Paper Girls tom 4 – recenzja komiksu

Paper Girls to jedna z tych serii, o których trudno wyronić sobie jednoznaczną opinię. Mix motywów popkulturowych, wyczuwalna tęsknota za szalonymi latami 80-tymi, ale i ciągotki do futurystycznych wizji i bohaterki, które z jednej strony można bez problemu polubić, ale z drugiej nie są prowadzone w taki sposób, by każda z nich miała wyrazistą, odrębną tożsamość i dobrze funkcjonowała bez swoich koleżanek. Wiem jedno, na pewno nie jest to seria dla każdego.

Paper Girls tom 4 udziela odpowiedzi tylko na kilka pojedynczych pytań, ale wraz z nimi pojawia się również kilka nowych. Niczym w serialu Lost, tajemnica goni tajemnicę, a widz, czy w tym przypadku czytelnik, odczuwa mieszankę fascynacji i frustracji związanej z kolejnymi niedopowiedzeniami.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/paperGirls4_p1.jpg

Strona komiksu Paper Girls tom 4

Brian K. Vaughan, scenarzysta Paper Girls, to jednak jeden z moich ulubionych autorów. Uwielbiam Y: Ostatniego z mężczyzn, bardzo podobała mi się Ex Machina, odliczam też dni do premiery Runaways. Przygody czterech gazeciarek to może nie najlepsze jego dzieło, ale nie można odmówić autorowi lekkości przy konstruowaniu dialogów, akcji, a także zaskakujących cliffhangerów, którymi seria może się popisać.

W ramach  niespodzianek, Erin, Mac, KJ i Tiffany zostają przeniesione do roku 2000, czyli do momentu, kiedy świat najbardziej obawiał się pluskwy milenijnej, mogącej rzekomo zniszczyć wszystkie sprzęty, wyłączyć prąd i w ogóle przyczynić się do scenariusza rodem z Terminatora. Po doświadczeniach z prehistorycznej krainy bohaterki stały się odważniejsze i bardziej pewne siebie, ale nadal nie są do końca przygotowane na to, co ich czeka w tajemniczej przyszłości. Tak więc w wizji autora nad głowami gazeciarek nie latają może jetpacki i nie rozciągają się kosmiczne autostrady, toczy się za to bitwa dwóch wielkich robotów, przez co całość zaczyna momentami przypominać Pacific Rim. Co ważniejsze, nie chodzi tu wcale o demolkę i popuszczenie wodzów fantazji, raczej o metaforyczną walkę pomiędzy starym a nowym, dorosłymi i dziećmi, odchodzącymi i przychodzącymi pokoleniami. A że wyrażona jest nawalanką dwóch robotów? No cóż…

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/paperGirls4_p2.jpg

Strona komiksu Paper Girls tom 4

Liczne nagrody i nominacje nie wzięły się znikąd, dlatego też Paper Girls tom 4 jest równie godny polecenia, co poprzednie odsłony, nawet jeśli miejscami wydaje się, że seria stanęła w miejscu i nieco zwolniła. Jak na razie najbardziej podobał mi się drugi tom przygód dziewczyn, chociaż i omawiany teraz album potrafi zaintrygować przede wszystkim świetnymi rysunkami Cliffa Chianga. Fabularnie szczególnie ciekawie wypada krótka konfrontacja z autorką komiksowych pasków, w których podobno kryją się wskazówki dla podróżujących w czasie bohaterek.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/paperGirls4_p3.jpg

Strona komiksu Paper Girls tom 4

Fani fantastyki, horrorów, powieści Stephena Kinga i bijącego rekordy popularności serialu Stranger Things poczują się przy lekturze jak w domu. Oczywiście nie wszystkie zastosowane tu zabiegi są udane, jednak całościowo lektura należy raczej do przyjemności, niż męczarni. Już sama liczba skojarzeń, jakie powoduje seria Paper Girls, świadczy o tym jako mocno zakorzeniona jest w popkulturze. Udowadnia też, że jej autor po prostu kocha to co robi, a rzucanie tropów i nawiązań pod nogi czytelników sprawia mu przyjemność. A jak wiadomo, historie pisane przez pasjonatów czyta się najlepiej. Momenty, kiedy bohaterki spotykają samych siebie po latach są ujmujące i ciekawe – dla nich samych warto sięgnąć po te serie. Mówią o nas więcej, niż nam się wydaje.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/365/380/365380/1526465460/800.jpg

Okładka komiksu Paper Girls tom 4

Tytuł oryginalny: Paper Girls vol. 4
Scenariusz: Brian K. Vaughan
Rysunki: Cliff Chiang
Tłumaczenie: Bartosz Sztybor
Wydawca: Non Stop Comics 2018
Liczba stron: 128
Ocena: 70/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?