Deadly Class tom 3: Wężowisko – recenzja komiksu

Szkoły i wszelakie ośrodki nauczania w historiach fikcyjnych to zawsze ciekawe miejsca. Brak w nich nauki według programu, a wszelkie ławkowe patologie mają jakiś koloryt. Ot dresiarz to nie pospolity Sebix, a gwiazda szkolnego boiska. Woźny to żwawy Szkot o dziwnych zwyczajach. A dyrektor jest niepełnosprawnym telepatą. Dlatego nie dziwię się młodzieży, że sięga po pozycje koloryzujące szkolną szarzyznę. Szkoda jedynie, że głupawe opowiastki dominują nad dziełami wyrazistymi, jak choćby niezmiennie znakomite Deadly Class.

Strona komiksu Deadly Class tom 3: Wężowisko

Marcus i jego grupa w finale poprzedniego tomu wpadli w niezłe kłopoty. Meksykańscy gangsterzy nie słyną wszak z wyrozumiałości, zwłaszcza gdy ginie syn ich szefa. Rick Remender wykreował tu maksymalnie komiksowych łotrów, wśród których prym wiedzie motocyklista wyglądający jak kuzyn Lobo. To, co podobało mi się jednak najbardziej, to fakt, że cała jatka nie była najmocniejszym punktem tego komiksu. Akcja była rozegrana bezbłędnie, lecz o wiele bardziej interesujące było rozpaczliwe miotanie się Marcusa po dość nieszczęśliwych dla niego wydarzeniach.

Marcus jest kochliwym typem, jak chyba każdy nastolatek. Kolejne miłostki są jedynie częścią jego kłopotów i chłopak zdaje sobie z tego doskonale sprawę. Gdy jednak muzyka gra i wszyscy wokół podrygują do jej rytmu, lepiej się dostosować, mimo świadomości absurdu całej sytuacji. I tak krążąc między dwiema zadziornymi dziewczynami wpada on w coraz większe kłopoty, narażając przy tym nie tylko siebie. Tradycyjnie mamy narkotyczne motywy, po których przychodzą coraz bardziej desperackie pomysły. Deadly Class tom 3: Wężowisko to równia pochyła dla protagonisty, a po atmosferze buntowniczej, młodzieżowej przygody nie pozostał nawet ślad.

Strona komiksu Deadly Class tom 3: Wężowisko

Podziwiam Ricka Remendera za zdolność utrzymania tempa akcji. Tym bardziej, że jak wspomniałem, przygoda zamienia się w tragedię. Deadly Class nigdy nie był tytułem flegmatycznym, a rysunki Wesa Craiga jeszcze go przyśpieszały, a trzeci tom łamie kolejne limity prędkości i nawet samo zakończenie wskazuje, że kolejny album nie będzie przystankiem dla miłośników stopniowo rozwijających się wydarzeń. Autorzy nie idą też na łatwiznę, wywracając świat głównego bohatera i nie popadając przy tym w chaos, a nawet wplatając nowe wątki. W końcu użyta została postać Wiktora, potomka jednego z najlepszych cyngli Stalina, który od początku serii był predestynowany do zostania główym przeciwnikiem Marcusa. Nie tylko on zresztą jawi się jako poważny antagonista. Najgroźniejsi przeciwnicy to nie zawsze ci najbardziej rośli i dominujący, a gadzia podłość i donosicielstwo to cechy o wiele groźniejsze…

Zachowania nastolatków w dziełach o nastolatkach bywają co najmniej głupie. I nie chodzi mi o sam sens, a o realizm. Rick Remender jest chwalebnym wyjątkiem, który wie, że irracjonalność sztubacka jest czymś kompletnie innym, niż wydaje się obrastającym w dorosły tłuszczyk ludziom po przekroczeniu drugiej dekady życia. Deadly Class tom 3: Wężowisko pokazuje to lepiej, niż poprzednie tomy. Jest tym, czym Miracleman był względem Supermana. Ciężką jak kamień prawdą, bez sztucznych barwników i ulepszaczy smaku. Marcus i pozostali bohaterowie to nie pryszczaci degeneraci, podkładający pinezki nauczycielom, ani nie pomnikowi frajerzy z powieści dla młodzieży. Fani Małgorzaty Musierowicz i J.K. Rowling nie mają tu czego szukać.

Strona komiksu Deadly Class tom 3: Wężowisko

Komiks Deadly Class tom 3: Wężowisko wkręcił mnie w serię Remendera i Craiga jeszcze mocniej. Album ten ma w sobie jeszcze więcej energii i staje się przy tym jeszcze bardziej nieprzewidywalny. Wzrasta nawet już i tak wysoki poziom brutalności, który nie jest jednak tak dosadny, jak bywa to przykładowo u Gartha Ennisa. Remender i Craig, tworząc tajną szkołę zabójców, nie płyną spokojnym korytem rzeki do jasno wyznaczonego celu, obierając raczej kurs wartkim strumieniem, którego meta nie jest jasna. Deadly Class to seria wciąż powstająca i zwykle zaglądam na zagraniczne portale opisujące dalsze losy bohaterów innych tytułów. W tym przypadku powstrzymuję się i oczekuję na dalsze tomy. Na razie się nie rozczarowałem i najwyraźniej się to nie zmieni. Komiks o absolwentach King’s Dominion to absolutnie najlepszy komiks o nastolatkach nie tylko dla nastolatków, jaki ukazuje się obecnie na naszym rynku.


Okładka komiksu Deadly Class tom 3: Wężowisko

Tytuł oryginalny: Deadly Class Vol.3: The Snake Pit
Scenariusz: Rick Remender
Rysunki: Wesley Craig
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Wydawca: Non Stop Comics 2019
Liczba stron: 128
Ocena: 85/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?