• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Zawsze szczera i nieprzewidywalna, nieprawdaż? Cate Blanchett, dwukrotna zdobywczyni statuetki Oscara, w trakcie swojej kariery niejednokrotnie przedstawiała się nam jako osoba o bezpośrednim i nie owijającym w bawełnę stylu wypowiedzi. Nie inaczej było podczas wieczornego programu The Late Show Stephena Colberta (stacja CBS), w którym aktorka jasno i wyraźnie dała do zrozumienia, iż jej kompas moralny jest usytuowany we ... własnej waginie!

rs 1024x759 150213110024 1024 cate blanchett berlin film festival2.jw.21315 2Fot. materiały prasowe / Cate, ty zbereźnico!

Zobacz również: Rock'n'roll czyli Marion Cotillard zostaje blacharą

We wspomnianej rozmowie ze Stephenem Colbertem, Cate Blanchett poruszyła temat sztuki Antona Czechowa o tytule The Present (oryginalnie Płatonow), w której przyjdzie jej wystąpić na Broadwayu. W bardzo doniosły sposób opisała ona możliwość obcowania z dziełem słynnego rosyjskiego nowelisty, przyznając między innymi, że sztuka ta - podobnie jak życie - opiera się na prawidłowo skonfigurowanym kompasie etycznym:

Wszystko rozbija się o postęp w życiu, o doświadczenia i naukę z niego płynące, o ukształtowanie własnego kompasu moralnego i w konsekwencji o to, jak dobroć oraz człowieczeństwo umiejscawia się w tym brutalnym świecie.

Sama się o to prosiła. Cate Blanchett po prostu sama się o to prosiła, albowiem gospodarz zwyczajnie nie mógł przejść obok możliwości zadania TEGO pytania obojętnie. Usilnie starał się on zatem wyłuskać od aktorki opinię odnośnie jej kompasu moralnego oraz gdzie - jej zdaniem - znajdziemy ową dobroć i człowieczeństwo w tym brutalnym świecie. Odpowiedź nie pozostawia jakichkolwiek wątpliwości:

Znajduje się on w mojej waginie.

Powyższy komentarz - jak z resztą możecie się domyślić - wzniecił gromki aplauz wśród zgromadzonej w studiu widowni, wobec której Blanchett nie pozostała dłużna. Zachowując autoironię wstała z miejsca, podziękowała za wsparcie i powróciła do zażartej dyskusji ze Stephenem Colbertem. Choć cała ta sytuacja miała żartobliwy charakter, to biorąc pod uwagę zaangażowanie aktorki w aktywny sprzeciw względem "seksistowskiej polityki Hollywood" można uznać, iż niniejsze słowa były pewnym prztyczkiem w nos możnych przemysłu filmowego. Tak czy owak dla takich właśnie momentów warto parać się dziennikarstwem - nigdy nie wiesz kiedy ktoś palnie coś niespodziewanego!

Źródło: independent.co.uk / Ilutracja wprowadzenia: materiały prasowe

 

Wiesz, co z tym zrobić


Tomasz Małecki

Tomasz Małecki

Redaktor

O mnie:

Najbardziej tajemniczy członek redakcji. Nikt nie wie, w jaki sposób dorwał status redaktora współprowadzącego dział publicystyki i prawej ręki rednacza. Ciągle poszukuje granic formy. Święta czwórca: Dziga Wiertow, Rene Clair, Luis Bunuel i Stanley Kubrick.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.

Skomentuj jako pierwszy

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.