Greg Sestero, Tom Bissell – Disaster Artist. Z planu najlepszego złego filmu świata – recenzja książki

Gdy Tommy Wiseau w 2003 roku kręcił The Room, nie spodziewał się, że ten film po latach zostanie otoczony kultem, o nie. Spodziewał się, że stanie się to natychmiast, a przynajmniej po zdobyciu przez jego dzieło kilku nagród Akademii. 5 lat po premierze, polscy czytelnicy mogą w końcu przeczytać w rodzimym języku historię powstania Obywatela Kane’a złych filmów – oto Disaster Artist!

Fenomenu, jaki kryje się za filmem The Rooom, prawdopodobnie nie jest w stanie wytłumaczyć żaden uczony, choćby nie wiadomo jak wiele tytułów naukowych zdobył. To historia jedna na milion, gdzie twór nie nadający się absolutnie do żadnego rodzaju dystrybucji, zostaje otoczony światowym kultem. Nie stało się tak jednak od razu, bo mimo rozpoczęcia projekcji filmu jako tak zwanego Midnight Movie rok po premierze, rozgłos i większa sława przyszła dopiero koło 2010 roku. Greg Sestero, jedna z głównych gwiazd The Room (i, jak się okazuje w trakcie lektury, także kierownik produkcji tegoż arcydzieła) postanowił spisać swoje wspomnienia i przybliżyć światu początki swojej kariery, niezwykłą przyjaźń, jaka połączyła go z Tommym Wiseau oraz kulisy kręcenia wspomnianego filmu. Tak oto w 2013 narodziło się Disaster Artist.

Zobacz również: The Room – ciekawostki

Rzecz z biografiami i wspomnieniami ma się często tak, iż mimo potencjalnie interesującego tematu, czyta się je niezwykle ciężko. Dla przykładu autobiografię Osbourne’a – Ja, Ozzy – mogę czytać w nieskończoność, podczas gdy biografie Elvisa czy Nicholsona męczę już drugi rok. Dzieło Sestero i Bissella charakteryzuje na szczęście bardzo lekkie pióro i swobodny język, dzięki czemu łatwo jest się zanurzyć w lekturze i bardzo długo się od niej nie odrywać. Autorzy stosują też ciekawy i bardzo udany zabieg, zmieniając co rozdział linię czasową. Stąd też czytamy na przemian historię przyjaźni Sestero i Wiseau oraz historię już samego kręcenia The Room. Książka i jej ekranizacja nie różnią się znacząco, ale istnieje kilka rzeczy, które Franco nieznacznie zmodyfikował lub zwyczajnie pominął w swoim filmie.

Niewątpliwie motorem napędowym Disaster Artist jest humor, często dość surrealistyczny i absurdalny, ale hej – taka właśnie jest postać Tommiego Wiseau. Jego groteskowe zachowania oraz akcent idealnie przełożony na papier, sprawiają, iż momentami ciężko uwierzyć w prawdopodobieństwo istnienia kogoś takiego. A jednak. Dla tych pragnących dowiedzieć się nieco więcej o reżyserze, scenarzyście, producencie oraz głównej aktorskiej gwieździe The Room – niestety, książka Sestero stawia więcej pytań, niżeli udziela odpowiedzi. Jedyne informacje o przeszłości Wiseau w Disaster Artist są nie do końca jasne. Jak wspomina w książce Sestero, bazują one na wielu, wykluczających się nawzajem historiach opowiadanych właśnie przez Wiseau. Będzie musiało upłynąć jeszcze sporo czasu, nim najwięksi fani The Room w Polsce dostaną potwierdzenie, że Tommy Wiseau to tak naprawdę Tomasz Wieczorkiewicz.

Zobacz również: The Disaster Artist – recenzja najlepszego filmu o najgorszym filmie wszech czasów

Dla fanów The Room czy ekranizacji Jamesa Franco – pozycja obowiązkowa, to chyba nie ulega wątpliwości. Natomiast dla całej reszty, Disaster Artist powinno stanowić bardzo ciekawą, wciągającą historię dwójki przyjaciół i filmu, który dziś jest uznawany za najlepszy, najgorszy film wszech czasów.


Disaster Artist

Fot. okładka książki Disaster Artist

Autor: Greg Sestero, Tom Bissell
Tytuł: Disaster Artist. Z planu najlepszego złego filmu świata
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Piotr Kamiński
Stron: 404
Ocena: 85/100

Ilustracja wprowadzenia: okładka książki Disaster Artist

Redaktor

Początkujący scenarzysta, zapalony publicysta i sfiksowany popkulturowiec.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?