Ptaki nocy. Tajemnice i morderstwa – recenzja komiksu

W kinach szaleją Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn), chociaż pomimo niezłych recenzji w box office nie idzie im najlepiej. Kinowej premierze towarzyszy natomiast wydany przez Egmont komiks Ptaki nocy. Tajemnice i morderstwa, który może nie ma wiele wspólnego z tym, co dzieje się na ekranie, ale przybliża nam postacie Black Canary, Huntress i Oracle, a przecież rzadko mamy z nimi do czynienia w wydawanych w Polsce komiksach. Jednak sposób, w jaki to robi, jest bardzo… zaskakujący.

Kobiety w komiksach przeszły bardzo długą drogę – od dodatków do przygód mężczyzn, aż po stanie się silnymi, mądrymi i pięknymi heroinami, które nie tylko grają pierwsze skrzypce i mają swoje solowe tytuły, ale i niejednokrotnie stoją na czele najważniejszych grup superbohaterów i im skutecznie przewodzą. Piękna sprawa. A teraz wracamy do 2003 roku, kiedy to ukazuje się 56 zeszyt serii Ptaki nocy, pierwszy z zawartych w niniejszym albumie. Scenarzystką runu zostaje Gail Simone, utalentowana scenarzystka (Batgirl, Wonder Woman – Krąg, Deadpool), która potrafi wykreować pełnowymiarowych bohaterów.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/009_Ptaki_Nocy_01.jpg

Strona komiksu Ptaki nocy. Tajemnice i morderstwa

Dinah Lance, Helena Bertinelli i Barbara Gordon właśnie takie są – to charakterne babki, które potrafią skopać tyłki facetom, a przy tym są niezwykle inteligentne, dowcipne i błyskotliwe – innymi słowy, nie sposób ich nie polubić już od pierwszego kontaktu. Nieważne, czy stawiając czoła zagrożeniom na polu walki, czy siedząc przed komputerem jak Oracle – zachowują klasę i siłę charakteru. I teraz na scenę wchodzi Ed Benes, brazylijski rysownik, którego prace wywoływały nieco kontrowersji już w momencie premiery zawartych w Ptaki nocy. Tajemnice i morderstwa zeszytów.

Wyobraźcie sobie, że z jednej strony w scenariuszu mamy kobiety świetnie radzące sobie w świecie zdominowanym przez mężczyzn, charaktery wręcz feministyczne, ale gdy tylko spojrzymy na rysunki, od razu rzuci nam się w oczy, że te same panie przedstawione są w całkowicie przeseksualizowany, zerotyzowany sposób. W najlepszym wypadku wyglądają jak idealny wzór dla cosplayerek, a w najgorszym jak mokry sen uległego faceta fantazjującego o tym, by zostać pobitym i zdominowanym przez skąpo odzianą kobietę. Benes eksponuje piersi, pośladki i odkryte płaskie brzuchy z częstotliwością dorastającego, nabuzowanego hormonami nastolatka i o ile są to przecież miłe dla oka widoki, to jednak epatowanie nimi nawet w sytuacjach kompletnie abstrakcyjnych szybko może się znudzić.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/105_Ptaki_Nocy_01.jpg

Strona komiksu Ptaki nocy. Tajemnice i morderstwa

Żeby oddać sprawiedliwość, rysownik w takim ujęciu pokazuje także mężczyzn – z klatami szerokimi jak stodoła, ogromnymi mięśniami i nie wiedzieć czemu… długimi włosami, często spiętymi w koński ogon. Co ciekawe, Simone, która przecież napracowała się, żeby z bohaterek serii zrobić przede wszystkim interesujące postacie, sama nie widziała nic złego w tym, że jej heroiny ukazywane są głównie w pozach rodem z Playboya. A na kartach Ptaki nocy. Tajemnice i morderstwa wyuzdanie i seksualność zbyt często wychodziły na pierwszy plan. Jest to zatem przedziwne połączenie.

Niezależnie, czy duża ilość seksownych póz będzie was razić czy nie, scenariusz Gail Simone wyraźnie poprawia się z zeszytu na zeszyt. Owszem, jest w nim dużo superbohaterskiej młócki, ale też debiut ciekawych antagonistów Savanta i Creote’a, którzy napsują krwi naszym bohaterkom. Może i wyglądają jak tępe mięśniaki, ale bywają przebiegli i bezwzględni, jeśli akurat są przy zdrowych zmysłach. A jeśli Wam mało, w drugiej części albumu panie staną oko w oko z wpływowym senatorem, gangiem z Hong Kongu, a także samą Lady Shivą oraz równie niebezpieczną Cheshire – to ciekawa i rzadko eksploatowana antagonistka, która zadebiutowała jeszcze w latach 80-tych w serii New Teen Titans.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/158_Ptaki_Nocy_01.jpg

Strona komiksu Ptaki nocy. Tajemnice i morderstwa

Ptaki nocy. Tajemnice i morderstwa czyta się szybko i przyjemnie, o ile nie przeszkadza Wam nie do końca jednolita tożsamość całości. Komiks ten stoi w generacyjnym rozkroku – łączy niechlubne tradycje ukazywania kobiet w komiksach (i nie tylko) jeszcze z lat 90-tych, z potrzebą uczynienia z pań samodzielnych, niezależnych, pierwszoplanowych heroin. Nie jest to spójne, ale jeśli komuś nie przeszkadza, to i z lektury będzie zadowolony. Całość to natomiast dość intrygująca, choć prosta sensacja, która nabiera rumieńców z każdym kolejnym zeszytem.


http://alejakomiksu.com/gfx/okladki/Ptakinocy1.jpg

Tytuł oryginalny: Birds of Prey – Murder & Mystery
Scenariusz: Gail Simone
Rysunki: Ed Benes, Joe Bennett, Michael Golden
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawca: Egmont 2020
Liczba stron: 288
Ocena: 70/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?