B.B.P.O. – Plaga Żab tom 2 – recenzja komiksu

Czasami rzeczy otaczające nas na co dzień potrafią przybrać zupełnie nową, bardziej przerażającą maskę. Twórcy grozy wiedzą o tym doskonale. Nie bez powodu poczciwy oldtimer staje się morderczą maszyną o imieniu Christine czy kiczowata laleczka zaczyna karierę równie kiczowatego mordercy.

Mike Mignola i John Arcudi, a wcześniej i sam H.P. Lovecraft udowodnili, że poczciwe żaby również mogą budzić postrach, a już na pewno stanowić poważne zagrożenie, nawet dla tak sprawnej organizacji, jak Biuro Badań Paranormalnych i Obrony.

 

Strona komiksu B.B.P.O. – Plaga Żab tom 2

 

Do B.B.P.O. dołącza nowy członek, który od razu zostaje mianowany dowódcą terenowym. Jest nim były komandos Ben Daimio, człowiek pragnący zaprowadzić pewien ład w szeregach, ale bez drastycznych zmian. Mimo to, próby reorganizacji nie spotykają się z oklaskami, przynajmniej ze strony Liz Sherman. Większość spięć z dowódcą powoduje ona, a sam Daimio wydaje się być zaprzeczeniem stereotypu tępego żołdaka, łącząc w sobie wojskową dyscyplinę z empatią i zrozumieniem podległej mu ferajny.

Autorzy umiejętnie rozwijają wątki poszczególnych postaci. Kontynuowana jest tu historia Abe’a Sapiena, poszukującego faktów ze swojej przeszłości, których jest coraz więcej. Dużo czasu poświęcono też homonkulusowi Rogerowi, który po odejściu Hellboya z Biura odnalazł wzór do naśladowania w Benie Daimio. Czy jednak dla dobrodusznego siłacza to dobry autorytet? Liz Sherman i Johann Krauss nie pozostają w tyle. Pirokinetyczka zaczyna płonąć nie tylko dosłownie, a groteskowe medium nie jest już tylko duchem w butelce.

Strona komiksu B.B.P.O. – Plaga Żab tom 2

Steampunk od dawna był modnym gatunkiem. Niestety, często tym mianem określane są dzieła, nad którymi ledwie unosi się lichy obłoczek pary. W serii B.B.P.O. klimat ery pary jest wyczuwalny i wpleciony umiejętnie, a jego głównymi nośnikami są bohaterowie. Już sam Johann Krauss jest wybitnym przykładem solidnego steampunkowego wkładu w tę serię. Podobnie jest z lokalizacjami, które częstokroć przenoszą nas w miejsca rodem z przełomu wieków i nawet jeśli gdzieś przemyka w cieniu bezbożny kabel niosący elektryczność, to w powietrzu czuć rozgrzaną parę.

Plaga Żab tom 2 to nie tylko żaby. Monstrualne płazy to nie bezmózgie bestie i choć wiele dowodów zdaje się przeczyć temu stwierdzeniu, to mają one swój plan. Jego częścią wydaje się udział korporacji Zinco, której szef nazwiskiem Pope zdaje się uważać za pana sytuacji. Przy tym posiada cały zestaw cech człowieka, który pragnie zdobyć panowanie nad światem i trzymać go pod jarzmem swego buta, a takie indywidua szybko przekonują się, że igraszki z prawdziwie mrocznymi mocami kończą się nader nieprzyjemnie.

Strona komiksu B.B.P.O. – Plaga Żab tom 2

Główny rysownik serii, Guy Davis, otrzymał posiłki w postaci kilkorga artystów, wśród których nie można nie wymienić Herba Trimpe’a i John Severina, rysowników, których doświadczenie jest ogromne, chociaż rysunki tutaj wcale nie trącą starzyzną. Widowiskowo prezentuje się osobnik wcielający się w Czarny Płomień, ale to naprawdę nic przy Katha-Hemie, przy którym nawet największe kinowe giganty mają prawo poczuć się jak karły. Zwykle zwracam uwagę na kadrowanie przy naprawdę zakręconych pracach, jak te J.H. Williamsa III, ale tutaj proste kwadraty i prostokąty mają to nieuchwytne coś, pewną surowość i tajemniczość, dającą fabule wybrzmieć w pełni, bez cienia fałszu.

B.B.P.O. tom 2 to solidny tytuł, wystarczająco podobny do Hellboya, aby jego fani byli zadowoleni, lecz nie na tyle, by mówić o odcinaniu kuponów. Druga część Plagi Żab zachowuje rozsądny balans między rozwijającą się fabułą, a indywidualną historią postaci, które mimo swej niezwykłości są ludzcy i prawdziwi. Lektura ta jest też dowodem na to, że bez Hellboya jego dotychczasowi towarzysze mogą działać samodzielnie. Mimo mikrego wkładu w scenariusz Mike’a Mignoli, o czym sam zresztą pisze we wstępniaku, John Arcudi nie zaprzepaszcza potencjału wykreowanego przez niego świata, a co więcej, dokłada do niego solidną porcję własnych pomysłów i rozwija go, czyniąc z B.B.P.O. serię godną Hellboya.


Okładka komiksu B.B.P.O. – Plaga Żab tom 2

Tytuł oryginalny: B.P.R.D.: Plague of frogs Vol.2

Scenariusz: Mike Mignola, John Arcudi

Rysunki: Guy Davis, John Severin, Herb Trimpe, Karl Moline, Peter Sjenbjerg, Dave Stewart, Bjarne Hanse

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski

Wydawca: Egmont 2018

Liczba stron: 480

Ocena: 85/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?