Advertisement

Czas nienawiści – akt pierwszy – recenzja komiksu

Czas nienawiści nie miał lekko już od samego startu – padł ofiarą minihejtu osób o bardziej prawicowych poglądach i szybko został podpięty pod „lewacką propagandę”, obstawiam że zwłaszcza przez tych, którzy nawet nie zadali sobie trudu, by komiks przeczytać. Na wstępie ustalmy więc jedno – to nic złego opowiadać się po prawej lub po lewej stronie i nigdy nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej. Ważne, by mieć otwartą głowę na argumenty „tych drugich”. Dzieło Aleša Kota z pewnością nie jest przeznaczone dla tych, którzy są na nie ślepi i głusi.

Jeśli więc niezależnie od opcji politycznej potrafisz słuchać, współodczuwać i charakteryzujesz się empatią, lektura Czasu nienawiści – aktu pierwszego nie będzie torturą. Może jednak być ciężkim doświadczeniem ze względu na mroczny, ponury klimat Stanów Zjednoczonych roku 2022. W smutnej, poniekąd tragicznej autorskiej wizji mamy bowiem do czynienia ze stanem wojennym. Brat przeciwko bratu. Miłość zamieniona w nienawiść. W brutalnych zamachach giną i osoby ze środowiska LGBT+ i przedstawiciele „alternatywnej prawicy”, czyli w praktyce po prostu neonaziści. Zaczęła się istna wojna domowa.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Czasnienawisci1_p1.jpg

Strona komiksu Czas nienawiści – akt pierwszy

W trudnej sytuacji znajdują się dwie bohaterki Czasu nienawiści – Huian współpracuje z władzami, a w szczególności z jednym radykalnym wysłannikiem rządu, a Amanda zradykalizowała się i przygotowuje terrorystyczne ataki wymierzone w szeroko pojętą „białą supremację” i niesprawiedliwy, brutalny system. Kiedyś kochały się miłością głęboką i niezwykle emocjonalną. Dziś stoją po dwóch stronach barykady. Czy jednak aby na pewno? W tym komiksie bohaterów skąpano we wszystkich odcieniach szarości, rozwój fabuły może więc zaskoczyć.

Czas nienawiści – akt pierwszy pokazuje, jak cienka linia oddziela miłość od tytułowej nienawiści. Nie jest to może zagadnienie specjalnie oryginalne i wiele dzieł wałkowało ten temat na różne sposoby, ale przez dzieło czeskiego scenarzysty Aleša Kota (Bloodborne) i rysownika Danijela Žeželja (Ludzie północy, Loveless) przebija autentyczny strach o przyszłość. I to nie odległą, w której nie mogliby się odnaleźć co najwyżej nasi przodkowie, a którą tak często przedstawiają twórcy dzieł o charakterze dystopijnym, ale właśnie tą najbliższą, która w najgorszym wypadku mogłaby czekać tuż za rogiem. Przyszłość, która gdyby wszystko poszło nie tak, mogłaby zapukać do naszych drzwi nawet i jutro. I ten właśnie strach czyni Czas nienawiści dziełem prawdziwym i godnym uwagi. Tym bardziej, że autor przemawia na bazie własnych bogatych, ale niezwykle bolesnych doświadczeń (tu polecam zgłębienie wątków z jego biografii).

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Czasnienawisci1_p2.jpg

Strona komiksu Czas nienawiści – akt pierwszy

Oczywiście można nie zgadzać się ze stawionymi tu tezami, ba, można nawet i traktować Trumpa jako bohatera na miarę naszych czasów, a konserwatywne postawy uważać za jedyną skuteczną drogę obrony przed moralnym rozpasaniem, ale Aleš Kot uważa inaczej i ma do tego pełne prawo – jako artysta, ale przede wszystkim jako człowiek. I nie jest w swoich osądach odosobniony – przecież wcale nie trzeba zerkać za ocean, wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, tutaj w Polsce, by zobaczyć to samo. Kraj przedzielony praktycznie na pół i wrogie frakcje, w skład których wchodzą nasi rodacy, członkowie naszych rodzin, nasi przyjaciele. Czy naprawdę tak wiele brakuje, by nieostrożnie zaprószona iskra spowodowała wybuch? Czy ktoś da nam gwarancję, że nigdy tak się nie stanie? Ten brak gwarancji i ślepe przekonanie obu stron o swoich racjach jest właśnie źródłem tak dobrych opowieści, jak Czas nienawiści.

Jest to komiks trudny w odbiorze, nie tylko ze względu na to, że zastosowana kolorystyka nie zawsze pozwala nam się łatwo rozeznać w przebiegu akcji, ale też dlatego że szczególnie w drugiej połowie  akcja gna na złamanie karku, a dialogi praktycznie nie występują. Zazwyczaj taki zabieg mi nie przeszkadza, ale w Czasie nienawiści zdecydowanie większą  przyjemność sprawiało mi chłonięcie każdego słowa – dialogi to jeden z najbardziej udanych aspektów komiksu. Warstwa graficzna całościowo sprawia jednak pozytywne wrażenie i znakomicie współgra z ponurym scenariuszem.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Czasnienawisci1_p3.jpg

Strona komiksu Czas nienawiści – akt pierwszy

Rozumiem, że komuś może nie podobać się, że najnowszy album wydany przez Non Stop Comics jest zaangażowany politycznie, szczególnie jeśli nie zgadza się z jego założeniami. Jednak sztuka potrzebuje wolności i niezależnie od tego, czy czytamy Jana Hardego, czy Czas nienawiści, należy docenić, że mamy wolność słowa, bo kiedyś może jej po prostu zabraknąć. Mnie pierwsza połowa tej opowieści się podobała i liczę, że na jej zakończenie wydawca nie każe nam długo czekać.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/412/572/412572/1570001638/800.jpg

Okładka komiksu Czas nienawiści – akt pierwszy

Tytuł oryginalny: Days of Hate vol. 1
Scenariusz: Aleš Kot
Rysunki: Danijel Žeželj
Tłumaczenie: Paweł Cichawa
Wydawca: Non Stop Comics 2019
Liczba stron: 180
Ocena: 80/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?