Electronic Arts kończy z polityką pay2win?

Burza jaka rozgorzała wokół Star Wars: Battlefront II oraz nadchodząca premiera Battlefield V – te wydarzenia najwyraźniej skłoniły EA do złapania się za… głowę i poważnego przemyślenia kwestii mikropłatności w charakterze pay2win.

Electronic Arts zdaje się w końcu rozumieć swoje błędy. Wszystko wskazuje na to, że studio wysłuchało swych graczy, którzy znienawidzili już ich autorski projekt co do rozwoju polityki płać by wygrać w kolejnych produkcjach. Amerykański producent i wydawca deklaruje, że nie zamierza już wpływać na statystyki postaci poprzez mikropłatności, a całą sprawę wyjaśnia główny projektant – Patrick Söderlund:

Należy spojrzeć na to z perspektywy tego, co uczciwe. Uczciwość jest dla nas priorytetem. Kupując nasz produkt powinieneś otrzymać całą jego zawartość za swoje wydane pieniądze. Ekonomia gry powinna być też czysta i przejrzysta, aby nikt nie mógł płacić by wygrywać. Nie chcemy, by pieniądze torowały drogę ku temu, by być lepszym [graczem] od innych. To dla nas ważne. Jednocześnie obserwujemy panujące trendy. Zauważamy przy tym, że gracze chętnie płacą za inne rzeczy – głównie za rzeczy dotyczące wyglądu postaci. To wydaje się być w porządku.

Zobacz również: Resident Evil 2 w 4K wygląda wspaniale

Söderlund przyznał przy tym, że firma popełniła spory błąd z mikropłatnościami przy ostatnim Star Wars: Battlefront. Przyznaje się jednak do winy, naprawia błędy i jest skora do dalszego dialogu z graczami.

Źródło: wccftech.com/ ilustracje: materiały promocyjne

Mały, szary człowiek. Tak podsumowałby go pewnie Adam Ostrowski. Albo też "bardzo dziwny, zaczarowany chłopiec" jak zrobiłby to Nat King Cole. Niepoprawny politycznie obserwator współczesności - świata, kina, książek i gier wideo.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?