Maja Lidia Kossakowska – Upiór południa – recenzja książki

Pierwotnie zbiór Upiór południa ukazał się jako cztery osobne tomy. Błogosławiona po wsze czasy Fabryka Słów wydała je razem, przyozdobione na dodatek jak zawsze klimatyczną okładką Piotra Cieślińskiego. Co w nim znajdziemy i o czym jest? Wspólnym mianownikiem każdej opowieści jest piekielny upał. Wydarzenia mają miejsce w świetle palącego słońca, pod którego blaskiem dzieją się rzeczy znacznie bardziej niepokojące, niż te kryjące się w cieniu nocy. Skwar jest jednak tylko tłem. Maja Lidia Kossakowska snuje swoje opowieści na jego szablonie, ocierając się o różne gatunki literackie.

Cień przenosi nas do Afryki. Groźnej, jadowitej i dzikiej, dalekiej od tej z obrazków z kuszących folderów biur podróży. Marek Wilczyński jest reporterem, pojawiającym się tam, gdzie dziesięciolatek zamiast odtwarzacza mp4 w rękach dzierży karabin MP5, a misjonarze ustępują lokalnym antycznym bogom. Historia ta jest najbardziej bezpośrednia, uderzająca w umysł niczym nigeryjski upał. Kossakowska świetnie sportretowała różnice w mentalności zachodnioeuropejskiej elity i ludzi, którzy urodzili się daleko poza prestiżowymi dzielnicami. Do tego dochodzi świat afrykańskiej magii, daleki od kiczowatych masek i realia społeczeństw postkolonialnych, zagubionych jak dzieci we mgle brutalności i wewnętrznych wojen.

Kolejne opowiadanie, Pamięć umarłych, ma miejsce na Dzikim Zachodzie. Maja Lidia Kossakowska nie serwuje nam spaghetti westernu z wyraźnym podziałem na zło i dobro, a opowieść o złamanym osobistymi problemami szeryfie i przestępcy, który powraca, by spłacić swe długi. Mimo tego niestandardowego podejścia, w twarzy stróża prawa widziałem oblicze Johna Wayne’a, z kolei rewolwerowiec Hitchcomb nie mógł być nikim innym, jak młodym Clintem Eastwoodem. To sprawiło, że ta historia jest moim faworytem w Upiorze południa. Czasy rewolwerów i dyliżansów mają pewien smaczek, ale są dalekie od filmowo-kanonicznego ich wyobrażenia, pokazując piękną opowieść o stracie, zemście i wiele, wiele więcej.

Burzowe Kocię opowiada historię żołnierza po przejściach w niewoli, okaleczonego dodatkowo ranami nabytymi w boju. Troy Harlson, leżąc i rozmyślając o swej egzystencji, zostaje nawiedzony przez nader wygadanego i uprzejmego kota. I nie jest to bynajmniej wynik urazu neurologicznego, a misja ratunkowa dla ojczyzny zwierzaka. Jego gość to bowiem tytułowe Burzowe Kocię, opiekun Krainy Opodal. Mimo początkowej niechęci, wojak zgadza się pomóc futrzakowi w walce z czystym złem. Były komandos Navy Seals trafia do krainy mającej coś z dziwaczności Czarnoksiężnika z Krainy Oz Lymana Franka Bauma. Baśniowy klimat pokazany jest tu jednak z mroczniejszej strony.

Ostania z historii opisuje przypadek trapionego demonami wojny byłego partyzanta, który wylądował w zagadkowym ośrodku psychiatrycznym. Dziwaczni mieszkańcy, nieodgadnione zasady i niepokojący wątek paranormalny to cechy Czasu mgieł. Przeszłość Nataniela jest do czasu nieodgadniona, podobnie jak dawne losy jego współtowarzyszy. Mimo że akcja ma miejsce w erze Bolesława Bieruta, całość nie trąci smrodkiem wczesnej Polski Ludowej, bliżej jej do lynchowskiej grozy. Opowiadanie, w które nie wczytałem się tak gładko jak w resztę, trzymało równy poziom świetnej całości. Kossakowska balansuje tu na granicy realności i może dlatego jego odbiór jest dość nieśpieszny.

Nienawidzę upałów. Temperatura powyżej 25 stopni Celsjusza jest dla mnie torturą, a sama próba wyobrażenia sobie pustynnej czy tropikalnej spiekoty przyprawia mnie o zawroty głowy. Pióro Mai Lidii Kossakowskiej jednak nie wywołało u mnie udaru i chęci schowania się w cień. Każda strona zachęcała do jeszcze głębszego wejścia w palący słoneczny żar, a klamra, jaką spięła je autorka, prosi się o jeszcze jedno opowiadanie. Z wieloma autorami Fabryki Słów jestem na bieżąco i autorka Siewcy Wiatru należy do tego grona. Upiór południa był luką w moim księgozbiorze i nie żałuję, że dopiero teraz miałem okazję go poznać, gdyż zbiorcza forma zdecydowanie lepiej pokazuje zamysł opowiadań.

Książkę do recenzji dostarczyła księgarnia internetowa Inverso.pl. Upiór południa do kupienia dostępny jest tutaj.


Okładka książki Upiór południa

Autor: Maja Lidia Kossakowska
Wydawca: Fabryka Słów 2019
Stron : 744
Ocena: 80/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?