi tylko fasadę. I choć memu sercu bliższe są klimaty wojny w Wietnamie, to Bakteria jest najlepszym dziełem tego albumu.[UsW3] 

Strona komiksu Kwiat, Bakteria, Bronx

Bronx to w pełni samodzielne dzieło Alberto Saichanna. Wyobraźcie sobie, że trylogię nowojorską [UsW4] Eisnera tworzą Segura i Ortiz. Otrzymujemy klimat wielkiej metropolii połączony z degrengoladą i ludzkim smrodkiem moralnym. Centrum opowieści jest tytułowa dzielnica Wielkiego Jabłka, wypełniona mieszkańcami, których poetycko nazwać można straceńcami. Aktor o przebrzmiałej sławie, bezdomny zdradzony przez przyjaciela, upadły bokser. To tylko część z dekadenckich sylwetek Bronxu. Sam styl Seichanna jest tu nieco inny niż w pozostałych historiach. Mniej gładki, dopracowany, za to z ulicznym brudem, rozedrganiem ukazującym obłęd wydarzeń. Zdecydowanie najmocniejsza i najbardziej nokautująca w treści historia tego zbioru.

Strona komiksu Kwiat, Bakteria, Bronx

Kwiat, Bakteria, Bronx to antologia różnorodna i wymagająca. Fani dzieł Antonio Segury i Jose Ortiza znajdą tu coś dla siebie, ale i odkryją coś nowego. Saichann to rysownik wybitny, nie tylko warsztatowo, ale i narracyjnie. Plansze z Kwiatu mogłyby służyć jako story boardy dla kolejnej hollywoodzkiej produkcji o wietnamskim konflikcie. Bakteria to futurystyczny kocioł, zawierający zarówno cyberpunkowy pazur, jak i elementy retro SF. Bronx to dzieło uliczne, pełne beznadziei i warto się na to przygotować. Lost In Time to wydawca który nie idzie prostą ścieżką mainstreamu i Kwiat, Bakteria, Bronx stanowi tego świetny przykład. 


Tytuł oryginalny: La Flor, Bacteria, Bronx
Scenariusz: Ricardo Ferrari, Eduardo Mazzitelli, Alberto Saichann
Rysunki: Alberto Saichann
Tłumaczenie: Jakub Jankowski
Wydawca: Lost in Time 2026
Liczba stron: 220
Ocena: 85/100   

 

Chcesz nas wesprzeć i być na bieżąco? Obserwuj Movies Room w google news!

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Komentarze (0)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.