All New X-Men tom 2: Tu zostajemy – recenzja

„Tu zostajemy” jest drugim tomem opowiadającym o pierwszej drużynie X-Men, która trafia do przyszłości. Kontynuuje on wydarzenia zwieńczone w tomie „Wczorajsi X-Men”, kiedy to oryginalna piątka przekonała się na własne oczy, jak owa przyszłość wygląda. Okazuje się, że nie jest ona tak kolorowa, jakby sobie to wyobrażali. Jean Grey nie żyje, podobnie jak Profesor Charles Xavier, który został zamordowany przez samego Scotta Summersa. Te i inne wiadomości wprawiły ich w zakłopotanie, lecz wydaje się, że największe piętno przyszłość odcisnęła na młodym i ideologicznym jeszcze Cyclopsie. Ostatecznie, piątka X-Menów zdecydowała się zostać, a Jean Grey powoli staje się nowym liderem grupy.

Akcja w drugim tomie troszeczkę zwolniła i skupia się w dużej mierze na asymilacji młodych bohaterów w nowym, nieznanym świecie. Moce Jean Grey powoli budzą się do życia, a bez Charlesa Xaviera to na Kitty Pryde spoczywa ciężar ich ukierunkowania i okiełznania. To zadanie nie należy do najprostszych, ze względu na ognisty charakter panny Grey. Ciężko jest jej panować nad emocjami, a od kiedy zdała sobie sprawę ze swoich „nowych”, telepatycznych zdolności, potrafi narzucać innym swoją wolę. Taką sytuację mogliście zaobserwować już w pierwszym tomie, kiedy to za pomocą swoich mocy uspokoiła i powstrzymała Warrena przed powrotem do ich czasów.

337bcd39bf305045a1c5d805f9d0e685

Scott Summers nie może sobie poradzić z myślą, że stał się rewolucjonistą, a co gorsze, że był w stanie zabić swojego mentora. Postanawia opuścić Wyższą Szkołę im. Jean Grey, aby udać się do miasta i spróbować poukładać sobie wszystkie te rzeczy w głowie. Jego tropem rusza Wolverine. Dzięki temu historia dostaje dodatkowy pierwiastek humoru, chociaż oczywiście nie obeszło się bez bójek pomiędzy tą dwójką. Warren w końcu spotkał swoją „dorosłą wersję” i razem udali się na wspólny lot w przestworza. Po drodze natknęli się na drużynę Avengers, dzięki temu sprawdzimy ich reakcję na pojawienie się „młodych mutantów”. Zimną krew zachowuje tylko Beast oraz o dziwo Iceman, którzy rozpoczynają trening pod okiem Kitty Pryde, mający na celu udoskonalanie ich umiejętności.

W tym tomie debiut zalicza postać Mystique, która jak zwykle postara się namieszać w głowie młodego Cyclopsa, a także skorzystać na zamieszaniu związanym się z pojawieniem się „oryginalnej piątki”. Drużynę Magneto i starszego Cyclopsa zobaczycie dopiero pod sam koniec historii. Pojawią się na terenie Wyższej Szkoły im. Jean Grey w nowych kostiumach i złożą wszystkim obecnym tam mutantom znamienną propozycję…

„All New X-Men: Tu zostajemy” to łącznie 128 stronw miękkiej oprawie ze skrzydełkami, w tym 7 alternatywnych okładek oraz proces tworzenia rysunków wraz z komentarzem Davida Marqueza. Rysunki w tym tomie trzymają poziom poprzedniej części. Warto nadmienić, że zmiana wizerunku bohaterów (kostiumów) bohaterów jest bardzo ryzykowna i prawie zawsze wiąże się z niechęcią, ponieważ ludzie nie lubią zmian i szybko przyzwyczajają się do tego, co dobre. Niemniej jednak, nowe „uniformy” mutantów-rewolucjonistów bronią się same. Bardzo podoba mi się też „wybielenie” wizerunku Magneto.

Drugi tom o przygodach oryginalnej piątki X-Men zaliczam do jak najbardziej udanych. Pomimo spowolnienia tempa akcji, w tomie nie brakuje sytuacji, które sprawią, że na waszych twarzach pojawi się uśmiech. Zeszyt spokojnie rozwija wątki rozpoczęte w pierwszej części, a co najważniejsze, wprowadza kolejne. Nie myślcie sobie, że cały tom jest „przegadany”. Są w nim również interesujące sceny walk, niekiedy zakrapiane  humorem. W każdym razie „Tu zostajemy” jest udaną kontynuacją świetnie zaczętej serii przygód o mutantach. Każdy, kto jeszcze nie czytał ich przygód, powinien jak najszybciej nadrobić zaległości.

Tytuł oryginalny: All New X-Men: Here to stay

Scenariusz: Brian Michael Bendis

Rysunki: David Marquez/Stuart Immonen

Tłumaczenie: Kamil Śmiałkowski

Wydawca : Egmont 2015

Liczba Stron: 128

Ocena: 75/100

 

 

 

Autor "Komiksowej genezy superbohaterów", wielbiciel kina super bohaterskiego, gier oraz komiksów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?