Advertisement

Dni pośród nocy – recenzja komiksu

Ciekawym eksperymentem jest śledzenie twórczości danego autora. Zwłaszcza, jeśli jest to twórca rozwijający się, a do takich należy Neil Gaiman. Z komiksowej części jego bibliografii wyróżnią się Sandman, jego twórca ma jednak na koncie kilka innych, mniej znanych opowieści, stanowiących równie jasny dowód na jego talent. Czas przyjrzeć się komiksowi o tytule Dni pośród nocy, zbierającym kilka solidnych historii równie solidnego pisarza.

Strona komiksu Dni pośród nocy

W Jacku w Zieleni i innych historiach powiązanych z Sagą o Potworze z Bagien widać inspirację twórczością Alana Moore’a. Gaiman z chirurgiczną ostrożnością tworzy swą opowieść z elementów, które pojawiły się już u kolegi, nie wszczynając przy tym tumanów kurzu, jak ma to miejsce chociażby w Doomsday Clock. Jest jednak jeden kłopot. Podobnie, jak było z Miraclemanem, autorowi z różnych przyczyn nie dane jest dokończyć swoich wizji. Wielka to szkoda, gdyż wątki przez niego poruszone mogłyby dać początek czemuś większemu.

Przytul mnie to po prostu dwudziesty siódmy zeszyt Hellblazera. I ponownie żal ściska trzewia, iż Gaiman nie napisał czegoś więcej w serii z Johnem Constantine’em. Autor przenosi go do Londynu, w jego chłodnym, mglistym wydaniu. Wizyta u dawnego znajomego szybko przeradza się w coś więcej. Nie oczekujcie jednak komiksowych walk z demonami. Gaiman uderza we wrażliwość czytelnika znacznie mocniejszym orężem.

Strona komiksu Dni pośród nocy

Sandman: Teatr Nocy to najdłuższe opowiadanie tego albumu. Jego bohaterem jest Wesley Dobbs, heros z najwcześniejszego pokolenia zamaskowanych stróżów prawa. Szerzej znany jest właśnie jako Sandman, działaniami zaś przypomina Batmana z jego bardziej detektywistycznej strony. Pewne wydarzenia przenoszą go z rodzinnego Nowego Jorku do brytyjskiej posiadłości niejakiego Burgessa. Nazwisko to będzie znajome fanom Sandmana i potężny bohater serii nawet na chwilę pojawia się naprzeciwko noszącego to samo miano Dobbsa. Jednak, podobnie jak w Przytul mnie, nie spodziewajcie się niczego w stylu powieści spod znaku peleryny i maski. Nie będzie tu team-upu, a Władca Snów pojawia się tu naprawdę symbolicznie.

Dni pośród nocy to wykwintna uczta dla oczu. Opowiadanie Sandman: Teatr Nocy to najciekawsza i chyba najlepiej oddająca charakter literacki autora opowieść. Teddy Kristiansen, odpowiadający za posępną i groteskową oprawę wizualną, balansuje na granicy snu i jawy. Bardzo zresztą adekwatnie, w końcu w historii tej występuje aż dwóch Sandmanów. Nie mogło zabraknąć też Dave’a McKeana. Kreśląc historię z Constantine’em, nasyca chłodem dosłownie każdy kadr, a stolica Wielkiej Brytanii zawstydza tu swym mrokiem nawet najbardziej ponure mieściny. Dostajemy też pokaz możliwości Mike’a Mignoli. Niedoszły rysownik przedostatniego tomu Sandmana odpowiada za losy Floronic Mana i jego spotkanie z Parlamentem Drzew. Ten, kto myśli, że artysta ten potrafi tworzyć jedynie obrazy grozy, niech rzuci okien na tropikalną dżunglę, bujnie wyrosłą spod jego ręki. No i jest jeszcze Stephen Bissette, który wraz z Johnem Totlebenem wiarygodnie przenoszą nas do korzeni Sagi o Potworze z Bagien.

Strona komiksu Dni pośród nocy

Powyższy zbiór ilustrowanych opowiadań Neila Gaimana jest niebywale uniwersalny. Odnajdą się w nim zarówno czytelnicy znający twórczość autora, jak i młodzi odbiorcy, którzy pseudonim Sandman (o zgrozo!) kojarzą jedynie z klasycznym przeciwnikiem Spider-Mana. Dni pośród nocy zostały niemal przeze mnie pominięte. Egmont nie zapowiadał ich wznowienia wcześniej, ani w całorocznym katalogu, ani w jakiejkolwiek kampanii promocyjnej. Można powiedzieć, że album ten przemknął pośród innych niczym senna mara. Jednak wszyscy wiemy, że sny często bywają dużo lepsze od nawet najpiękniejszej rzeczywistości. Wadą komiksu jest jedynie głód, jaki po sobie pozostawia. Wszystkie zgromadzone tu opowieści stanowią jakby wstęp do czegoś większego. Są jednak inne pozycje związane z Neilem Gaimanem, które zagoszczą na naszym rynku. Egmont zapowiedział serie z Sandman Uniwersum. I choć tworzą je inni autorzy, to czujny wzrok twórcy Koraliny pilnuje, aby nie pozwalali oni sobie na odstępstwa i trzymali fason.


Okładka komiksu Dni pośród nocy

Tytuł oryginalny: Neil Gaiman’s Midnights Days

Scenariusz: Neil Gaiman, Matt Wagner

Rysunki: Richard Piers Rayner, Dave McKean, Mike Mignola, Teddy Kristiansen, Stephen Bissette, Mike Hoffman

Tłumaczenie: Paulina Braiter

Wydawca: Egmont 2019

Liczba stron: 160

Ocena: 85/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?