Doom Patrol tom 1 – recenzja komiksu

Kasowanie i wznawianie serii komiksowych to norma dla obu wielkich wydawnictw. Szczególnie wyboistą ścieżkę kariery ma Doom Patrol. Pod koniec lat 80 trafił on w ręce cieszącego się rosnącą sławą Granta Morrisona, który miał już na koncie genialny Azyl Arkham. Szkocki twórca wrócił do pierwotnej wizji zespołu, porzucając wszelkie superbohaterskie motywy i wchodząc dumnym krokiem na ścieżkę szaleństwa rodem z wizji Dalego czy Arpa. Jeśli podobał się wam serial z Timothym Daltonem i Brendanem Fraserem, to wiedzcie, że jego autorzy są bliscy materiału źródłowego.

Strona komiksu Doom Patrol tom 1

Doom Patrol rusza na nowo. Profesor Niles Coulder zwołuje jego członków, lecz nie wypada, aby grupa cudaków zwarła szeregi w sposób zwyczajny. Wystarczy zwrócić uwagę na postać Negative Mana i jego/jej/ich nowej tożsamości. Morrison stawia ich jednak przed wyzwaniami, których skali nie powstydziłaby się Liga Sprawiedliwości. Najdziwniejsi Bohaterowie Świata ratują uniwersum raz za razem i to w sposób, który nie przyszedłby do głowy nawet genialnemu Batmanowi.

Doom Patrol jest zbieraniną dziwadeł, ale jeszcze bardziej pokręceni wydają się ich przeciwnicy. Rudy Jack, uważający się za połączenie Boga i Kuby Rozpruwacza. Bractwo Dada, którego członkowie posiadają moce adekwatne do nazwy ich stowarzyszenia. To jedynie część zagrożeń, jakie spotykają na swej drodze superdziwacy. Sporo czasu zajmuje im też uporanie się z ich wewnętrznymi problemami.

Strona komiksu Doom Patrol tom 1

Jak wiele wybitnych tytułów tak i Doom Patrol nie będzie strawny dla każdego. Grant Morrison wraca do korzeni twórczości Arnolda Drake’a i Bruno Premianiego, nie omieszkując dodać odrobiny swego dziwactwa. Finalnie otrzymujemy więc dadaistyczno-surrealistyczny scenariusz, poprzetykany filozoficznymi myślami, daleki od heroicznych szablonów. Nie chcę przez to powiedzieć, że jest to wysublimowana lektura dla elit, lecz szczerze odradzam lekturę Doom Patrol tom 1 z marszu, bez zapoznania się z konwencją komiksu. Jest to dzieło bardzo dobre, będące legendą nie mniejszą niż pozostałe sztosy Morrisona. Może jednak mocno zniechęcić osoby ceniące sobie racjonalność i twardy sens fabuły.

Swego czasu mówiło się, że X-Men Marvela to mała zrzynka z grupy Couldera. Cóż… Lider poruszający się na wózku inwalidzkim i etos wyrzutków społecznych to jedyne, co ostało się po latach funkcjonowania obu grup. Dziś mutanci to pełnoprawny team herosów z buntowniczym charakterem. Doom Patrol zaś pozostał tym, czym był na początku – zespołem pokręconym i wyrywającym się wszelakim szablonom. A biorąc pod uwagę, iż obecnie serię prowadzi Gerard Way, przez jakiś czas się to nie zmieni.

Strona komiksu Doom Patrol tom 1

Niezwykła historia wymaga niezwykłych rysunków. Prac kwintetu rysowniczego pod przewodnictwem Richarda Case’a nie zaliczyłbym do szablonowych. Postaci są miejscami kanciaste, a całość akcji skonstruowana jest dość nielinearnie, właściwie do treści komiksu. Grant Morrison rzuca bohaterów do krain rodem ze snu obłąkańca, nawiązując przy tym do wielu dziedzin sztuki. Przykład? W planszach odnajdziecie poukrywane czołowe dzieła malarstwa surrealistycznego, a często pojawiające się cytaty z piosenek i wierszy są okazją do poznania kiepsko znanych u nas wykonawców. Fantastyczne są też okładki, choć najbardziej cenię sobie tę ołówka Briana Bollanda, zdobiącą cały tom.

Jeśli masz dość superbohaterskiego blichtru, śnieżnobiałych uśmiechów niepokonanych herosów, którym niestraszny żaden kryzys – sięgaj po Doom Patrol tom 1. Jego członkowie to bowiem jeden wielki kryzys, oczywiście bez negatywnego kontekstu tego słowa. Tytuły z linii DC Vertigo są zwyczajowo nieco bardziej wymagającymi pozycjami od standardowych komiksów z herosami. I tak jak Promethea ocieka mistycyzmem i mitologią, a Kaznodzieja rozrywa na strzępy polityczną poprawność, tak Doom Patrol kieruje się w stronę artystycznego absurdu, pozornego bezsensu, który w zbyt dużych dawkach może wprawić w dziwny stan lub/i wiązać się z koniecznością zażycia zdrowotnej dawki absyntu.


Okładka komiksu Doom Patrol tom 1

Tytuł oryginalny: Doom Patrol Book 1
Scenariusz: Grant Morrison
Rysunki: Richard Case, Scott Hanna, John Nyberg, Doug Braithwaite, Carlos Garzon
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawca: Egmont 2019
Liczba stron: 424
Ocena: 85/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?