Batman – Rozbite miasto i inne opowieści – recenzja komiksu

Kolejne wydanie z cyklu DC Deluxe i kolejna przygoda Batmana – akurat zaliczam się do grupy czytelników, która cieszy się na taką okoliczność, aczkolwiek rozumiem i tych, którzy mają przesyt Gacka w albumowych wydaniach z obwolutą.

Ci będą mogli odpocząć, bo Batman – Rozbite miasto i inne opowieści to w dużej mierze dubel komiksu wydanego już na naszym rynku jeszcze w 2007 roku, w pięknych czasach, gdy większość komiksów wychodziła w miękkiej oprawie, a ich ceny okładkowe były bardzo zachęcające. Sprawdzamy, czy historia ta zestarzała się wraz z komiksowym rynkiem, czy może dziś oddziałuje na czytelnika bardziej niż kiedykolwiek.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/382/229/382229/1542299566/800.jpg

Strona komiksu Batman – Rozbite miasto i inne opowieści

Batman – Rozbite miasto i inne opowieści zbiera wszystkie krótsze i dłuższe opowieści o Mrocznym Rycerzu stworzone przez znakomity duet: Brian Azzarello i Eduardo Risso, doskonale znamy z wydawanej u nas obecnie serii 100 naboi czy niedawno debiutującej Księżycówki. Jeśli znacie szczególnie tę pierwszą opowieść, wiecie już czego spodziewać się po niniejszym albumie i zapewniam Was, że efekt końcowy jest co najmniej intrygujący.

Zanim dojdziemy do dania głównego, czeka nas przystawka. Jej rolę pełni czarno-biały short Blizny z 2000 roku, opublikowany pierwotnie w Gotham Knights #8. Fabularnie spotkanie Batmana z Zsaszem nie prezentuje właściwie niczego ciekawego, ale od strony graficznej to już mały majstersztyk, który wygląda jak żywcem wyjęty z Sin City Franka Millera. Czyta się go lekko i przyjemnie, chociaż nie jest ani zaskakujący, ani szokujący.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/382/230/382230/1542299566/800.jpg

Strona komiksu Batman – Rozbite miasto i inne opowieści

Rozbite miasto, najdłuższe i najambitniejsze w tym zbiorze, utrzymane jest w ciężkim, brudnym klimacie, różniącym się od tego, co zazwyczaj prezentował nam cykl Detective Comics, chociaż pracy detektywa Batman ma tu sporo. Jednak samego Bruce’a ciężko tutaj poznać – jest brutalny, skuteczny, nie zawaha się przed niczym, by wytropić mordercę rodziców małego chłopca, a także pewnej kobiety. Pierwszym podejrzanym staje się jej powiązany z przestępczym światem brat Angel Lupo, ale oczywiście sprawa sięga głębiej. W pogoni za rozwiązaniem zagadki Mroczny Rycerz zmierzy się z galerią znanych łotrów zasiedlających plugawe, skąpane w deszczu Gotham – na jego drodze stanie m.in. Killer Croc, Pingwin, czy Scarface.

Im dalej w las, tym fabuła traci nieco ze swojej mocy, ale świat oddany ołówkiem Risso hipnotyzuje niczym w 100 nabojach. Miasto jest świetnie narysowane, a zamieszkujący je indywidua charakterystyczni, wyraziści i podli. Podobnie zresztą jest z poważniejszą i bardziej szaloną postacią Batmana, który dokłada swoją cegiełkę do cięższej narracji. Były momenty, kiedy go nie poznawałem, ale może jego współczesny wizerunek zdążył już odcisnąć na mnie swoje piętno. Prawda jest taka, że podczas lektury Rozbitego miasta przeniosłem się w czasie gdzieś do końca lat 90 i przypomniałem sobie momenty, kiedy postać Batmana podobała mi się najbardziej.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/382/231/382231/1542299566/800.jpg

Strona komiksu Batman – Rozbite miasto i inne opowieści

Batman – Rozbite miasto i inne opowieści to także Rycerz zemsty, osadzony w alternatywnej rzeczywistości znanej z innego albumu wydanego w ramach DC Deluxe – Flashpoint – Punkt krytyczny. W tym świecie to Bruce zostaje zastrzelony na ulicy na oczach rodziców, a w rolę Batmana wciela się jego ojciec – Thomas Wayne. Natura nie lubi próżni, więc i tutaj pojawia się Joker, pytanie tylko, kto nim jest? Odpowiedź może Was bardzo zaskoczyć, podobnie jak jeszcze mroczniejsze i bardziej bezwzględne przedstawienie Mrocznego Rycerza niż w Rozbitym mieście. Na deser zostaje nam jeszcze Spadek – krótka i najsłabsza historyjka, w której Batman rozwiązuje morderstwo pewnego miliardera.

Rozbite miasto i inne opowieści to bardzo specyficzna i niezwykle ciekawa odsłona przygód Batmana – dla wielu będzie ona sporą niespodzianką i odskocznią od tego, do czego przyzwyczaiły historie z Nowego DC Comics i DC Rebirth. Główną historię świetnie uzupełniają krótsze opowieści, chociaż nie wszystkie trzymają równy poziom. Na szczęście zupełnie inaczej jest z formą Briana Azzarello i Eduardo Risso, duetu, który rozumie się tak dobrze jak Ed Brubaker z Seanem Phillipsem czy Jason Aaron z R.M. Guerą. Mamy tu świetne dialogi, doskonale dobrane kolory i nieco inne ujęcie tematu, który znamy z komiksów o superbohaterahc. Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądałby Batman, gdyby odnalazł się w świecie 100 naboi, to ten album jest właśnie dla Was.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/374/781/374781/1536839881/800.jpg

Okładka komiksu Batman – Rozbite miasto i inne opowieści

Tytuł oryginalny: Batman – Broken City and other stories
Scenariusz: Brian Azzarello
Rysunki: Eduardo Risso
Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz, Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Egmont 2018
Liczba stron: 240
Ocena: 80/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?