the old guard background Advertisement

Ultimate Spider-Man tom 5 – recenzja komiksu

Seria Ultimate Spider-Man to dla mnie najważniejsza superbohaterska pozycja, jaka została wydana w Polsce w ostatnich latach. Nigdy nie ukrywałem, że jestem wielkim fanem (fanbojem?) Człowieka-Pająka i często narzekałem, że reprezentacja komiksów z jego udziałem jest w kraju nad Wisłą znikoma w porównaniu z takim Batmanem. Czasy się jednak zmieniły, a Egmont coraz częściej pokazuje nam różne przygody Petera Parkera.

Ultimate Spider-Man tom 5 to przede wszystkim powołanie do życia Bendisowej wersji Złowieszczej Szóstki, a właściwie piątki, ponieważ Doktor Octopus, Green Goblin, Sandman, Electro i Kraven, chociaż znajdują się na celowniku S.H.I.E.L.D. i Nicka Fury’ego, umykają z więzienia dla superprzestępców i oczywiście coś knują. Akcja ta zostanie nam zaprezentowana na łamach siedmioodcinkowej miniserii Ultimate Six, zawartej w tym albumie. Przedstawione wydarzenia mają miejsce po 46 zeszycie serii Ultimate Spider-Man i tak też zostały w tym tomie ulokowane.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/UltimateSM5_p1.jpg

Strona komiksu Ultimate Spider-Man tom 5

Brian Michael Bendis zrobił z formacją superłotrów coś, co nie do końca udało się innym twórcom – uczynił zgraję bandziorów naprawdę niebezpiecznymi. Do tej pory członkowie Sinister Six rzadko byli brani na poważnie – ot chwilowy sojusz arcywrogów Pajęczaka, którzy na koniec i tak dostaną od niego solidny łomot. Zeszyty zawarte w Ultimate Spider-Man tom 5 nie pozostawiają jednak wątpliwości, że mamy do czynienia z zimnokrwistymi mordercami. Sposób, w jaki zabijają Octopus czy Electro mrozi krew w żyłach, nawet Sandman i Kraven, który po pierwszych bęckach nauczył się zmieniać w dziką bestię, wzbudzają respekt, a nie uśmiech politowania. Zagrożenie z ich strony jest na tyle poważne, że nawet Ultimates zostają postawieni na nogi.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/UltimateSM5_p2.jpg

Strona komiksu Ultimate Spider-Man tom 5

Ultimate Six narysował Trevor Hairsine (X-Men – Mordercza geneza, Divinity)  i niestety muszę przyznać, że nie jest to rysownik na miarę Marka Bagleya, chociaż jego prace oglądało się przyjemnie. Druga połowa tomu to już regularne odcinki serii i właściwy artysta na swoim miejscu. W Ultimate Spider-Man tom 5 Bagley po mistrzowsku rozrysowuje brutalny pojedynek pomiędzy Pajęczakiem, a Dockiem Ockiem. W wyniku tej solówki Peter zostanie zresztą mocno poturbowany i ledwo uniknie kolejnego szlabanu.

To, co jeszcze bardzo podobało mi się w Ultimate Spider-Man tom 5, to zburzenie przez Bendisa kolejnej ściany oddzielającej fikcję od rzeczywistości. Oto bowiem Spider-Man trafia na łamach komiksu na plan… filmu o samym sobie. Tego filmu, który faktycznie powstał jakieś dwa lata przed ukazaniem się zeszytów z hollywoodzką historią. W kadrach z nazwiska i z facjaty wymienieni są m.in. Sam Raimi i Tobey Maguire, a także Avi Arad, legendarny producent marvelowskich filmów i seriali. Ot, potężne mrugnięcie w stronę czytelnika.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/UltimateSM5_p3.jpg

Strona komiksu Ultimate Spider-Man tom 5

W Ultimate Spider-Man tom 5 nieco mniej jest osobistych wątków z życia Petera Parkera, co oczywiście nie znaczy, że album jest ich całkowicie pozbawiony. W końcu ukrywanie się przed ciocią May, czy wreszcie Gwen poznająca pajęczy sekret naszego bohatera wystarczą, by cały czas utrzymywać rozwój fabuły na wysokich obrotach. Akcji jest natomiast bardzo dużo, podobnie jak humoru i wyszczekanych odzywek Petera. Rysunki znów stoją na najwyższy poziomie, dialogi nie zgrzytają, a całość czyta się wyśmienicie. Nie mogę doczekać się kolejnego tomu.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/410/599/410599/1568325303/800.jpg

Okładka komiksu Ultimate Spider-Man tom 5

Tytuł oryginalny: Ultimate Spider-Man vol 5
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Mark Bagley, Trevor Hairsine
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawca: Egmont 2019
Liczba stron: 360
Ocena: 80/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?