TT Isle of Man: Ride on the Edge – Recenzja bardzo wymagającego symulatora wyścigów motocyklowych

Rozgrywane już od ponad 100 lat wyścigi na wyspie Man są zdecydowanie najbardziej ekstremalnym wydarzeniem w świecie fanów wyścigów motocyklowych. Francuskie studio — Kylotonn Games, znane wcześniej z takich produkcji jak WRC 7 czy FlatOut 4: Total Insanity postanowiło przenieść emocjonujące zmagania zawodników w świat wirtualny, tworząc TT Isle of Man: Ride on the Edge. Czy jednak udało się odwzorować, choć część emocji towarzyszących tym ekstremalnym wyścigom?

TT isle

W ramach TT Isle of Man możemy spróbować swoich sił w trzech trybach rozgrywki: Kariera, Szybki Wyścig oraz Tryb Sieciowy. Dwa ostatnie z nich opierają się o spersonalizowane przez gracza eventy. Niestety wybór rodzajów zmagań nie jest zbyt obszerny, gdyż zawiera jedynie: okrążenia, odcinki czasowe, wspólny start oraz TT. Dodatkowo nie każdy tor, na którym przyjdzie nam się zmagać, ma do dyspozycji wszystkie wymienione wcześniej rodzaje wyścigów. Czasem dostępny jest tylko jeden z nich. Po sprecyzowaniu trybu, toru, a także zasad wyścigu możemy wybrać kierowcę. Tutaj warto pochwalić francuskie studio za umieszczenie w grze prawdziwych, licencjonowanych sportowców. Po zdecydowaniu się na konkretnego zawodnika przystępujemy do rozgrywki, którą omówię trochę później. Zarówno Szybki Wyścig, jak i Tryb Sieciowy nie są zbyt rozbudowanymi aspektami gry, dlatego więcej uwagi trzeba skierować ku trzeciemu filarowi TT isle of Man: Karierze.

Zobacz również: Far Cry 5 – przegląd ocen

Przed rozpoczęciem przygody mamy możliwość stworzenia swojej postaci. Kreator nie jest zbyt rozbudowany, gdyż obejmuje jedynie możliwość wpisania imienia i nazwiska oraz ksywki, wyboru wariantów kolorystycznych, a także narodowości naszego kierowcy. Nie mniej jednak sama jego obecność już jest bardzo dużym plusem, gdyż raczej nie spodziewałem się go w tego typu produkcji. Po stworzeniu avatara zakupujemy swój pierwszy motocykl i lądujemy w głównym lobby kariery. Panel zawiera kilka zakładek, z czego zdecydowanie najważniejsze i najczęściej używane to: kalendarz oraz skrzynka e-mail, o czym przekonacie się w dalszej części tekstu.

TT sc1

Zobacz również: Ash of Gods: Redemption – Recenzja turowego RPG od Aurum Dust

Kariera prowadzona jest w bardzo ciekawy i niezbyt skomplikowany sposób: na naszą skrzynkę pocztową przychodzą różnego rodzaju zaproszenia na eventy. Gracz sam podejmuje decyzję, na które z nich chce się wybrać. Decyzje kierowane są oczywiście głównie kwestiami zarobkowymi, czasem może trudnością, czy też wymaganiami, jakie stawia przed sobą wyścig. Cel kariery nie jest z góry określony, lecz czysto oczywisty: zdobycie jak największej sławy oraz pieniędzy. Jak to osiągnąć? Droga jest jedna, co raczej nie dziwi chyba nikogo – zwycięstwa w wyścigach. Im lepiej wypadniemy w zmaganiach, tym więcej gotówki i sławy otrzymamy. W trakcie progresowania kariery musimy zwrócić uwagę na kwestie finansowe, gdyż pieniądze są nam potrzebne na regularne naprawy związane z użytkowaniem naszego motocyklu, a także różne opłaty związane z udziałem w wyścigach. Po zakończeniu każdego wirtualnego miesiąca przychodzi raport finansowy, który podlicza nasze wszelkie zyski oraz wydatki, więc musimy zapewnić sobie na tyle gotówki, aby z końcem miesiąca być na plusie (brzmi trochę jak smutna proza życia). Jeżeli uda nam się zaoszczędzić trochę grosza, to można szarpnąć się na wymianę swojej wyścigowej maszyny na lepszy model. Do dyspozycji mamy kilku znanych producentów ścigaczy, z których każdy oferuje kilka motocykli, więc jest na co pieniądze wydawać. Oprócz gotówki zdobywamy, tak jak wspominałem wcześniej, sławę. Pozwala ona na udział w coraz to lepszych i bardziej znanych wyścigach, co z kolei przekłada się na lepsze zarobki. Naszą sławę określa liczba fanów, która wyświetla się w głównym oknie panelu kariery.

TT sc2

Zobacz również: Far Cry 5 – recenzja gry

Najważniejszym elementem TT Isle of Man: Ride on the Edge nie jest jednak kariera, a zdecydowanie wyścigi i rozgrywka z nimi związana. W tej kwestii mogę śmiało powiedzieć, że tytuł ten jest symulatorem pełną gębą. Kierowanie motocyklem potrafi przysporzyć wiele trudności, nawet przy włączeniu amatora w stylu jazdy, co wiąże się z pełnym wspomaganiem różnych aspektów kierowania. Gracz, który nie miał doświadczenia wcześniej w jeździe motorem, musi spędzić trochę czasu, poznając fizykę prowadzenia, gdyż podczas kierowania w TT Isle of Man trzeba nieustannie myśleć co się robi, nawet na najłatwiejszych poziomach trudności. Nie da się ukończyć żadnego wyścigu wyciskając nieustannie gaz i hamować od czasu do czasu. Zwycięstwo można osiągnąć jedynie poprzez pełne skupienie na torze i odpowiednie pracowanie hamulcem i gazem. W moim przekonaniu poziom jest trochę za wysoki. Przy najniższych ustawieniach trudności gra nie powinna stawiać aż tak wielkich oporów, a przypadku tej produkcji już na amatorze jesteśmy rzucani na naprawdę głęboką wodę.

TT sc3

W tym momencie warto nadmienić, że gra nie posiada możliwości personalizacji motocykli zarówno pod względem wizualnym, jak i technicznym. O ile ten pierwszy aspekt raczej nie dziwi i nie jest on spodziewany w tego typu produkcji, o tyle brak tego drugiego trochę zawodzi. Tytuł zdecydowanie zyskałby na wartości, gdyby gracz mógł na własną rękę dostosować właściwości jezdne swojego pojazdu. Co prawda w stylu jazdy można określić jak motor ma się zachowywać, jednak głównie opcja ta skupia się na włączaniu/wyłączaniu pomocy w kierowaniu.

Na samym końcu warto wspomnieć, że grafika w TT Isle of Man jest naprawdę przyjemna dla oka. Modele zarówno kierowców, jak i samych motocykli są szczegółowo wykonane, a także tekstury są w wysokiej rozdzielczości. Krajobrazy, po których przyjdzie nam się ścigać w ramach tej produkcji, cechują się bardzo realistycznym wykonaniem, co skutkuje pełnią doznań prawdziwych zmagań.

Podsumowując: TT Isle of Man: Ride on the Edge to zdecydowanie symulator wyścigów motocyklowych, który można polecić każdemu fanowi sportów motorowych. Tytuł ten nie jest zbyt rozbudowany i raczej nie zapewni Wam rozrywki na długie miesiące, jednak przepiękna grafika oraz świetna mechanika prowadzenia sprawia, że fanatyk i znawca motorów będzie zdecydowanie usatysfakcjonowany pochylając się nad tym tytułem.


 Grę kupicie na stronie Kinguin.net

kinguin.jpeg


Gra była recenzowana na platformie PC

Ilustracja wprowadzenia: mat. prasowe 

Dziennikarz

Zagorzały fan fantasy, szeroko pojętego gamingu oraz student w jednym.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?