Advertisement



Flash tom 6: Zimny dzień w piekle – recenzja komiksu

Egmont ruszył odważnie z linią wydawniczą DC Odrodzenie, oferując przygody mniej popularnych u nas postaci, jak Green Arrow czy Nightwing. Czas pokazał, że polski rynek nie jest tak chłonny i przygody wyżej wymienionych nie doczekały się kontynuacji, a ich fanów zadowolono jedynie powiększoną zawartością finalnych tomów. Początkowo kasacji miały ulec również inne tytuły. Niespodziewanie pojawiła się informacja o kontynuacji Flasha Joshuy Williamsona. Początkowo mnie to rozeźliło. Dwóch mniej popularnych herosów zakończyło swą solową przygodę na naszym rynku, a los serii z Green Lanternem i Aquamanem wciąż stoi pod znakiem zapytania. Flash tom 6: Zimny dzień w piekle był miodem na mój gniew i sprawił, że jestem w stanie poczekać na kolejne decyzje Egmontu.

Strona komiksu Flash tom 6: Zimny dzień w piekle

Tom otwiera historia o relacji Flasha z innym biegaczem, a konkretniej biegaczką. Meena Dhawan zyskała połączenie ze speed force podczas burzy w pierwszym tomie. Pani naukowiec stara się teraz pomóc Barry’emu i odciążyć go od zgubnego wpływu negatywnej wersji źródła ich szybkości. Kto choć trochę zna historię Flasha, wie, że część ludzi o podobnych do niego mocach nie zawsze kroczy słuszną ścieżką. Skoro nawet rudowłosy Wally West narobił bałaganu w jednym z ostatnich eventów, to czemu o wiele mniej doświadczona sprinterka miałaby nie ulec podszeptom mroku? I to dosłownie i w przenośni.

Flash przez szeroką publikę rzadko kojarzony jest z pracą śledczego. Ot koleżka w czerwonym kostiumie, co szybko biega. Barry Allen, oprócz tytułu jednego z najszybszych biegaczy świata DC, powinien być zaliczony w poczet najbystrzejszych detektywów. Flash Tom 6: Zimny dzień w piekle daje mu okazję popisać się dedukcją. Allen ląduje na zesłaniu jako pracownik w więzieniu Iron Heights – placówce, którą osobiście w większości wypełnił. Pechowo dla niego, jeden z rezydentów zostaje zamordowany. Łotr nie łotr, śledztwo musi zostać wszczęte. I to niełatwe, biorąc pod uwagę liczbę potencjalnych zabójców na dość ograniczonej przestrzeni i surową dyscyplinę, jaką narzucają władze ośrodka więziennego.

Strona komiksu Flash tom 6: Zimny dzień w piekle

Flash tom 6: Zimny dzień w piekle nie samą zagadką stoi. Joshua Williamson ma talent do nakręcania generycznych wręcz akcji z superherosami i nieprzyprawiania czytelnika przy tym o uczucie déja vu. Nie zapomniał też o Godspeedzie, który był przyczyną zamieszania w pierwszym tomie serii, ale i o starych, niekoniecznie dobrych łotrach pokroju Captaina Colda. Są autorzy, którzy odmieniają superbohaterów, sprawiając, że ich historie są dojrzałe i niejednokrotnie mroczne. Są też tacy jak Williamson, dający frajdę z prostego heroizmu, niezwykle przyjemnego w odbiorze. Dobrze też, że scenarzysta podkreśla psychologię Barry’ego Allena. Myśląc o tragicznej przeszłości superbohatera, widzimy Bruce’a Wayne’a w Crime Alley lub Petera Parkera dowiadującego się o śmierci Wuja Bena. Zapominamy tymczasem o całych rzeszach peleryniarzy, którzy również przeżyli traumę i wciąż z nią walczą.

Po początkowej kasacji i ponownym przywróceniu do łask cyklu z Najszybszym Człowiekiem Świata odkryłem, że brakowało mi w nim plansz, a przede wszystkim ich dynamiczności. Pop Mhan i reszta ilustratorów nie zawiedli, choć to raczej prace w skali popularnego, lecz nie nadto epokowego cyklu. Można o nich powiedzieć to, co o scenariuszach Williamsona. Spełniają standard superbohaterskiej przygodówki i posiadając jej wszystkie plusy, nie są obarczone żadnymi minusami.

Strona komiksu Flash tom 6: Zimny dzień w piekle

Reaktywacja Flasha była dobrym ruchem. Sprinter do zaoferowania ma dobrą przygodową opowieść, a ciągłe miotanie się między Gotham i Metropolis z czasem może stać się monotonne i warto odwiedzić miasta innych herosów, jak właśnie Spiral City. Mocno liczę na to, że Aquaman doczeka się kontynuacji, a historia Hala Jordana nie będzie miała luki między połową Odrodzenia a runem Granta Morrisona. Flash na razie pędzi i już w styczniu ukaże się siódmy tom serii.


Okładka komiksu Flash tom 6: Zimny dzień w piekle

Tytuł oryginalny: Flash Vol. 6: Cold Day in Hell
Scenariusz: Joshua Williamson
Rysunki: Pop Mhan, Christian Duce, Howard Porter
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Wydawca: Egmont 2019
Liczba stron: 144
Ocena: 75/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?