Advertisement



Patryk Vega – Niebezpieczne kobiety – recenzja książki

Książki Patryka Vegi zawierają wywiady z ludźmi, o których traktują jego filmy. W przypadków dwóch części Złych psów, reżyser porozmawiał z policjantami, którzy brutalnie i szczerze opowiadali o kulisach swojej pracy. W Służbach specjalnych, o życiu funkcjonariusza kontrwywiadu i komandosa opowiadał Jarosław Pieczonka. Niebezpieczne kobiety to powrót do świata stróżów porządku publicznego, tym razem widzianego oczami płci pięknej.

Kobiety w policji już dawno przestały być zjawiskiem egzotycznym. W książce pada nawet zdanie, że aż 40% przyjętych w 2015 roku, nowych funkcjonariuszy, stanowiły panie. Jak łączą one ciężką, wykańczającą fizycznie i psychicznie pracę z obowiązkami matek, żon i kochanek? Tego dowiecie się z lektury niniejszej pozycji.

Vega wybrał siedem kobiet, które pełnią lub pełniły w policji rozmaite funkcje i pracowały w różnych wydziałach, takich jak prewencja, obserwacja czy patrol. Czasem siedzą za biurkiem, czasem jeżdżą na akcje ze swoimi partnerami, zawsze jednak zmagają się z problemami, takimi jak nieelastyczni szefowie, seksizm, fizyczna przewaga przestępców, czy wreszcie ogromna trudność z odcięciem się od pracy po powrocie do domu.

Rozmowy przepełnione są anegdotkami, dygresjami, wspomnieniami i zakulisową wiedzą, do której szary Kowalski nie ma dostępu. Niektóre opowieści budzą skojarzenia z filmami gangsterskimi, inne z pełnymi absurdu komediami pomyłek, a jeszcze inne sprawiają, że zachodzimy w głowę, czy rzeczywiście w polskiej policji zdarzają się aż tak kuriozalne sytuacje. Czasem zastanawiałem się tylko, czy w wypowiedziach użyto prawdziwych imion i nazwisk, ponieważ kiedy maglowanym kobietom rozwiązuje się język, nikt nie jest bezpieczny: ich byli mężowie, partnerzy czy szefowie.

Niebezpiecznie kobiety, podobnie jak inne książki Vegi, to pozycja, która sama się czyta. Lekka, przystępna forma wywiadów, które nie ograniczają rozmówcy, a pozwalają się wygadać, sprawdza się za każdym razem. Lekkie nie są natomiast przytaczane w niej historie, w którym maluje się co najmniej kontrowersyjny obraz policji. Tak, znajdziemy tu alkoholowe libacje, kombinowanie, obchodzenie systemu i nadużywanie uprawnień. Sami musimy się zdecydować, czy staniemy po stronie stróżów prawa, którzy narażają dla nas życie, nie dostając wiele w zamian, czy może uznamy ich za winnych wszystkich zarzucanych im zarzutów, o których słyszy się niestety coraz częściej.

Jedyną poważną wadą książki jest pewnego rodzaju powtarzalność schematów: miałem wrażenie, że po raz kolejny czytam z grubsza o tym samym. Kobiecy punkt widzenia nie zmienił znów aż tak wiele – policjant to jednak policjant, niezależnie od płci. Zwłaszcza w tym kraju. Pytanie tylko, czy to dobrze, czy źle.

Na koniec dodam tylko, że jeśli zniechęciła Was najnowsza filmowa odsłona Pitbulla, nie oznacza to, że macie przekreślić również książkę, która nie wiele wspólnego z kinowym przebojem. Koniecznie dajcie nam znać w komentarzach, które Niebezpieczne kobiety podobały Wam się bardziej.


Patryk Vega - niebezpieczne kobiety

Patryk Vega
„Niebezpieczne kobiety”

Wydawca : Wydawnictwo Otwarte 2016
Stron : 368
Ocena: 65/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?