Jonah Hex – Zabójczy ołów – recenzja komiksu

Dobra wiadomość dla wszystkich fanów westernów – wydawnictwo Egmont nie porzuciło serii o brutalnym łowcy nagród i wydało właśnie siódmy już tom przygód Jonaha Hexa, etatowego antybohatera DC, wyjątkowo wrednego rewolwerowca i łowcę nagród. Mam nadzieję, że Zabójczy ołów nie będzie ostatnią pozycją z tą postacią na polskim rynku, do tego jednak potrzeba czegoś więcej, niż tylko sympatii wydawcy.

Co nowego w siódmym tomie Jonaha Hexa? Szczerze mówiąc niewiele – dostajemy po prostu więcej tego samego, co pokochaliśmy wcześniej, oczywiście w najlepszym możliwym wydaniu. Zabójczy ołów to pięć historii ciągnących się łącznie przez sześć zeszytów, zatem forma się nie zmienia – to nadal zbiór krótki opowiastek, na łamach których scenarzyści Justin Gray i Jimmy Palmiotti mogą pozwolić sobie na zabawę konwencjami, ale i stylami współpracujących z nimi rysowników.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Jonah-Hex-07-Zabojczy-olow_Plansza_1.jpg

Strona komiksu Jonah Hex – Zabójczy ołów

Jonah Hex – Zabójczy ołów to w dużej mierze koncert Europejczyka Jordiego Berneta, który zilustrował aż trzy zawarte w tym tomie historie. Nigdy nie ukrywałem, że nie jest to mój ulubiony artysta, szczególnie w porównaniu z innymi rysownikami, którzy mieli okazję współtworzyć nowe przygody dziarskiego rewolwerowca. Podczas lektury tego albumu starałem się więc skupić na fabułach. Było to dla mnie o tyle szokujące, że przecież hiszpański mistrz rysunku tak brawurowo zilustrował świetne przygody Torpedo. Trudno mi wytłumaczyć, czemu akurat w Jonah Hex jego prace zupełnie mi nie leżą.

Tom otwiera historia Nieszczęścia chodzą trójkami, gdzie na drodze Hexa staną trzy seksowne łowczynie nagród, które porzuciły cyrkowy fach. Jeśli pamiętacie z lektury poprzednich tomów, jaki jest stosunek Jonaha do kobiet, możemy tylko wyobrazić sobie konsekwencje, które spadną na jedną z nich, kiedy przekroczy pewną granicę. Zostając przy pracach Berneta, w Zabójczym ołowiu mamy jeszcze jego Piekło w High Water, gdzie Hex będzie musiał zmierzyć się z żądzą zemsty pewnego szeryfa oraz Zestrzelić słońce, w którym znów dane nam będzie zajrzeć nieco głębiej w przeszłość głównego bohatera i zrozumieć wydarzenia z jego życia, które najbardziej go ukształtowały.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Jonah-Hex-07-Zabojczy-olow_Plansza_2.jpg

Strona komiksu Jonah Hex – Zabójczy ołów

Zabójczy ołów ma do zaoferowania coś jeszcze – znany nam już Rafa Garres ilustruje opowieść Tchórz, ukazującą między innymi reakcję lokalnej społeczności na prohibicję, a także szkołę życia dla pewnego młodego szeryfa, który nigdy wcześniej nie znalazł się w tak trudnej sytuacji. Jeśli pamiętacie Siedem głębokich grobów z poprzedniego tomu wiecie już, że styl artysty potrafi zrobić wrażenie i z pewnością jest to jeden z jaśniejszych punktów niniejszego albumu.

Muszę oczywiście wspomnieć o najdłuższej, bo aż dwuzeszytowej historii w tym tomie. Rzezignat to pseudonim szalonego lekarza, który na polach bitew wojny secesyjnej doskonalił umiejętności brutalnych amputacji kończyn rannych żołnierzy. Obecnie jednak lubuje się w torturach i zabijaniu, możecie więc wyobrazić sobie, co na kartach tego komiksu wyczynia David Michael Beck ze swoim ultrarealistycznym stylem. Rzezignat to najlepsza, najbrutalniejsza, pięknie rysowana opowieść utrzymana w stylistyce horroru i cieszę się, że to właśnie ona zajęła w Zabójczym ołowiu najwięcej stron.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Jonah-Hex-07-Zabojczy-olow_Plansza_3.jpg

Strona komiksu Jonah Hex – Zabójczy ołów

Być może Zabójczy ołów nie jest najlepszym tomem przygód Hexa z wydanych dotychczas przez Egmont, ale wciąż czerpałem z jego lektury sporo przyjemności, szczególnie gdy zachwycałem się pracami Garresa i Becka, a także moje oczy cieszyła Tallulah, która powróciła w jednej z historii. Może fabularnie nie zawsze zaskakuje, natomiast na zróżnicowanie warstwy graficznej zawsze można liczyć. Jonah Hex to seria, w której znajdziecie coś więcej, niż widać na pierwszy rzut oka – raz to będzie komentarz społeczny, raz niczym nieskrępowaną przemoc, a innym razem ciekawą opowieść o sumieniu i moralności. Owszem, to guilty pleasure, ale bardzo dobrze smakujące.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/371/821/371821/1533931637/800.jpg

Okładka komiksu Jonah Hex – Zabójczy ołów

Tytuł oryginalny: Jonah Hex: Lead Poisoning
Scenariusz: Jimmy Palmiotti, Justin Gray
Rysunki: Jordi Bernet, Rafael Garres, David Michael Beck
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Wydawca: Egmont 2018
Liczba stron: 144
Ocena: 70/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?