Kapitan Ameryka tom 3: Śmierć Kapitana Ameryki – recenzja komiksu

Wojna domowa ukazała się u nas już kilka razy i każdy szanujący się fan Marvela musi ją znać. Historia Marka Millara namieszała w świecie Domu Pomysłów na wiele lat, a jej echa pobrzmiewają czasami i dziś. Najbardziej widoczną jej konsekwencją nie był jednak rozłam w społeczności herosów, ale śmierć lidera strony sprzeciwiającej się Ustawie o Rejestracji. Kapitan Ameryka nie zginął jednak z ręki Iron Mana i jego popleczników, a w o wiele bardziej skomplikowanych okolicznościach. Choć dziś wiemy, że Steve Rogers powrócił i zdążył nawet narobić wokół siebie szumu, to Kapitan Ameryka tom 3: Śmierć Kapitana Ameryki pozostaje ekscytującą lekturą.

Strona komiksu Kapitan Ameryka tom 3: Śmierć Kapitana Ameryki

Tytuł jest oczywisty – główny bohater żegna się ze światem. Zanim to następuje, Brubaker kontynuuje zmagania herosa z Red Skullem. Łotr wykorzystuje zamęt wojny między herosami, aby wdrożyć swój plan, wpływając na najbliższe otoczenie Kapitana. W międzyczasie Nick Fury i Bucky rozgrywają swoją partię. Wszystko w pewnym momencie zaczyna się koncentrować wokół śmierci Kapitana. Od tego momentu komiks przyśpiesza, acz zachowując niezbędne napięcie. Brubaker podbudowuje tu pozycję Barnesa, przygotowując go do późniejszej roli. Widzimy go też przez chwilę u boku Young Avengers i w kilku retrospekcjach.

S.H.I.E.L.D. i jej sprawy mogą się wydać mniej interesujące od działań Avengers czy X-Men, zwłaszcza że mimo wielu atutów Maria Hill nie ma charyzmy Nicka Fury’ego i agencja z nią u steru wydaje się nieco zbyt formalna. Wątek z Red Skullem, który jest miejscami archaiczny w swych ambicjach sprawia, że całość mogłaby stać się hollywoodzkim szpiegowskim hitem. Dzięki talentowi Brubakera uniknęliśmy może dynamicznego, ale ogranego już schematu, w zamian dostając komiks spełniający zarówno standardy przygód z ludźmi w trykotach, jak i szpiegowskich rozgrywek.

Nurtuje mnie kwestia, która związana jest nie tylko ze Śmiercią Kapitana Ameryki, ale wszystkimi tytułami ze zgonami herosów w tytule. O ile śmierć Capa czy przedtem Supermana dość silnie odznaczyły się nie tylko w medium komiksowym, o tyle pozostałe „ostatnie dni” superbohaterów to kpina i skok na portfele ich fanów. Bohater wraca po niedługim czasie, pełen wigoru i krzepy. Nie twierdzę, iż powinien siedzieć w grobie, ale jeśli jego odejście miało na celu wywołanie szoku, a powrót zwiększone zyski, to wolę już kolejną prostą przygodę z udziałem danej postaci. Muszę jednak usprawiedliwić ten schemat w przypadku Capa. Jego śmierć była niezbędnym elementem pewnego okresu w dziejach Marvela i zastępstwo Bucky’ego przetarło kilka ciekawych ścieżek, pozwalających innym autorom śmielej prowadzić dalsze przygody Kapitana Ameryki.

Strona komiksu Kapitan Ameryka tom 3: Śmierć Kapitana Ameryki

Steve Epting nadaje kształtu serii Brubakera i rozumie styl swego kolegi równie dobrze, co artyści współtworzący z nim serie Criminal czy Gotham Central. Towarzyszy mu ponownie Mike Perkins, którego nie śmiałbym pominąć. Do tego albumu dołączono także historię Zimowy Żołnierz: Zimowe zabójstwa, poświęconą oczywiście Bucky’emu, ilustrowaną przez Stefano Gaudiano i Lee Weeksa. Tu klimat ulega zmianie, co wychodzi komiksowi na dobre. Różnica jest widoczna i indywidualne poczynania Bucky’ego stanowią przerywnik niezwykle logiczny w kontekście przyszłości.

Strona komiksu Kapitan Ameryka tom 3: Śmierć Kapitana Ameryki

Kapitan Ameryka tom 3: Śmierć Kapitana Ameryki to zamknięcie pewnego etapu w karierze tego bohatera. Dzięki tej historii dziś możemy stwierdzić, że kapitański tytuł i tarcza nie należą tylko do Steve’a Rogersa, a pasują też do innych bohaterów, niekoniecznie zbliżonych do niego wyznawanymi ideałami. Sama historia utrzymuje dobry poziom runu Eda Brubakera, zachowującego w niej to, co najlepsze w postaci Pierwszego Avengera i to w wydaniu superbohaterstwa z dużą dawką sensacyjności. Kolejny tom skupi się już na postaci nowego Kapitana Ameryki/Bucky’go, a w międzyczasie wybrzmi Tajne imperium.


Okładka komiksu Kapitan Ameryka tom 3: Śmierć Kapitana Ameryki

Tytuł oryginalny: Civil War: Captain America, Captain America: The Death of Captain America vol.1: The Death of the Dream
Scenariusz: Ed Brubaker
Rysunki: Steve Epting, Stefano Gaudiano, Mike Perkins, Lee Weeks
T³umaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawca: Egmont 2020
Liczba stron: 268
Ocena: 85/100 

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?