Advertisement
banner

William Peter Blatty – Dimiter – recenzja

William Peter Blatty to człowiek, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Autor kultowego „Egzorcysty” i reżyser „Egzorcysty III” powraca z nową powieścią, jak sam twierdzi – bardzo osobistą i najważniejszą w jego karierze.

Mamy tu do czynienia z „thrillerem duchowym”, a przynajmniej tak promowana jest powieść „Dimiter”. Akcja osadzona jest w 1973 roku w Albanii i rok później w Jerozolimie. Blatty snuje historię tajnego agenta, wyspecjalizowanego w skrytobójstwach na zlecenie. Kiedy poznajemy go na samym początku książki, wydaje się niemal nadczłowiekiem. Nie czuje bólu, potrafi wpłynąć na otaczających go ludzi, by ci myśleli, że rozmawiają z kimś innym, na dodatek z łatwością żongluje swoimi przybranymi tożsamościami. Jednocześnie, bohatera otacza prawie boska moc, mistyczna aura, która ma coś wspólnego z jego doświadczeniami z jednej z misji.

Trudno opisać szczegółowo fabułę „Dimitera”, ponieważ książka posplatana jest z niechronologicznie przedstawionych wątków, pokazanych z perspektyw kilku osób. Blatty myli tropy, stopniowo ujawnia nowe, szokujące fakty, aby pod koniec zgrabnie spleść wszystko w jedną całość.

Powtarzając za dziennikarzem „BookReporter.com”, powieść warto przeczytać więcej niż raz. Po pierwsze – łatwiej będzie zrozumieć całą historię i docenić zorientowanie autora na szczegół. Po drugie – będziemy mogli się skupić na stylu pisarza, który jest wręcz FENOMENALNY. Kunszt, z jakim Blatty buduje zdania i opisy, a także dialogi, cechuje się poziomem nieosiągalnym dla większości współczesnych autorów.

„Dimiter” to powieść bardzo smutna. Każda z postaci, nawet tych drugoplanowych, ma za sobą bardzo niewesołą historię: utraconej miłości, wypadku, tragedii w rodzinie. Ich ból wylewa się z kart powieści, oddziałując na czytelnika, wywołując emocje i zmuszając do zastanowienia się nad swoim życiem.

To niesamowite, że autor potrafił połączyć tak różnorodne wątki, jak mistycyzm, religia, poszukiwanie sensu życia i cierpienia czy poczynania reżimu w jedną, logiczną całość. Tytułowy agent Dimiter wcale nie jest jedynym bohaterem – ważną rolę pełnią tu również doktor Mayo i jego przyjaciel, sierżant Meral. To oni, prowadząc półprywatne śledztwo, będą starali się wyjaśnić tajemniczą historię agenta. Nie wszyscy przeżyją tą przygodę.

„Dimiter” to dla Williama Petera Blatty’ego powieść życia. Chociaż powstawała latami, zawsze niknęła w cieniu kultowego „Egzorcysty”. Być może na wciągnięcie go na piedestał trzeba będzie jeszcze poczekać. Jest szansa, że za kilka lat dzieło to obrośnie legendą, a ludzie którzy się z nim zetkną, będą polecać je innym. A warto, bo obcowanie z historią tajemniczego agenta i z innymi bohaterami poszukującymi prawdy objawionej, to przeżycie prawie że mistyczne. Na pewno nie spodoba się każdemu – trzeba jej dać coś od siebie. Cierpliwość, otwarty umysł i wnikliwą obserwację misternie utkanej sieci dialogów i opisów. To książka dla ludzi inteligentnych i wrażliwych, ale też zmęczonych i doświadczonych. Mała perełka, obok której nie można przejść obojętnie.


William Peter Blatty
„Dimiter”
Wydawca : Książnica
Tłumaczenie : Michał Madaliński
Stron : 288
Ocena: 95/100
 

 

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, okazjonalnie tłumacz. Kocha kino, seriale, książki, komiks i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział Popkultura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?