Advertisement
banner

Skalp tom 2 – recenzja

Drugi tom Skalpu, jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii Jasona Aarona, kontynuuje wątki rozpoczęte w pierwszym wydanie zbiorczym. Cliffhanger, jaki zakończył poprzedni tom historii Dashiella Złego Konia, wywarł na mnie ogromne wrażenie, dlatego też z wypiekami na twarzy zabrałem się do lektury. I wiecie co? Dalszy ciąg tego mrocznego kryminału wypada dużo lepiej, niż jego otwarcie.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Skalp2_p8.jpg

Karty zostały rozdane, a każdy z bohaterów nieuchronnie zmierza ku swojemu przeznaczeniu. Musicie wiedzieć, że w rezerwacie Prairie Rose nie ma miejsca na happy-endy, chociaż na tym etapie jest to już dla Was pewnie oczywiste. Ale czego się spodziewać, kiedy na niewielkiej przestrzeni pełnej twardzieli, degeneratów, alkoholików, dilerów i miłośników taniego i brudnego seksu, nasz bohater będzie musiał wykonać tajną misję jako podwójny agent? Dodam tylko, że nie tylko on jeden skrywa tajemnicę, która lepiej żeby nigdy nie wyszła na jaw. A tymczasem dochodzi do kolejnych zbrodni…

Brzmi ciekawie, prawda? W istocie, kolejne zwroty akcji porywają na tyle, że zupełnie przestały mi przeszkadzać rysunki R.M. Guéry. Odnalazłem w ich brzydocie absolutne piękno i obecnie nie wyobrażam sobie lepszej osoby do oddania historii Skalpu, niż serbski rysownik. Na dodatek wspomagają go Davide Furno (autor okładek do komiksowej serii 24: Underground, opartej na kultowym serialu telewizyjnym o Jacku Bauerze) i John Paul Leon, który w latach 1992-1993 rysował między innymi Robocopa oraz stworzył komiks Earth X wraz ze słynnym Alexem Rossem.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Skalp2_p26.jpg

Co więcej, na niektórych postaciach zaczyna nam zależeć, a niektóre sceny wręcz chwytają za gardło. Nawet bohaterowie drugoplanowi rozkwitają na tle historii Dasha, z czasem chociaż na pięć minut wybijając się na pierwszy plan. W szczególności pogłębiono tu postać Wodza Czerwonego Kruka. Czy to on odpowiada za śmierć bliskiej Złemu Koniowi osoby? Jeszcze nie raz dacie się zaskoczyć.

Pomimo, że raczej nie jestem fanem zabiegu retrospekcji w książkach czy komiksach, muszę przyznać, że tutaj zostały one wkomponowane perfekcyjnie. Wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości oddziałują na siebie, jednoznacznie dając czytelnikowi do zrozumienia, że nic tutaj nie dzieje się przypadkiem.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Skalp2_p42.jpg

Nie wiem co jeszcze napisać, żeby nie zepsuć Wam zabawy z obcowaniem z tą historią. Powiem tylko, że pierwszym tomem byłem zachwycony raczej umiarkowanie i chociaż Skalp mi się podobał, nie uznałem go za najlepsze dzieło Jasona Aarona. Wraz z kontynuacją historii wsiąkłem w rezerwat Prairie Rose i jego okolice bez reszty i wprost nie mogę doczekać się konkluzji. Nie ma co się zastanawiać: jeśli do tej pory byliście niezdecydowani, sięgnijcie teraz po tę pełną brutalności i seksu przygodę. Warto przebić się przez nią i znaleźć głębszy sens w każdym jej brudnym zakamarku. Oj, oczekiwane do października na trzeci tom będzie mi się bardzo dłużyło.


 

https://sklep.egmont.pl/img/min/759/921/75921688_skalp-tom-2_496x751_FFFFFF_scl.jpg

Tytuł oryginalny: Scalped vol. 2

Scenariusz: Jason Aaron

Rysunki: R.M. Guéra, Davide Furno, John Paul Leon

Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski

Wydawca: Egmont 2016

Liczba stron: 213

Ocena: 90/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?