Księżycówka tom 2: Pociąg rozpaczy – recenzja komiksu

Część ekstraklasy pisarskiej nie ogranicza się tylko do jednego gatunku literackiego. Większość radzi sobie w rozmaitych konwencjach i oszałamia czytelnika, niezależnie, czy jest to prosta historia, czy wielopiętrowy cykl. Są jednak tacy, którzy w całej swej różnorodności mają pewne specjalizacje. Weźmy takiego Briana Azzarello. Napisał on już sporo komiksów, zarówno tych z superbohaterami, jak i bez nich. Najbardziej jest jednak znany z pewnej serii z walizkami, rozpisanej na sto odcinków i generalnie gatunku kryminalnego. I słusznie, gdyż w nim czuje się najlepiej i tak też tworzy. A czyż jedną z najlepszych scenerii do mafijnych porachunków nie jest USA okresu prohibicji? Księżycówka tom 2: Pociąg rozpaczy to kontynuacja udanego czarnego kryminału z pewnym elementem rodem z podań i horrorów.

Strona komiksu Księżycówka tom 2: Pociąg rozpaczy

Księżycówka zawiera wiele ukrytych motywów, wciąż jednak likantropia i wódczana gangsterka są motorem i Księżycówka tom 2: Pociąg rozpaczy tego nie zmienia. Sytuacja z pierwszego tomu jest skomplikowana i streszczenie jej zajęłoby sporo miejsca. Dość, że wspomnę, iż Pirlo miał pecha trafić na wilkołaczą piękność, jedno z dwóch wilczych dzieci bimbrownika Hirama Holta, czego efektem było nabycie podobnych właściwości. Ale dość o pierwszym tomie. W efekcie wydarzeń z poprzedniego albumu, główny bohater i jego ukochana Delia trafiają do pociągu niskiej klasy. A to dopiero początek ich drogi.

Jak pisałem wyżej, tytuł Azzarello i Risso to nie taki sobie kryminałek z wkładką nadprzyrodzoną. Autorzy poruszają kilka ciekawych spraw. Lou Pirlo w pewnym momencie zakuty zostaje w kajdany. I tu widać ciekawą różnicę w traktowaniu osadzonych w stosunku do współczesności. Więziennictwo było wtedy surowe i bezlitosne. Dla ludzi tamtych czasów pojęcia takie jak prawa więźnia czy humanitarne traktowanie były abstrakcją. Zwłaszcza wobec „kolorowych”, co widać już na początku komiksu. Emocje budzą też obrazy z nizin społecznych, które dziś wspominane są jedynie w podręcznikach w skąpych słowach. To te społeczne kwestie budują cały nastrój, pozwalają kryminalnym i wilkołaczym wątkom nabrać wiarygodności.

Strona komiksu Księżycówka tom 2: Pociąg rozpaczy

Księżycówka tom 2: Pociąg rozpaczy uświadomiła mi fakt, który umknął mi przy pierwszym tomie. Klimat komiksu Azzarello i Risso przypomina inną serię osadzoną w zbliżonych realiach. Mowa tu o Amerykańskim wampirze. I choć dzieło scenariusza Scotta Snydera jest o wiele bardziej rozbudowane, to łatwo wyobrazić sobie Skinnera Sweeta i Lou Pirlo w jednym świecie. Jest to też kolejny argument dla nieprzekonanych do Księżycówki. Może prestiż wampirzego cyklu z DC Vertigo przekona sceptyków do sięgnięcia po wilkołaczą serię Image?

Wizualnie komiks ten jest tak ładny, aż chciałoby się go posiadać w skórzanej i nieco postarzonej oprawie. Risso jest idealnym partnerem twórczym dla Azzarello, gdyż obaj panowie osiągają mistrzowski poziom w klimatach noir. Stylistyka ta jest zawsze na czasie i niewielu prócz autorskiego duetu tworzy dzieła przekonujące i mające do zaoferowania znacznie więcej ponad poziom zwyczajnie dobrej historii. Risso korzysta ze sprawdzonych motywów gatunku, ale i sam ma wiele do zaoferowania. Jego twarze, choć rysowane podobnie, są wyraziste, ostre, niełatwe do zapomnienia. O ile główny bohater nie wyróżnia się nadto, a panie to często klasyczne piękności, to taki L’Ago wydaje się postacią na tyle podłą, iż bez trudu wyobrażam go sobie jako przeciwnika Hellboya.

Strona komiksu Księżycówka tom 2: Pociąg rozpaczy

100 naboi swoją objętością zraziło wielu czytelników, którzy hołdowali temu tytułowi na początku. Jeśli więc i ty do nich należysz, ale pierwszą połowę uważałeś za majstersztyk, nie bój się sięgnąć po Księżycówkę. To opowieść o wiele mniej rozbudowana, mocniej skondensowana i przy tym zawierająca wiele elementów i charakter cyklu o Minutemanach i Truście. Osadzenie jej w czasach prohibicji nadaje jej dodatkowego smaku, kojarzącego się momentami nawet z twórczością legendarnego Willa Eisnera. Umiejętne dopasowanie do tych realiów wilkołaka czyni z obu tomów Księżycówki pozycję dogodną zarówno dla fanów kryminału i horroru, jak i ludzi wymagających bardziej złożonych treści.


Okładka komiksu Księżycówka tom 2: Pociąg rozpaczy

Tytuł oryginalny: Moonshine Vol. 2: Misery Train
Scenariusz: Brian Azzarello
Rysunki: Eduardo Risso
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Wydawca: Mucha Comics 2019
Liczba stron: 144
Ocena: 85/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?