Daredevil by Frank Miller tom 3 – recenzja komiksu

Daredevil by Frank Miller tom 3 nie będzie ostatnim spotkaniem polskich czytelników z historiami o Śmiałku, które na przestrzeni lat tworzył legendarny już scenarzysta i rysownik. Być może Miller obecnie nieco spuścił z tonu i jego najnowsze prace często poddawane są krytyce – większej, niż na to zasługują – ale w okresie artystycznym, który został zebrany w niniejszym monumentalnym albumie, artysta powoli zbliżał się do szczytu swojej formy. Nieprzypadkowo zeszyty wydane w 1982 i 1983 roku, a także kilka późniejszych, nazywane jest najlepszy okresem w historii Daredevila.

Zeszyty 183-191, których powstanie zawdzięczamy głównie Frankowi Millerowi i Klausowi Jansonowi, stanowią wycinek klasycznej, comiesięcznej serii przygód Matta Murdocka. Podczas lektury rzuca się w oczy to, w jak rewolucyjny, dojrzały sposób opowiedziana jest ta historia. Czytelnicy przyzwyczajeni do lekkiej, niezobowiązującej młócki superbohaterów z superzłoczyńcami mogli być w szoku widząc, że działający blisko ulicy bohater zmaga się nieraz z bardzo przyziemnymi, czysto ludzkimi problemami.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Daredevil-Tom-3_Plansza_1.jpg

Strona komiksu Daredevil by Frank Miller tom 3

Już w pierwszych zawartych w Daredevil by Frank Miller tom 3 zeszytzch Daredevil próbuje powstrzymać człowieka, który rzuca na miasto zabójcze narkotyki, a ofiarami często padają dzieci. Na scenie pojawia się Punisher, którego metody działania są – jak wiadomo – bardziej radykalne. To oczywiście rodzi konflikt pomiędzy Mattem i Frankiem, a liczy się przecież skuteczność. Śmiałek jest tutaj ludzki, pomimo nadludzkich zdolności. Popełnia błędy, które mogą kosztować czyjeś życie. Zachowuje się czasem wbrew logice. Zakochuje się i cierpi przez złamane serce. To postać, z którą łatwo można się utożsamiać, postać z krwi i kości.

Już w tych pierwszych zeszytach widać nie tylko eksperymenty z treścią, skierowaną bardziej do dorosłych czytelników, ale przede wszystkim z formą. Niektóre kadry wyprzedzały swoje czasy, stanowiły przełomowe spojrzenie na typowy komiks superbohaterski. Ale najlepsze miało dopiero nadejść. I bynajmniej nie chodziło o gościnne występy Czarnej Wdowy czy wymyślonej przez Millera organizacji Dłoń. W głowie Matta cały czas siedzi bowiem jego brutalnie zamordowana ukochana – zabójczyni Elektra. Czy jej powrót jest możliwy? Wszak tajemniczy ninja z Dłoni posiadają umiejętność wskrzeszania zmarłych.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Daredevil-Tom-3_Plansza_2.jpg

Strona komiksu Daredevil by Frank Miller tom 3

Świetny jest zeszyt 191, chwilowe pożegnanie z Millera z serią, na łamach którego Daredevil gra z unieruchomionym na szpitalnym łóżku Bullseye’em w rosyjską ruletkę. Nieco gorzej wypadają natomiast wetknięte do Daredevil by Frank Miller tom 3 w bonusie zeszyty z serii What if, gdzie w niekanonicznych historiach różni autorzy pokazują alternatywne losy bohaterów i skutki przełomowych wydarzeń, które wystąpiły w komiksach Marvela. I tak Daredevil zostaje agentem S.H.I.E.L.D. w nudnej i przegadanej opowieści, by za moment pokazać co by się stało, gdyby Elektra przeżyła. Eksperymenty wieńczy 28 zeszyt serii Bizarre Adventures, utrzymany w czerni i bieli. Czas na dania główne.

W mojej ocenie pierwszym z nich jest wydana w 1986 roku powieść graficzna Daredevil: Miłość i wojna. Frank Miller zaprosił do współpracy Billa Sienkiewicza, artystę kontrowersyjnego, którego prace można kochać, albo nienawidzić. Rysunki Amerykanina polskiego pochodzenia znacie z albumów takich jak Elektra Assassin i z pewnością pamiętacie, że nie podobają się każdemu. Piękne tła i eksperymenty z kolorami to jedna strona medalu, drugą są natomiast wizerunki niektórych postaci. Kingpin u Sienkiewicza to przeogromna, bezkształtna, kanciasta góra mięsa z małą główką. Gdzie indziej jeden z bohaterów, owładnięty narkotycznym szaleństwem, przypomina pawiana. Ma to swój urok, ale nie zdziwię się, jeśli niektórzy czytelnicy odbiją się od rysunków tego ilustratora. Wynagrodzi im to natomiast dobra historia, po raz kolejny eksplorująca relację Wilsona Fiska z jego żoną Vanessą.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Daredevil-Tom-3_Plansza_3.jpg

Strona komiksu Daredevil by Frank Miller tom 3

Album Daredevil by Frank Miller tom 3 wieńczy wydana w 2007 roku przez Mucha Comics historia Elektra żyje! z 1991 roku, tutaj nie wiedzieć czemu dostępna pod tytułem Elektra wskrzeszona. Ta oniryczna opowieść, w której sen miesza się z rzeczywistością, to idealne studium tęsknoty Matta za Elektrą. To też zauważalna zmiana stylu rysowania Franka Millera, zmiana zdecydowanie na plus. Całość stanowi niesamowitą i wciągającą mieszankę, która pomimo kilku dekad na karku nie straciła nic ze swojej świeżości. Boli jedynie brak dodatków i dość dziwne wyeksponowanie okładek wewnątrz tomu, ale to detale, które nie są w stanie wpłynąć na ocenę całej historii. Klasyka w najlepszym wydaniu!


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/423/505/423505/1581461562/800.jpg

Okładka komiksu Daredevil by Frank Miller tom 3

Tytuł oryginalny: Daredevil Visionares: Frank Miller Vol.3
Scenariusz: Frank Miller, Roger McKenzie, Mike W. Barr
Rysunki: Frank Miller, Klaus Janson
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Wydawca: Egmont 2020
Liczba stron: 416
Ocena: 90/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?