LastMan tom 3 – recenzja komiksu

No i się doczekałem. O ile pierwszy tom LastMana przypominał szaloną mieszankę Dragon Balla z Tygrysią Maską, a drugi stanowił dość kameralne rozwinięcie charakterów głównych bohaterów, o tyle LastMan tom 3 pokazuje wreszcie nieco inne oblicze dzieła francuskich twórców. Akcenty rozłożone są inaczej, na pierwszy plan wysuwają się inne postacie, opuszczamy też tajemniczą Dolinę Królów i wypuszczamy się głębiej w świat wykreowany przez autorów. Poczułem się zaintrygowany.

Richard zachował się jak stereotypowy maczo – uwiódł i uciekł. Dotychczas kreowany na jednego z głównym bohaterów, w LastMan tom 3 praktycznie nie istnieje i pojawia się właściwie tylko w jednej krótkiej scenie. Na pierwszy plan wysuwa się Marianne Velba, mama Adriana, która do tej pory stanowiła ładny dodatek, ale nagle okazała się być prawdziwą bohaterką z krwi i kości. Pani Velba skrywa bowiem pewną tajemnicę, która zaszokuje nawet jej syna. Skrywa też… wypasiony motocykl.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/LastMan%2003%2001.jpg

Strona komiksu LastMan tom 3

Marianne i Adrian ruszają przed siebie, by odkryć tajemnice świata poza doliną. Trafiają na pewną wyspę oraz do miasta, którego władze wydają się być bardzo specyficznymi ludźmi. Innymi słowy, odpowiednik tamtejszej policji to niezbyt bystre świry rodem z Mad Maxa. Równie pokręcony jest lokalny system sądownictwa – wyobraźcie sobie proces, który przypomina raczej pokaz wrestlingu pomieszany z działaniami na poligonie. Wyobraźnia francuskich twórców chadza dziwnymi drogami.

Przy poprzednich tomach nieco narzekałem, że lektury dokonuje się sprintem, bo dialogów jest bardzo mało, a całość jest skupiona na akcji. LastMan tom 3 jest nieco inny, bardziej rozbudowany, miejscami nawet trochę przegadany. Nie to, że akcji tu brakuje, po prostu postacie nagle zyskują nieco głębi i okazuje się, że w sumie to mają coś do powiedzenia. Nie wiem, na ile związane to było ze zniknięciem Richarda, preferującego raczej pięści niż słowne potyczki, ale widać, że twórcy się tutaj rozkręcają.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/LastMan%2003%2002.jpg

Strona komiksu LastMan tom 3

Ten czarno-biały komiks z kolorowymi wstawkami to niecodzienne dzieło, do którego nie do końca wiadomo jak podejść. Czuć, że twórcy bawią się wątkami i motywami, proponując nieraz absurdalne i szalone motywy fabularne, z pozoru zupełnie do siebie nie pasujące, lub będące zlepkiem rozwiązań z innych komiksów. Przy tym nic sobie nie robią z poprawności politycznej i niczym Genialny Żółw dają do zrozumienia, że nie ma to jak kobiece „bimbały”.  W tym szaleństwie jest jednak metoda.

Chciałbym zajrzeć w sprzedażowe słupki Non Stop Comics, żeby zobaczyć, czy „francuska manga”, z chaotyczną, ekspresyjną kreską Bastiena Vivesa, znalazła z Polsce wielu zwolenników. Na pewno nie ułatwia sprawy fakt, że komiks trudno jednoznacznie jest zakwalifikować. Z jednej strony to dzieło dla młodszych odbiorców, z drugiej niektóre wstawki wyraźnie sugerują, że grupą docelową jest bardziej świadomy i dojrzały czytelnik. Czy twórcom uda się wyjść obronną ręką z założenia, że jeśli coś jest dla wszystkich, to jest dla nikogo?

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/LastMan%2003%2003.jpg

Strona komiksu LastMan tom 3

LastMan tom 3 to takie nieślubne dziecko japońskich mang i komiksów europejskich. Lekkie, rozrywkowe, szalone, przewidywalne, chociaż miejscami i zaskakujące, raczej pomysłami, niż samą fabułą. Wydawca ma w swoim katalogu naprawdę dużo o wiele lepszych pozycji, ale miło, że i tą niszą postanowił się zająć. Jak już skończą wam się inne lektury, możecie sięgnąć i po tą.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/425/403/425403/1583332501/800.jpg

Okładka komiksu LastMan tom 3

Tytuł oryginalny: LastMan vol. 3
Scenariusz: Bastien Vives
Rysunki: Bastien Vives
Tłumaczenie: Jakub Syty
Wydawca: Non Stop Comics 2020
Liczba stron: 216
Ocena: 65/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?