Superman – Action Comics tom 4 – Nowy świat – recenzja komiksu

Superman to niepodważalna ikona, która niestety jest ceniona niżej, niż jego mroczny kolega z Gotham. Kal-El jest diamentem, sęk w tym, że wielokrotnie znalazł się w rękach ludzi, którzy nieumiejętnie go oszlifowali, w efekcie czego zamiast realnego, inspirującego herosa, często powstawał obraz sztucznego ideału, na dodatek w czerwonych gaciach na wierzchu.

Chwała niebiosom za tytuły takie jak All-Star Superman czy Superman: Czerwony Syn, które pokazały, że można inaczej podejść do legendy Ostatniego Syna Kryptona. Action Comics tom 4 – Nowy świat może nie jest dziełem zwiastującym rewoltę, lecz zawarte w nim wydarzenia są następstwem crossoveru Superman – Odrodzony, w którym działo się naprawdę sporo.

Strona komiksu Superman – Action Comics tom 4: Nowy świat

Historia Kal-Ela po całej rewolcie Nowego DC Comics! i jego następstw w Rebirth może przyprawić o zawrót głowy nawet wiernego miłośnika obrońcy Metropolis. Po spotkaniu z Mr. Mxyzptlkiem i całym zamieszaniu związanym z tym pozornie infantylnym osobnikiem, heros musi się pozbierać i rozwiązać kilka wewnętrznych problemów. Udaje się więc do Fortecy Samotności, która jest do tego najlepszym miejscem. Tu należy się pochwała dla Dana Jurgensa. Postarał się on na kilku stronach oddać hołd nie tylko dziedzictwu samego Supermana, ale i jego bliskim, Kryptonowi i historii, która przez lata wokół tego wszystkiego wyrosła. Po całym zamieszaniu z New 52! – naprawdę solidna robota.

Warto wspomnieć, że Kentowie niejako powrócili do korzeni, przeprowadzając się z prowincjonalnego Hamilton do gwarnego Metropolis. Początkowo ten pomysł nie wydawał mi się ryzykowny. Familijny, domowy nastrój, jaki roztaczali wokół siebie Kentowie, był przeciwwagą dla superbohaterskich wyczynów Clarka. Jego utrata byłaby niepowetowana, lecz siła Jona i Lois okazała się większa niż głowy rodziny. Zmiana otoczenia była właściwie jedynie kosmetyką. Rodzinka spod znaku „S” nadal budzi sympatię i chciałbym, aby świat metaludzi nie mieszał się w ich sprawy. Niestety wielka moc zobowiązuje.

Strona komiksu Superman – Action Comics tom 4: Nowy świat

Komiksowi złoczyńcy bywają zaskakująco solidarni. O ile w przypadku spraw codziennych są totalnymi egoistami, o tyle w obliczu ciągłych łomotów od znienawidzonego herosa potrafią zewrzeć szeregi. Boleśnie przekonali się o tym niemal wszyscy ważniejsi superbohaterowie, a w tym tomie takiego wątpliwego zaszczytu dostąpił i Superman. Najważniejszym łotrem z całej gromady standardowych antyfanów Kal-Ela jest Zod. Przedstawiony w naprawdę słaby sposób w pierwszym tomie Suicide Squad tym razem ma nieco więcej szczęścia i pokazuje znacznie więcej, niż tylko rozszalałą siłę kryptonijskiego zniszczenia. Niegdysiejszy generał wiedzie tu pewien prym, ale takie figury, jak Doomsday, Mongul czy Blanque nie mogą zostać pominięte. Człowiek ze Stali doczekał się więc swojego odpowiednika Sinister Six i na swoje szczęście nie pozostaje w walce z nimi osamotniony.

Rysunkowo jest bardzo dobrze. Zircher i Churchill już wcześniej mieli okazję pracować nad przygodami Supermana i dobrze oddali zamysł scenarzysty. Pojawia się też Viktor Bogdanovic, miejscami mocno przywołujący swymi pracami rysunki innego uwielbianego przeze mnie twórcy- Grega Capullo. Po bliższym przyjrzeniu się, prace jednak nieco się różnią, ale pozornie mała i chwilowa odmiana może ucieszyć kogoś, kto nieco znudził się chłodem Fortecy Samotności czy miejscami teatralnymi pozami Oddziału Odwetowego.

Strona komiksu Superman – Action Comics tom 4: Nowy świat

Superman – Action Comics tom 4: Nowy świat to, zgodnie z tytułem, superbohaterski akcyjniak, niepretendujący do bycia dziełem szczególnie przełomowym w historii Kal-Ela, ale też niepopadającym w sztampę i wyjaśniającym pewne zagmatwane wątki. Cieszy mnie, że rodzina Supermana nie została zepchnięta w cień, a sam cykl nie odbiega znacząco od sztandarowego Supermana. W Nowym DC Comics! niespecjalnie ceniłem przygody Kal-Ela, mimo iż były prowadzone przez legendarnego Granta Morrisona. Teraz jest dużo, dużo lepiej i mam nadzieję, że z pewnymi decyzjami, za które odpowiada między innymi Brian Michael Bendis, wszystko pozostanie na swoim miejscu.


Okładka komiksu Superman – Action Comics tom 4: Nowy świat

Tytuł oryginalny: Superman – Action Comics Vol. 4: New World
Scenariusz: Dan Jurgens
Rysunki: Patrick Zircher, Ian Churchill, Viktor Bogdanovic
Tłumaczenie: Jakub Syty
Wydawca: Egmont 2018
Liczba stron: 168
Ocena: 75/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?