Netflix. To się nigdy nie uda Randolpha Marca już w księgarniach!

Już teraz dostępna do kupienia jest książka o tym, jak powstawał Netflix.

Dawno, dawno temu na rynku królowały stacjonarne wypożyczalnie filmów. Wszyscy naliczali kary za przetrzymanie kaset, o streamingu wideo nikt jeszcze nie słyszał, a upowszechnienie się technologii DVD wydawało się równie bliskie, co wprowadzenie latających deskorolek. Tak właśnie wyglądał świat w 1997 roku, kiedy Marc Randolph wpadł na pewien pomysł: wykorzystać internet do wypożyczania filmów DVD. Razem z Reedem Hastingsem, głównym inwestorem, założył firmę, a sam objął fotel dyrektora generalnego.

Teraz, przy stu siedemdziesięciu milionach subskrybentów, triumf Netflixa wydaje się czymś oczywistym, jednak na początku niewielu wierzyło w ten rewolucyjny startup, a na każdym kroku czaiły się przeszkody. Marc Randolph, który swego czasu musiał przekonać własną matkę do zainwestowania w jego biznes, prowadzić interesy z motelowej salki konferencyjnej, walczyć z padającymi serwerami w dniu uruchomienia serwisu, a nawet zachęcać Blockbustera do przejęcia firmy, teraz pokazuje, jak każdy wytrwały, obdarzony intuicją i determinacją człowiek może zmienić świat – nawet jeśli nikt nie wierzy, że to się uda.

Niemniej książka nie jest tylko opowieścią z pierwszej ręki o początkach legendarnego przedsiębiorstwa. To także napakowana nieoczywistymi konceptami i napisana w niezwykle potoczystym stylu odpowiedź na pewne fundamentalne pytania o podejmowaniu ryzyka tak w interesach, jak i w życiu prywatnym: Jak zacząć? Jak przetrwać rozczarowanie i klęskę? Jak poradzić sobie z sukcesem? Czym w ogóle jest sukces?

Od pomysłu, przez budowanie zespołu, aż po świadomość, kiedy należy odpuścić. To się nigdy nie uda jest nie tylko doskonałą przypowieścią o spełnianiu marzeń, ale też jedną z najbardziej spektakularnych i mądrych historii o przedsiębiorczości.

Źródło: informacja prasowa / Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?