Advertisement
banner

Justyna Kopińska – Polska odwraca oczy – recenzja

Rzadko sięgam po książki z gatunku reportażu, a jeszcze rzadziej po historie publikowane w mediach, które zazwyczaj nie mają wiele wspólnego z obiektywizmem. Niemniej jednak, sprawy opisywane latami przez Justynę Kopińską z Dużego Formatu w „Gazecie Wyborczej”, od zawsze miały w sobie coś magnetycznego. Dziennikarka porusza tematy najtrudniejsze: nierozwiązane sprawy kryminalne, przestępstwa na tle seksualnym, historie osób nieuleczalnie chorych czy niesprawiedliwie potraktowanych przez los czy kraj. Za swoją pracę została uhonorowana m.in. nagrodą Grand Press, a także nagrodą PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego. Nakładem Świata Książki ukazała się właśnie jej druga książka o wymownym tytule „Polska odwraca oczy”.

Nowa książka Kopińskiej to zbiór reportaży, które publikowane były w Dużym Formacie. Teraz mogą zapoznać się z nimi również czytelnicy, którzy nie czytają prasy wydawanej przez Agorę. Kilkanaście spraw, od których włos jeży się na głowie, zostało zebranych w jeden tom. Lepiej poznać je pomaga dobry styl autorki, oraz jej dziennikarskie zaangażowanie w wyjaśnienie poszczególnych wątków.

Pomimo tego, że Kopińska zawsze miała aspiracje, aby zostać dziennikarką śledczą, sprawy przedstawione w „Polska odwraca oczy” mają różnorodny charakter i nie traktują wyłącznie o przestępstwach, chociaż jest ich tu sporo. Książka zaczyna się mocnym akcentem: reportażem o kobiecie, która zakochała się w Mariuszu Trynkiewiczu, pedofilu skazanym za kilka morderstw na nieletnich chłopcach. Od razu przestrzegam: ten tekst podniesie Wam ciśnienie, a myśli, które przejdą przez głowę podczas lektury, sami będziecie się wstydzić. Trudno uwierzyć, że takich potworów jest więcej.

Na szczęście w książce znalazło się też miejsce dla historii o innym ciężarze gatunkowym, jak chociażby sprawa opóźnionego umysłowo, niezwykle utalentowanego muzycznie młodego chłopaka czy też pary, która kochała się tak bardzo, że mogła ich rozdzielić tylko śmierć.
Z większości reportaży bije swojego rodzaju gorycz i niesmak, powodowany przez niesprawiedliwość, która przydarza się ludziom na co dzień; często tym najbiedniejszym, najbardziej ufnym i niewinnym. Z założenia stawia to ich autorkę w roli obrończyni swoich bohaterów, przez co miejscami można odnieść wrażenie, że niektóre teksty są bardzo stronnicze. Ale jeśli nawet tak się zdarzy, wygląda na to, że Kopińska zawsze robi to w dobrej wierze, okazując ludziom należną empatię i zrozumienie.

Tytuł książki Kopińskiej jest dwuznaczny. Z jednej strony odwracająca oczy Polska to ludzie, my sami, którzy nie dostrzegamy lub nie chcemy dostrzegać ludzkich tragedii, dziejących się tuż pod naszym nosem. Jest nam tak wygodniej i po prostu łatwiej. Z drugiej strony, oczy odwracają też instytucje i organy, które dopuszczają do patologii polskiego prawa, a następnie udają, że one nie istnieją lub rozkładają ręce w bezsilności.

„Polska odwraca oczy” nie pozostawia złudzeń i z pewnością wprawi czytelnika w mało przyjemny nastrój, ale też taki jest jej cel: przede wszystkim uświadamianie i otwieranie oczu na ludzkie nieszczęścia, bo ich ofiarą może nagle stać się każdy z nas.

 

 

Justyna Kopińska

„Polska odwraca oczy”

Wydawca: Świat Książki 2016

Stron: 234

Ocena: 80/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?