The Goon tom 3 – recenzja komiksu

The Goon stał się dla mnie jedną z największych niespodzianek wydawniczych ostatniego roku – akurat mija dwanaście miesięcy, odkąd wydawnictwo Non Stop Comics wydało pierwszy tom tej niewyobrażalnie szalonej przygody. Trzymając w rękach ogromne tomiszcze z napisem The Goon tom 3 zdaję sobie sprawę, jak szczęśliwym czytelnikiem jestem, mogąc przeczytać tę opowieść po polsku.

Zbira nie trzeba nikomu przedstawiać. To postać wpisująca się w popularny trend antybohaterów – brutalnych zabijaków, których niekoniecznie chcielibyśmy spotkać w ciemnej uliczce. Lubi przywalić, a kiedy trzeba potrafi też wbić ostrze noża w samo oko. Przyjemniaczek, prawda? Tylko że kochamy go za to, że obija głównie zombiaki, wielkie małpy, zmutowane ośmiornice, czy inne plugastwa rodem z koszmarów, w tym kolosalnego śliniącego się transwestytę. Taka konwencja, ale zapewniam, że pod tą prawie że prostacką warstwą kryje się coś więcej.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/415/716/415716/1572950644/800.jpg

Strona komiksu The Goon tom 3

Zbir to taki Hellboy, tylko działający na lokalną skalę, a każda aktywność o podobnym charakterze musi przyciągać uwag. Nie inaczej jest w tym przypadku. Nasz bohater dorobił się wielu wrogów, ale jego arcynemezis jest niejaki Labrazio. Zbir wprawdzie roztrzaskał mu swojego czasu głowę kamieniem i wysłał na tamten świat, ale w komiksie takim jak The Goon tom 3 powroty zza grobu nikogo nie dziwią. Czytelnik może tylko zastanawiać się, jaką piekielną formę przybierze delikwent tym razem i czytając niniejszy album dostanie odpowiedź.

The Goon na pierwszy rzut oka wygląda jak cartoonowa opowieść dla dzieci, ale wystarczy przeczytać kilka stron, przekartkować któryś z monumentalnych albumów i już wiadomo, że jest to pozycja wyłącznie dla dorosłych. Wulgarne słownictwo i bardzo brutalne, groteskowe sceny przemocy nie dadzą się bowiem nakryć kreskówkowym płaszczykiem. To nie jest Gnat, to jego dokładne przeciwieństwo. O wadze tej opowieści świadczy jednak coś innego.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/415/717/415717/1572950644/800.jpg

Strona komiksu The Goon tom 3

The Goon tom 3 to historia głębsza, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Niczym nieskrępowana wyobraźnia autora pozwala mu praktycznie na wszystko, więc Eric Powell raz się po prostu niesfornie wygłupia i bawi kilkoma konwencjami na raz, ale jak już podejmie trudniejszy temat, to potrafi zacisnąć czytelnikowi gardło. Bo The Goon to przecież na którymś z poziomów również historia o złamanym sercu i nieszczęśliwej miłości, a także komentarz społeczny na temat kondycji mentalnej społeczeństwa.

Pamiętacie książkę Sekret, która ponad dekadę temu wyprała ludziom mózgi i pozwoliła uwierzyć, że wszystko ściągamy na siebie sami pozytywnym lub negatywnym myśleniem? Eric Powell ma na ten temat własne zdanie i głośno i dobitnie je wyraża. Tu się z nim zgadzam, bo jeśli jesteśmy w stanie myślami ściągnąć na siebie pecha i niepowodzenia w miłości, to czemu pozytywne myślenie nie przynosi szóstki w totka albo podwyżki w robocie? No więc właśnie. Ale Powell ujął mnie też innymi fragmentami, chociażby historią wyjaśniającą, czemu ulica Samotna działa jak magnes na całe zło.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/415/718/415718/1572950645/800.jpg

Strona komiksu The Goon tom 3

The Goon tom 3, podobnie jak poprzednie albumy, to niezwykle udany mix horroru, komedii, pastiszu, z domieszką erotyki i obrazoburczym szarganiem wszystkich świętości. Serio, drugiej takiej jazdy bez trzymanki nie uświadczycie nigdzie indziej. Do tego warstwa graficzna wygląda po prostu obłędnie – czytając gościnne wstępy innych autorów, takich jak Joe Hill czy Frank Darabont ma się wrażenie, że wychwalają oni Powella pod niebiosa i stawiają go na piedestale wśród najlepszych artystów komiksowego medium w historii. Sam autor jednak cały czas wydaje się być dość skromny i nieświadomy tego, jak bardzo jest dobry. Na szczęście w jego pracach tego nie widać.

Wszystko w The Goon działa fantastycznie – wizja świata, projekty postaci, dynamika rysunków, genialne okładki, wspaniale dobrane kolory Dave’a Stewarta (których o mało włos nie moglibyśmy oglądać, bo Powell pierwotnie chciał, by The Goon został komiksem czarno-białym). Tą wspaniałość najlepiej widać, kiedy Eric Powell oddaje głos innym artystom. I chociaż na pokładzie pojawiają się wtedy takie nazwiska jak John Arcudi czy Herb Trimpe, to czytelnik bardzo tęskni za powrotem prawowitego pana i władcy tego świata. The Goon tom 3 to komiks, który powinno się postawić na półce i nie zważać na jego cenę i duży gabaryt – jest wart każdej zainwestowanej w niego złotówki, szczególnie że doskonała jakość wydania idzie tu w parze z licznymi dodatkami.


 

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/415/719/415719/1572950645/800.jpg

Okładka komiksu The Goon tom 3

Tytuł oryginalny: The Goon Library Volume 3
Scenariusz: Eric Powell
Rysunki: Eric Powell
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawca: Non Stop Comics 2019
Liczba stron: 416
Ocena: 90/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?