Advertisement
Advertisementpixel

Nienawidzę Baśniowa tom 3: Grzeczna dziewczynka – recenzja komiksu

Bardzo lubię komiksy skomplikowane. W pewnym momencie czuję jednak, że mam ich dość. Że potrzebuje czegoś lżejszego, rozrywkowego, a przy tym niebędącego literackim odpowiednikiem muzyki weselnej. Gdy stan ten zazębi się z przedawkowaniem superbohaterów, ciężko jest znaleźć coś adekwatnego i jedyne co przychodziło mi wówczas na ratunek, to książki z udziałem Jakuba Wędrowycza autorstwa Andrzeja Pilipiuka. Dzięki Non Stop Comics znalazło się jednak i komiksowe remedium. Skottie Young swoimi szalonymi pomysłami przekonał mnie już od pierwszego tomu swej serii. W Nienawidzę Baśniowa tom 3: Grzeczna dziewczynka głównej bohaterce przyjdzie mierzyć się z wyzwaniem, które naprawdę może ją przerosnąć.

Strona komiksu Nienawidzę Baśniowa tom 3: Grzeczna dziewczynka

Gert ciągle jest uwięziona i niewiele wskazuje na to, że uda jej się opuścić cudowne Baśniowo. Zabójcza małolata pojmuje w końcu, że musi przełamać swą nienawiść do otoczenia i wypełnić kilka misji, które pozwolą jej wrócić do domu. A teraz wyobraźcie sobie, że taki Punisher musi postępować zgodnie z kodeksem Kapitana Ameryki. Bez hojnie rozdawanego ołowiu, wymyślnych tortur czy systematyczności w egzekucjach godnej seryjnego mordercy. Panienka Gert znajduje się właśnie w takiej sytuacji, a dobre uczynki nie budzą w niej radości. Trąci banałem? Skottie Young tworzy wszystko w sposób, który z pewnością was nie zawiedzie.

Autor pokazał już, że cartoonowy absurd to jego mocna strona. W istnej powodzi humoru przegapić można jednak talent Younga do prowadzenia fabuły. Jest ona żywiołowa, pełna przygód i wprost stworzona dla fanów RPG. Sama postać Gert jest tworem wykreowanym z przymrużeniem oka, że nie wspomnę o pozostałych bohaterach. Jej wierny fruwający asystent również ma swoją historię, którą autor ujawnia nam w jego śnie. Czy raczej koszmarze. W Nienawidzę Baśniowa tom 3: Grzeczna dziewczynka pojawia się wiele luźniej splecionych ze sobą wątków, co pozwala scenarzyście na swobodę konwencji poszczególnych rozdziałów. I tak dostajemy między innymi opowieść osadzoną w realiach średniowiecznej Japonii, której nie powstydziłby się Frank Miller. Pod warunkiem, że zaakceptowałby dość szczególną formę samurajów Younga.

Strona komiksu Nienawidzę Baśniowa tom 3: Grzeczna dziewczynka

Image Comics posiada w swej stajni pozycje zdecydowanie powyżej średniej Wielkiej Dwójki. Nienawidzę Baśniowa może nie pretenduje do czołówki oferty wydawnictwa, pokazuje natomiast, jak w odpowiedni sposób dawać ludziom rozrywkę. Gert jest bardziej strawną wersją Lobo i Deadpoola, którzy z biegiem czasu coraz bardziej stają się wciąż na nowo nadmuchiwanym balonem śmiechu i marką, której siła tkwi w dziwacznym humorze, tracącym swój polot po którejś jego porcji. Skottie Young wie, że humor Nienawidzę Baśniowa również ma swoje granice, więc między kolejnymi gagami umieszcza rozmaite dodatki. A to nawiązanie do klasyki popkultury, a to puszczenie oka do innych uznanych komiksów z Image.

Strona komiksu Nienawidzę Baśniowa tom 3: Grzeczna dziewczynka

Gdyby Gert należała do światów Marvela czy DC, herosi mogliby obawiać się o swoje zdrowie. Pani w średnim wieku, uwięziona w ciele kilkulatki, klnie jak szewc, choć bardziej wymyślnie i bajkowo. Włada orężem równie sprawnie, jak Conan czy Thor. Jest dzika niczym Wolverine i niepokonana niczym Człowiek ze Stali. Nienawidzę Baśniowa tom 3: Grzeczna dziewczynka to opowieść czysto rozrywkowa i oryginalna. Jest w pewnym sensie odmóżdżaczem, aczkolwiek zapadającym w pamięć i godnym polecenia. Stanowi też eliksir na ambitne komiksowe arcydzieła, których nadmiar może doprowadzić do komiksowego snobizmu w stylu Komiksiarza z serialu The Simpsons. Czekam na kolejny, finalny tom równie mocno, co na wspomniane sztosy.


Okładka komiksu Nienawidzę Baśniowa tom 3: Grzeczna dziewczynka

Tytuł oryginalny: I Hate Fairyland Vol.3: Good Girl
Scenariusz: Skottie Young
Rysunki: Skottie Young
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Wydawca: Non Stop Comics 2019
Liczba stron: 136
Ocena: 85/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?