Paper Girls tom 6 – recenzja komiksu

Trochę przyszło nam poczekać na konkluzję wyjątkowo nierównej serii Paper Girls autorstwa Briana K. Vaughana, jednego z moich ulubionych scenarzystów, któremu niestety czasami zdarza się odlecieć. Po przeciętnym początku opowieść o gazeciarkach złapała wiatr w żagle, tylko po to, by w ostatniej odsłonie pikować ku fabularnym mieliznom. Czy jednak wraz z Paper Girls tom 6 doświadczonemu scenarzyście udało się zamknąć swoją opowieść science-fiction w godny sposób?

Jak być może pamiętacie, historia Erin, Mac, KJ i Tiffany, które pewnego chłodnego wieczora w 1988 roku odbyły szaloną podróż w czasie, szybko okazała się być metaforą kilku zagadnień bliskich każdemu człowiekowi, a szczególnie osobom w wielu nastoletnim. Również w Paper Girls tom 6 czuć, że Vaughan od początku chciał stworzyć opowieść o przyjaźni, dorastaniu, pierwszych miłościach (również tych homoseksualnych), a także o konflikcie pokoleń i tęsknocie za przeminioną młodością. Na tej płaszczyźnie komiks sprawdza się wyśmienicie.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Paper%20Girls%206%2001.jpg

Strona komiksu Paper Girls tom 6

Większe zastrzeżenia można mieć do użytych środków wyrazu, bo podróż przez czasoprzestrzeń niejednokrotnie przypominała niezrozumiałą, narkotyczną wizję i służyła głównie do tego, aby wyżyć mógł się skądinąd znakomity plastyk – Cliff Chiang (Wonder Woman). I nawet jeśli nie wszystko, co widzieliśmy na kartach Paper Girls ostatecznie miało większe znaczenie, to jednak warstwa wizualna rozrysowana przez amerykańskiego artystę potrafi zapaść w pamięć.

Wróćmy jednak do fabuły. W Paper Girls tom 6 nieco zbyt wiele wydarzeń ma charakter Deus Ex Machina, co zresztą było widać już w poprzedniej odsłonie. Jednak dziewczyny trochę czasu spędzają tu razem, a wtedy seria zawsze błyszczała najbardziej. Zastosowany w jednym z zeszytów zabieg dzielenia strony na cztery kadry relacjonujące jednocześnie, co dzieje się u bohaterek, w których każda wylądowała w innych czasach, też zaliczam mocno na plus.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Paper%20Girls%206%2002.jpg

Strona komiksu Paper Girls tom 6

Seria miała momenty, które potrafiły i zaintrygować i chwycić za serce, ale przez większość czasu prezentowała głównie walory rozrywkowe, a ambitniejsze wątki pojawiały się raczej z rzadka. Jednak w Paper Girls tom 6 czuć nostalgię za latami 80., a także młodzieńczy zapał, z jakim autor podrzucał kolejne aluzje i odniesienia do tamtych czasów – czy miałyby to być stroje, gadżety, czy tytuły kultowych w tym okresie filmów. Nie sposób wtedy nie uśmiechnąć się podczas lektury.

Koniec końców finał Paper Girls jest…słodko-gorzki. Owszem, miejscami można go nawet nazwać optymistycznym, ale przecież pisarstwo Vaughana rzadko bywa takie w stu procentach. Bo gdyby było inaczej, nie byłoby wątków związanych ze śmiertelnymi chorobami, prawda? Nie byłoby utraconej przyjaźni, czy zaników pamięci. To wszystko znajduje tutaj swoją konkluzję, ujście.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Paper%20Girls%206%2003.jpg

Strona komiksu Paper Girls tom 6

Czy warto było zainwestować czas w tę serię? Mimo wszystko tak. W czasach, kiedy triumfy święci Stranger Things, również i Gazeciarki znajdą grupę fanów, którzy zechcą razem z nimi odbyć szaloną podróż, tak naprawdę w głąb samych siebie. Warto przeczytać tę opowieść dwa razy – po prostu podczas kolejnego, bardziej skomasowanego podejścia można więcej wyłapać. Wtedy pozostaje tylko dać się porwać tej magii, która ewidentnie złapała twórcę tej historii i zapewne trzyma go do dzisiaj i nie puści dopóki ten nie wyda ostatniego tchnienia.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/417/856/417856/1574954809/800.jpg

Okładka komiksu Paper Girls tom 6

Tytuł oryginalny: Paper Girls vol. 6
Scenariusz: Brian K. Vaughan
Rysunki: Cliff Chiang
Tłumaczenie: Bartosz Sztybor
Wydawca: Non Stop Comics 2019
Liczba stron: 144
Ocena: 75/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?