• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Kolejny rok pełen emocji za nami. Żyjemy w niezwykłych czasach, kiedy co roku dostajemy produkcje na podstawie naszych ulubionych komiksowych bohaterów z dzieciństwa. Nostalgia w przemyśle wysokobudżetowych filmów jest ostatnio najwyższą walutą przetargową. Pięknem kina jest jednak to, że na każdą beznadziejną produkcję, zwykle przypada podobna ilość tych dobrych. Swoisty balans pomiędzy kinem komercyjnym a artystycznym sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Poniżej prezentujemy więc zbiór opinii i przemyśleń redakcji Moviesroom odnośnie ubiegłego roku filmowego 2016.


Tomasz Rewers - Redaktor naczelny 

Najlepsze filmy roku:

- Przełęcz ocalonych

- Wołyń

- Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów

Największe rozczarowania roku:

- Produkcje na podstawie komiksów DC (Batman v Superman, Legion Samobójców, Batman: Zabójczy żart)

- Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

- Inferno

Pozytywne wyróżnienia: Ostatnia rodzina, Deadpool, Nowy początek, Łotr 1. Gwiezdne Wojny - historie, Doktor Strange, Warcraft: Początek, Zwierzęta nocy, Nienawistna ósemka, Jestem mordercą;

Można śmiało stwierdzić, że rok 2016 był bardzo udany dla miłośników kina i telewizji. Tak wiele filmów i seriali zarówno z tych z większym i mniejszym budżetem zapisze się pozytywnie w historii kinematografii. Aby udowodnić tę tezę nie trzeba patrzeć daleko! Polskie produkcje takie jak Wołyń, Ostatnia rodzina czy Jestem mordercą okazały się wyśmienitymi dziełami, które wzbudziły wiele emocji pośród krajowej jak i zagranicznej widowni. Patrząc poza nasze polskie kinowe podwórko również doczekaliśmy się wielu pozytywnych niespodzianek jak Deadpool czy Zwierzogród. Jak zwykle nie zawiodły produkcje Marvela czego nie można jednak powiedzieć o filmach ze stajni Warnera i DC Comics. Chociaż nie jestem jednym z zagorzałych krytyków BvS i Legionu Samobójców to muszę przyznać, że po tak wielkiej promocji i budujących wielkie nadzieje zapowiedziach oczekiwaliśmy czegoś więcej, nie wspominając już o animacji Batman: Zabójczy żart, będącej profanacją kultowego komiksu. Pozostając przy rozczarowaniach muszę wspomnieć o Fantastycznych Zwierzętach, które zmieniły magiczny klimat świata Harry’ego Pottera w miałką iluzję dla dzieci. Na szczęście w ostatnim kwartale roku mogliśmy podziwiać również wielkie kino jak: Przełęcz ocalonych, Nowy początek, Paterson czy Łotr 1. Gwiezdne Wojny Historie. Nie potrafię się już doczekać oscarowej gali!

Zobacz również: TOP 30: Najlepsze filmy 2016 roku!

Bartosz Tomaszewski - Redaktor prowadzący działu Recenzje 

Najlepsze filmy roku:

- Deadpool

- Cloverfield Lane 10

- Nowy początek

Największe rozczarowania roku:

- X-Men: Apocalypse

- Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

- Dziewczyna z pociągu

Pozytywne wyróżnienia: Przełęcz ocalonych, Zwierzogród, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, Doktor Strange, Łotr 1. Gwiezdne Wojny - historie, Złe mamuśki, Nerve, Star Trek: W nieznane;

Dla cichego wielbiciela kina wysokobudżetowego mijający rok był, trzeba przyznać, nieco rozczarowujący. Niestety, większość produkcji odstawało od poziomu, jaki powinny (przynajmniej w teorii) prezentować. Najbardziej rozczarowały mnie przygody X-Menów. Ciężko znaleźć mi jakieś plusy w tej produkcji (no dobra - Quicksilver, znowu), a widzę w niej za to mnóstwo zmarnowanego potencjału. Fantastyczne zwierzęta miały mnie ponownie przenieść do świata magii, który urzekł mnie przed laty, natomiast dostałem produkt, który zwyczajnie wieje nudą i ma irytujących bohaterów. Dziewczyna z pociągu miała być trzymającym w napięciu thrillerem, a okazała się usypiającą papką bez smaku. Honor trykociarzy uratował na szczęście Deadpool, który trafił całkowicie w moje gusta, co przełożyło się na kilkukrotną wizytę w kinie. W 2016 roku bardzo pozytywnie zaskoczył mnie też Nowy początek i Cloverfield Lane 10. Obydwie produkcje trzymały w napięciu, charakteryzowały się niesamowitym klimatem, świetnym aktorstwem, zwrotami akcji i nie dały o sobie zapomnieć jeszcze długo po seansie. Tuż za podium uplasowała się Przełęcz ocalonych - fantastyczny powrót Mela Gibsona w roli reżysera, który zaserwował nam pełnokrwisty film wojenny, który chwyta za serce i wywołuje mnóstwo emocji.

deadpoolFot. mat. prasowe

Zobacz również: TOP 30: Najlepsze seriale 2016 roku!

Bartosz Kęprowski - Redaktor prowadzący działu Z ostatniej chwili

Najlepsze filmu roku:

- Przełęcz ocalonych

- Nowy początek

- Bridget Jones 3

Największe rozczarowania roku:

- Pitbull. Niebezpieczne kobiety

- Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie

- Batman v Superman: Świt sprawiedliwości

Pozytywne wyróżnienia: Nerve, Obecność 2, Zanim się pojawiłeś, Star Trek: W nieznane, 183 metry strachu, Złe mamuśki;

Zdecydowanie najgorszym kinowym produktem 2016 roku jest Pitbull. Niebezpieczne kobiety. Ten wyrób filmpodobny obraża inteligencję widza, karmiąc go papką wulgarnych, pełnych przemocy, jak również często groteskowych scen, które ciężko przełknąć. Vega nie potrafi swojej wiedzy na temat policji przekuć w porządne, męskie kino, w związku z czym oferowany przez niego obraz zadowoli jedynie osoby pozbawione wyrafinowanego gustu. Zaraz za naszą rodzimą produkcją plasują się najnowsze Gwiezdne Wojny, które są tak bzdurne i pretekstowe, że nie mogę uwierzyć, iż podpisała się pod nimi wytwórnia Disney. Wielki gigant musiał zachorować na zaćmę, ponieważ to, co dzieje się na ekranie bije rekordy wszelkiej głupoty. Jedynie prawdziwemu fanboy’owi, który machnie ręką na brak spójnej konwencji, liczne schematy i pretekstową fabułę wypchaną pod koniec patosem, Łotr 1 przypadnie do gustu. Zaszczytną trójkę zamyka BvS - wielka wydmuszka, przepiękna z zewnątrz, ale pusta wewnątrz. Arcyważny dla przyszłości adaptacji komiksów ze stajni DC obraz, który miał ukazać wysoce oczekiwaną batalię pomiędzy ikonami, a przedstawił chłopięcą bójkę tak mocno napakowanych sterydami bohaterów w lateksowych wdziankach, że trzeźwe myślenie okazało się dla nich nieosiągalne. Z kolei zdecydowanie najlepszym obrazem zeszłego roku okazała się Przełęcz ocalonych. Film Mela Gibsona szczerze wzrusza i zarazem bulwersuje, dostarczając widzom niesamowitej sinusoidy emocji oraz wrażeń. Nieco za nim musiał się znaleźć filozoficzny obraz science fiction genialnego Denisa Villeneuve. Nowy początek charakteryzuje się przewrotną i sprytnie skonstruowaną historią, opartą na prostym połączeniu kilku ciekawych elementów - Obcych, zawirowań w czasoprzestrzeni oraz lingwistyki. Wielką trójkę zamyka trzecia odsłona sympatycznej, acz nieco już podstarzałej Bridget Jones. Powszechnie lubiana autorka znanego dzienniczka  powróciła w lekkiej i pełnej humoru komedii. Historia to przedstawiona w krzywym zwierciadle opowieść o miłości, życiu i ciąży. Takich produkcji można współcześnie ze świecą szukać.

Zobacz również: TOP 10: Najlepsze gry 2016 roku!

Szymon Góraj - Redaktor prowadzący działu Publicystyka 

Najlepsze filmu roku:

- Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów

- Pokój

- Doktor Strange

Największe rozczarowania roku:

- Batman v Superman: Świt sprawiedliwości

- Legion samobójców

- Sausage Party

Pozytywne wyróżnienia: Nerve, Obecność 2, Nice Guys: Równi goście, Łotr 1. Gwiezdne Wojny - historie, Przełęcz ocalonych, Cień, X:Men: Apocalypse;

Prawdę mówiąc, przez wzgląd na to, że mam kilka zaległości do nadrobienia, moje najlepsze filmy roku są w tym przypadku ulubionymi - ze świadomością, że znajdą się pozycje jakościowo lepsze. W także ten sposób chcę wyróżnić filmy, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wojna bohaterów to pozycja, którą uważam za najlepszą spośród MCU i w ogóle chyba wszystkich adaptacji komiksów od czasu “złotej ery” filmów DC (okres Mrocznego Rycerza, Watchmen itd.). Ma po prostu wszystko, czego oczekuję od tego rodzaju widowiska - od dobrze zarysowanych wątków po świetne sceny walk. Doktor Strange cenię nieco mniej, jednak i tak zbiera u mnie punkty dzięki świetnie zrealizowanym pomysłom, aktorstwu i nowemu, charyzmatycznemu bohaterowi filmowego świata Marvela. No i Pokój - film, który kompletnie zwalił mnie z nóg swoją prostą i zarazem niezwykle mądrą i angażującą historią. Świetnie zagrany i wykonany film spokojnie mógłby wręcz walczyć o pierwszą trójkę najlepszych dzieł tego roku. Z największych rozczarowań - analogicznie do moich ulubionych pozycji - prym wiodą dwie adaptacje komiksów. Ku mojemu rozczarowaniu, to wszystko DC, będące moimi faworytami, jeśli chodzi o papierowe pierwowzory. Choć spodziewałem się jakoś, że Batman v Superman nie będzie grał jak należy, załamał mnie poziom wielu jego elementów. Przede wszystkim to totalna, pretensjonalna wydmuszka, która na siłę promuje swój “mroczny” styl, z dodatkami typu fatalny Eisenberg czy Doomsday-troll z Hobbita. Pod wieloma względami jeszcze gorszy, choć ogólnie bardziej znośny do obejrzenia, jest Legion samobójców. Tutaj jednak boli bardziej, bo zdawało się, że przeniesienie na ekran przebojowego Suicide Squad to będzie prawie że samograj dla twórców z takim budżetem. Okazuje się, że wystarczą złe recenzje Batman v Superman, a Warner Bros. już zaczyna trząść portkami i zmieniać pierwotne założenia. I w ten oto sposób pierwotnie grupa złoczyńców staje się wesołą kompanią skrzywdzoną przez życie ludzi. Antagoniści - na czele z mdłą Carą Delevigne - to już w ogóle jakiś głupi żart, który wolałbym po prostu przemilczeć. Tak samo jak żałosne Sausage Party. Z Legionem łączy ich kłamliwa kampania promocyjna. W tym przypadku do świetnych trailerów wciśnięto najlepsze fragmenty (być może nawet jedyne naprawdę porządne!), zaś sama produkcja jest zboczonym, monotematycznym stekiem bzdur, bo Sethowi Rogenowi ubzdurało się, że jego filmidło będzie łopatologiczną alegorią naszej rzeczywistości.

wojna bohaterówFot. mat. prasowe

Zobacz również: TOP 10: Najlepsze komiksy o superbohaterach w 2016 roku!

Piotr Pocztarek - Redaktor prowadzący działu Popkultura

Najlepsze filmy roku:

- Zjawa

- Zwierzogród

- Dzień matki

Największe rozczarowania roku:

- Batman v Superman/Legion Samobójców

- Sausage Party

- Obecność 2

Pozytywne wyróżnienia: Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham, Ghostbusters, Deadpool, X-Men: Apocalypse, Civil War, Planeta singli

Rok 2016 to rok gniotów, dlatego odpuściłem sobie wypady do kina na wiele miesięcy. Postaram się jednak, by mój wybór był nieoczywisty: stąd obecność Dnia Matki – filmu zmiażdżonego przez krytykę – zupełnie niesłusznie. To ciepłe i mądre kino z gwiazdorską obsadą, a przy okazji różne od tego, z czym mamy do czynienia na co dzień. Na pewno nie zasługuje na TOP3, ale to mój prezent dla tak skrzywdzonej produkcji. Podobnie z filmami od DC – nie są to najgorsze filmy jakie widziałem, ale stosunek zmarnowanego potencjału do finalnej jakości produkcji boli mnie do dzisiaj jako wielkiego fana komiksów. Sausage Party było żenująco nieśmieszne, a Obecność 2 nie dorównała wyśmienitemu poprzednikowi, zamieniając się w zwykły straszak jakich wiele.

Zobacz również: TOP 10: Najlepsze zwiastuny filmowe 2016 roku!

Dominik Dudek - Redaktor 

Najlepsze filmy roku:

- Ostatnia Rodzina / Wołyń

- Przełęcz Ocalonych

- Nienawistna Ósemka

Największe rozczarowania roku:

- Inferno

- Dziewczyna z Pociągu

- Siedmiu wspaniałych

Pozytywne wyróżnienia: Syn Szawła, Spotlight, Neon Demon, Cloverfield Lane 10, Zwierzogród, Creed: Narodziny legendy, Zjawa, Siedem minut po północy;

Naprawdę, nie wiecie jak się ciepło na sercu robi, kiedy z czystym sumieniem na pierwszym miejscu podium mogę usadowić polskie produkcje, z których nie ośmielę się wybrać tej lepszej, bowiem obie są fenomenalne. Zarówno Ostatnia rodzina, jak i Wołyń zostały nakręcone na wybitnym światowym poziomie i cieszę się, że polskie kino dalej ma się dobrze, pomimo kilku paździerzy, jakie inni twórcy nam zaserwowali. Gibson wraz z Przełęczą Ocalonych, filmem cholernie targającym emocjami widza, powrócił do Hollywoodu niczym syn marnotrawny i liczę, że ten film zdominuje tegoroczne Oscary. Z kolei premiera każdego filmu Tarantino jest dla mnie prywatnym świętem, które chciałoby się celebrować niezliczoną ilość razy. Kurde Quentin, nawet nie wiesz jak chce się z Tobą zbić pionę i wypić piwo…  Tego samego na pewno bym nie chciał za nic w świecie zrobić z Ronem Howardem, który po raz kolejny pokazał, że nie nadaje się do adaptowania prozy Dana Browna. Z reguły wystrzegam się oglądania filmów zjechanych przez widownię, ale czasami ciekawość niestety bierze górę. Po seansie tegorocznych, niepotrzebnych Siedmiu Wspaniałych boje się co Fuqua zrobi z remakiem Człowieka z Blizną, a po zobaczeniu Dziewczyny z Pociągu kompletnie nie pojmuje, co czytelnicy widzą w jej książkowym pierwowzorze.  

PS. Nie umieściłem wyżej Smoleńska oraz Niebezpiecznych Kobiet, bowiem nie zasługują one nawet na miejsce w zestawieniu najgorszych filmów. 

ostatnia rodzinaFot. mat. prasowe

Zobacz również: TOP 25: Najgorętsze filmy 2017 roku 

Radek Folta - Redaktor i korespondent z Londynu 

Najlepsze filmy roku:

- Paterson

- Pokój

- Ostatnia rodzina

Największe rozczarowania roku:

- Doktor Strange

- Warcraft

- Legion samobójców

Pozytywne wyróżnienia: Nienawistna ósemka, Syn Szawła, Zjawa, Creed, Spotlight, Deadpool, Brooklyn, Mustang, Aż do piekła, Plan Maggie, Służąca, Nowy początek;

Bardzo dobry rok dla kinomanów i więcej filmów chciałbym wymienić, niż te powyżej. Nie rozczarowali starzy mistrzowie jak Tarantino i Jarmusch, jak i debiutanci (Jan P. Matuszyński – szacun!). Otrzymaliśmy kilka naprawdę dobrych blockbusterów (Nowy początek, Deadpool, Łotr 1), ale wśród nich znalazły się też takie wpadki jak Warcraft, Legion samobójców czy najsłabszy Marvel do tej pory – Doktor Strange. Na szczęście małe, niezależne filmy wspaniale wypełniły resztę roku.

Zobacz również: TOP 10: Najgorzej zapowiadające się filmy 2017 roku

Aleksandra Czekaj - Redaktor 

Najlepsze filmy roku:

- Doktor Strange

- Neon Demon

- Nowy początek 

Największe rozczarowania roku:

- Dzień Niepodległości

- Ghostbusters. Pogromcy duchów

- Inferno 

Pozytywne wyróżnienia: Zjawa, Star Trek: W nieznane, Planeta Singli, Zootopia, Deadpool, Lobster, Ostatnia Rodzina, High Rise, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, 183 metry strachu;

Doktor Strange to najlepszy tegoroczny blockbuster i jak dotąd najlepszy film Marvela, przy którym świetnie się bawiłam. Neon Demon z kolei urzeka wspaniałymi zdjęciami, a niektórymi scenami wręcz wciska widza w fotel i dokładnie to samo dostajemy przy Nowym początku, czyli najlepszym filmie science fiction, jaki kiedykolwiek powstał. Posiada wszystko to, czego nie miał Dzień Niepodległości, czyli dobrą grę aktorską, porządny scenariusz i świetną konstrukcję, która sprawia, że cały czas trzyma widza w napięciu. Co do Ghostbusters. Pogromcy duchów, film okazał się tak zły, jak cover utworu przewodniego – żarty były jak suchary Strasburgera, a scenariusz mało oryginalny. Z kolei fabuła nowej adaptacji Dana Browna nie posiadała solidnych fundamentów, za których sprawą mogliśmy uwierzyć w opowiadaną historię. Ponadto film był przewidywalny i mało logiczny. Tom Hanks zagrał w nim chyba tylko dlatego, że obowiązywał go kontrakt.

doktor strangeFot. mat. prasowe

Zobacz również: Polscy aktorzy i aktorki za granicą. Podsumowanie 2016 roku 

Patryk Supeł - Redaktor

Najlepsze filmy roku:

- Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów

- Nienawistna ósemka

- Przełęcz ocalonych

Największe rozczarowania roku:

- Legion samobójców

- X-Men: Apocalypse

Pozytywne wyróżnienia: Zwierzogród, Deadpool, Doktor Strange, Łotr 1. Gwiezdne Wojny - historie, Nice Guys. Równi goście,  Nerve, Ostatnia rodzina, Nowy początek, Spotlight

W tym roku najmocniej moim gustom przypadł Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów. Ten film to po prostu najlepsze jak do tej pory superhero movie, które skupia się na konfliktach wewnętrznych i zewnętrznych bohaterów, a także prowadzi wciągającą i emocjonującą historię. Niezwykle udanie zaliczam dwukrotny seans na ósmym obrazie Quentina Tarantino pt. Nienawistna ósemka, gdzie dialogi, interakcje między postaciami, gęsty klimat i muzyka Ennio Morricone sprawiły, że za każdym razem seans oglądałem z zaciekawieniem. Wszystko to opakowane w śnieżny western. Jednym z moich ulubionych gatunków filmowych jest kino wojenne, które postanowiłem wyróżnić. Przełęcz ocalonych okazała się znakomitym powrotem Mela Gibsona, który dzierżąc stołek reżysera, wycisnął wszystko, co się dało z opowiadanej fabuły. Świetnie opowiedziana historia oparta na faktach o młodym mężczyźnie i ideałach, w której nie hamowano się w ukazaniu brutalności wojny. Niestety poprzedni rok to także mniejsze i większe rozczarowania, jak Legion samobójców, w którym widać ogromny, lecz niestety niewykorzystany w pełni potencjał. Jakby chciano przedstawić fajnych złoczyńców w nie najlepszej historii. X-Men: Apocalypse pomimo kina rozrywkowego, bardzo mnie zawiódł, głównie przez minimalnie wykorzystanie postaci głównego antagonisty. Inaczej pamiętam jego postać ze stron komiksów, jak i bajek, a uczłowieczenie omawianego mutanta, nie wyszło nikomu na dobre.

przełęczFot. mat. prasowe

Aleksandra Kumala - Dziennikarz 

Najlepsze filmy roku:

- Sieranevada

- Sing Street

- Wołyń

Największe rozczarowania roku:

- Plan Maggie

- Toni Erdmann

- Co przynosi przyszłość

Pozytywne wyróżnienia: Zagubieni, Wojna, Ostatnia rodzina, Przełęcz ocalonych, Geniusz, Sprzymierzeni, Światło między oceanami;

Johna Carneya uwielbiam pod każdą postacią i mocno trzymam kciuki za Złoty Glob; Smarzowski jak zwykle rozkłada na łopatki, ale także - co chyba w przypadku tego filmu najistotniejsze - prowokuje do dyskusji; Sieranevada - dla mnie (obok Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie i Zagubionych) w najlepszej trójce tegorocznego MFF Nowe Horyzonty. Humor w wydaniu Puiu przemawia do mnie stokroć bardziej, niż ten z obsypanego nagrodami Toniego Erdmanna. Planu Maggie nie zdołał uratować nawet Ethan Hawke, z kolei twórcy Co przyniesie przyszłość liczyli chyba, że wypełnienie filmu filozoficznymi wtrętami wystarczy, aby zrobić wrażenie - wyszło nudno i pretensjonalnie. Za to Patersona nie mogę się doczekać!

Zobacz również: Polskie filmy w Wielkiej Brytanii – rekordowy rok 2016!

Krzysztof Warzała - Dziennikarz 

Najlepsze filmy roku:

- Batman v Superman: Świt sprawiedliwości

- Warcraft: Początek

- Księgowy

Największe rozczarowania roku:

- Kobiety bez wstydu

- Plac zabaw

- Wszystkie nieprzespane noce

Pozytywne wyróżnienia: Joy, Grimsby, Popstar: Never Stop Never Stopping, Przełęcz ocalonych, Siedem minut po północy, Big Short

Polskie kino ostatnio coraz lepsze się robi. Aczkolwiek gdzieś nie chcą wyginąć pseudoartyści, kręcący nie nadający się do oglądania chłam. Do tego gatunku należą Kobiety bez wstydu, Wszystkie nieprzespane noce i Plac Zabaw. Pierwsza pozycja to wtórny produkt filmopodobny, a pozostałe dwie są nieudolną próbą reżyserów zwrócenia na siebie uwagi. Na drugim biegunie znajduje się najcudowniejsza kinematografia amerykańska. Czystą maestrią wizualną i wielkim epickim poematem o niesamowitości okazał się Batman v Superman: Świt sprawiedliwości, choć przebił go Warcraft: Początek dzięki prostocie oraz wyrazistości opowiadania w niezwykle przemyślanym i brakującym we współczesnym kinie uniwersum. Najlepszym filmem roku zdecydowanie zostaje jednak skromny dramat obyczajowy o osobach z autyzmem i sposobach interpretowania tego medycznego fenomenu. Kreatywne podejście do niby sztampowego, ckliwego tematu w otoczce niczym z kina sensacyjnego oraz dyskusja na temat najpierwotniejszej moralności czynią z tego obrazu istne arcydzieło.

nowy początekFot. mat. prasowe

Zobacz również: Będzie się działo! Czyli styczeń w kinie i telewizji!

Katarzyna Janicka - Dziennikarz

Najlepsze filmy roku:

- Deadpool 

- Carol

- Ostatnia rodzina 

Największe rozczarowania roku:

- Legion Samobójców

- Zoolander 2

- Dziewczyna z pociągu

Pozytywne wyróżnienia: Spotlight, Pokój, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, Brooklyn;

Moje najlepsze filmy roku są zróżnicowane pod każdym względem. Z jednej strony Deadpool, który specyficznym humorem sprawił, że kino superbohaterskie zyskało nową twarz. Z drugiej jest delikatny Carol o miłości niemożliwej, a z trzeciej Ostatnia rodzina, która w sposób prosty przekazała niezwykłą historię o ludziach, którzy na zawsze zapisali się na kartach polskiej kultury. Po przeciwnej stronie stanęły filmy, które połączyło jedno słowo - rozczarowanie. Każdy z nich mógł pochwalić się rzeszą fanów, które oczekiwały na premierę czy to Legionu Samobójców, Dziewczyny z pociągu, a nawet Zoolandera 2. Wszystkie okazały się porażką ze względu na słabą realizację i scenariusz. Niestety najbardziej boli zepsuty Suicide Squad, który zapowiadał się naprawdę nieźle.

Zobacz również: Problemy z kategorią wiekową. Co oznaczają symbole R, G, PG-13 i jak działają w praktyce?

Kamil Serafin - Dziennikarz 

Najlepsze filmy roku:

- Pokój

- Łotr 1

- Zwierzogród

Największe rozczarowania roku:

- Tarzan: Legenda

- Legion samobójców

- X-Men: Apocalypse

Pozytywne wyróżnienia: Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, Cloverfield Lane 10, Deadpool, Creed: Narodziny legendy, Ostatnia rodzina, Batman v Superman, Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Jeśli można powiedzieć coś dobrego o tym niefortunnym dla kina roku, to że przyniósł przynajmniej kilka udanych tytułów. Zwierzogród okazał się najbardziej dojrzałą a jednocześnie zabawną animacją Disneya. Łotr 1 spełnił wszystkie moje oczekiwania, jako najpoważniejszy i najbardziej brutalny film z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Natomiast Pokój... ten film autentycznie mnie wzruszył, jednocześnie trzymając w napięciu lepiej niż niejeden thriller. To niezaprzeczalne arcydzieło. Co się natomiast nie udało? O ile w Apocalypse po prostu widać brak jakiegokolwiek zamysłu na kontynuację losów bohaterów, o tyle w Legionie Samobójców studio wykazało się po prostu skrajnym kretynizmem (słynna afera z dokrętkami przeszła już do legendy). A Tarzan... to tytuł, którego wolę nie pamiętać. Dawno nie widziałem filmu z tak beznadziejnie napisanymi fabułą i postaciami, traktującego widza jak idiotę, który przyszedł do kina nie by obejrzeć film ale by najeść się popcornu...

Fot. mat. prasowe

Zobacz również: Czy spin-offy na stałe zmienią oblicze Gwiezdnych Wojen?

Konrad Stawiński - Dziennikarz 

Najlepsze filmy roku:

- Egzamin

- Służąca

- 7 minut po północy

Największe rozczarowania roku:

- Bogowie Egiptu

- Gejsza

- Smoleńsk

Pozytywne wyróżnienia: Lament, Wołyń, Syn Szawła, Big Short, Pokój, Zjawa, Cloverfield Lane 10, Nice Guys. Równi Goście, Zwierzęta nocy, Zwierzogród

Może 2016 rok nie zapisał się wieloma znakomitymi produkcjami, ale i tak da się znaleźć w nim sporo wartościowych rzeczy, takich jak Egzamin, w którym C. Mungiu opanował portretowanie ludzkich historii do takiej perfekcji, iż ma się wrażenie obserwowania czegoś rzeczywistego, a przy tym rumuński twórca unika artystycznych manieryzmów. Tuż za nim pasjonujący i przewrotny thriller Służąca, który udowadnia, że to obecnie w koreańskiej kinematografii dzieją się najciekawsze rzeczy. Za pięć dwunasta na podium wskakuje 7 minut po północy – piękna wizualnie i treściowo opowieść o godzeniu się ze śmiercią najbliższych. Za najgorszy film uważam produkcję fantasy Bogowie Egiptu Alexa Proyasa – film pod każdym względem tak jałowy, jak Sahara. Podium uzupełniają filmy nieudolnie bazujące na kinie gatunkowym, pełne przypałowych dialogów oraz scen: neo-noir Gejsza oraz Smoleńsk, o którym więcej możecie przeczytać w recenzji na stronie.

Zobacz również: Kevin Conroy - My name is Wayne. Bruce Wayne

Tomasz Małecki - Dziennikarz 

Najlepsze filmy roku:

- Nienawistna ósemka

- Cloverfield Lane 10

- Sprzymierzeni

Największe rozczarowania roku:

- Nowy początek

- Legion samobójców

- Psy mafii

Pozytywne wyróżnienia: Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, Spotlight, Tajemnice Manhattanu, Łotr 1. Gwiezdne Wojny - historie

Tarantino powraca w wielkim stylu, Projekt: Monster ewoluuje w psychologiczny thriller, a Robert Zemeckis po raz kolejny udowadnia, że z miałkich opowieści potrafi wycisnąć siódme poty - tak oto prezentują się trzy, moim zdaniem, najciekawsze momenty w filmowym roku 2016. Wszystkie trzy, choć skrajnie różne, łączy jeden wspólny mianownik - nie spotykana współcześnie zbyt często kameralność, stojąca naprzeciw pretensjonalności wszelkiej maści blockbusterów oraz pseudoartystycznych produkcji. A propos tych drugich, to nie sposób nie wspomnieć o Nowym początku. Z całym moim szacunkiem do Dennisa Villeneuve, ale to, w jaki sposób potraktował on fabułę filmu należy podpiąć pod grzech niewybaczalny. Wpierw zostajemy uraczeni intrygującą i przerażającą zarazem wizją człowieka, jako nic nieznaczącego pyłku w galaktyce (praise the 2001: Odyseja kosmiczna), by potem otrzymać jakże “oryginalną” przypowieść o sile jedności i miłości. Nie, tak nie wolno robić proszę Pana. A jeśli już mowa o czynach zabronionych to powinien znaleźć się jakiś paragraf na partaczenie gotowców, bo takimi były przecież zarówno Legion samobójców, jak i Psy mafii. Ogólnie rzecz ujmując ten rok upłynął pod znakiem rozczarowań, ale znalazło się miejsce dla pozytywnego zaskoczenia - nie przypuszczałbym bowiem, że Disney pozwoli Gwiezdnym Wojnom wypłynąć na szerokie wody (patrz Łotr 1).

lane 10Fot. mat. prasowe

Zobacz również: TOP 30: Komedie romantyczne na zimowe wieczory

Jakub Liszewski - Dziennikarz

Najlepsze filmy roku:

- Big Short

- Ja, Daniel Blake

- Lament

Największe rozczarowania roku:

- Deadpool

- Zaćma

- X-Men: Apocalypse

Pozytywne wyróżnienia: Baby bump, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, Zwierzogród, Cloverfield Lane 10, Lobster

Otwarcie A.D 2016 upłynęło, jak zwykle, na nadrabianiu oscarowych faworytów. W tym roku, w moim osobistym rankingu zdecydowanie wygrał Big Short - film który z dokumentalnym zacięciem i ostrą formą odkrywa tajniki kryzysu finansowego 2008. Drugi strzał w moim prywatnym TOP3 to Ja, Daniel Blake czyli chwytający za serce obraz, po obejrzeniu którego inaczej spojrzycie na ludzi stojących w kolejce do pośredniaka. Końcówka roku przyniosła z kolei fenomenalny Lament, czyli orientalny horror/thriller w bardzo świeży sposób wykorzystujący znane gatunki i klisze. Jak to zwykle bywa, nie obyło się bez kilku rozczarowań. Największym był dla mnie Deadpool, o którym mówiono jak o objawieniu, a okazał się nudnawym i zachowawczym origin story z dużą ilością mało zabawnych dowcipów. Jeszcze gorzej było na X-Men: Apocalypse  - superprodukcji, której twórcy zatrzymali się chyba w latach 90. Na szczęście w tym przypadku nikt o objawieniu nie mówił. Ostatnim wielkim rozczarowaniem była polska Zaćma (choć dla polskiego kina był to przecież dobry rok), bo to dowód, że dalej lubimy robić “żenujące filmy na ważny temat” epatujące nachalną religijną symboliką.

Zobacz również: Pod Ostrzałem #17 - Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie

Łukasz Kołakowski - Dziennikarz

Najlepsze filmy roku:

- Ostatnia rodzina

- Nienawistna ósemka

- Zwierzogród

Największe rozczarowania roku:

- Legion samobójców

- Pitbull: Nowe porządki

- Zjawa

Pozytywne wyróżnienia: Big Short,  Jestem Mordercą, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, Wołyń, Ave,Cezar!, Doktor Strange, Przełęcz ocalonych

Polska górą! W tym roku nie widziałem nic lepszego niż obraz z nad Wisły. Ale nie ma co się dziwić, w końcu rodacy ostatni raz nakręcili film równie dobry co Ostatnia rodzina gdy krajem rządziło SLD, a było to Wesele Smarzowskiego. Film roku i rola roku Andrzeja Seweryna. Nienawistna ósemka, bo to najlepszy Tarantino od Pulp Fiction. Próżno szukać drugiego obrazu, który oferuje nam tyle miodu przez bite trzy godziny. No i Zwierzogród, z tego względu że ogłaszając wszędzie W głowie się nie mieści filmem roku ubiegłego nie sądziłem że tak szybko powstanie coś, co będzie można postawić tylko pół półki niżej. Jeśli chodzi o rozczarowania, najkrócej można to ująć tak: Pitbull i DC. Bo o ile Batman v Superman już w zapowiedziach mnie nie przekonywał, to od Legionu samobójców moje wygórowane oczekiwania dostały bardzo mocno w twarz. Vega natomiast jeszcze raz potwierdził, że może na policji, pościgach i gangach się zna, ale na reżyserii filmowej już dużo mniej. Nowe porządki to film bez fabuły, straszliwie nierówny aktorsko i z humorem na poziomie wczesnego gimnazjum. Rozczarowała mnie także Zjawa, bo wyglądała na ambitne kino z kampanią wielkiego blockbustera, a w efekcie powstał obraz przepiękny wizualnie, ale pusty i pretensjonalny, do szybkiego zapomnienia. A szkoda tym bardziej, że rok wcześniej Inarritu dostarczył rewelacyjnego Birdmana.

zwierzogródFot. mat. prasowe

Zobacz również: Pasażerowie - filmy w podobnym klimacie, tylko lepsze...

Tadeusz Mencel - Dziennikarz

Najlepsze filmy roku:

- Zwierzogród

- Deadpool

- Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów

Największe rozczarowania roku:

- Batman v Superman: Świt Sprawiedliwości

- Legion Samobójców

- Batman: Zabójczy Żart

Pozytywne wyróżnienia: Łotr 1. Gwiezdne Wojny, Doktor Strange, Wołyń, X-Men Apocalypse, Księga Dżungli, Noc Oczyszczenia: Czas Wyboru, Dziewczyna z pociągu

Lista może dosyć monotonna - animacja od Disneya oraz filmy o superbohaterach, ale na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że bardziej siedzę w popkulturze więc większości produkcji z tego roku jeszcze nie widziałem. Zwierzogród moim zdaniem jest powrotem Disneya do dawnej formy, w Deadpoolu mi się wszystko podobało, może dlatego, że byłem ostrożny w oczekiwaniach po poprzednim Deadpoolu. Wojna Bohaterów z kolei jest dla mnie ładnym rozwinięciem tematyki filmów o Kapitanie. Z kolei na Legion Samobójców i Zabójczy Żart liczyłem, bardzo się zainteresowałem - i pewnie dlatego się zawiodłem. Nie miałem z kolei dużych oczekiwań co do Batman v Superman ale Lex Luthor był tam taką porażką, że i tak się rozczarowałem. Choć należy powiedzieć, że Batman Afflecka był tam zdecydowanie na plus.

 

Patryk Sławicki - Stały współpracownik

Najlepsze filmy roku:

- Neon demon

- Lobster

- Nice guys. Równi goście

Największe rozczarowania roku:

- Legion Samobójców

- Sausage Party

- Deadpool

Pozytywne wyróżnienia: Aż do piekła, Po burzy, Creed: Narodziny legendy

Cieszy mnie, że dalej wychodzą tak oryginalne produkcje jak Lobster, czy audiowizualne majstersztyki jak Neon Demon. Miło też było zobaczyć raz kolejny nieszablonowy humor Shane'a Blacka w Nice guys, który wzbudza miłe wspomnienia do serii Zabójczej Broni. W ciągu roku marnowałem czas i pieniądze na wszelkie głupoty, ale do teraz najbardziej boli mnie chyba ten seans Legionu Samobójców. Zawiodłem się też na Sausage Party, który na papierze wygląda na idealną animację dla mnie, jako fana wszelkiego rodzaju adult swim. No i ten przeklęty Deadpool, pozostaje mimo wszystko co najwyżej niezłym filmem. Odrobinę większy budżet, selekcja żartów i byłoby złoto.

neonFot. mat. prasowe

Zobacz również: Największe serialowe rozczarowanie. Co jest nie tak z Cottonmouthem?

Magdalena Stachurska-Zborowska - Stały współpracownik

Najlepsze filmy roku:

- Zwierzogród

- Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów

- Nienawistna Ósemka

Największe rozczarowania roku:

- Legion Samobójców

- Deadpool

- Star Trek: W nieznane

Pozytywne wyróżnienia: Doktor Strange, Warcraft: Początek, Gdzie jest Dory, Nice Guys: Równi Goście, Nowy Początek, Alicja: Po drugiej stronie lustra, Bridget Jones 3

Zwierzogród stał się nie tylko moim ulubionym filmem 2016 roku, ale też wszedł do grona moich ulubionych bajek wszechczasów. Pełna inteligentnego humoru oraz akcji animacja tworzy przepis na idealną rozrywkę. Wojna bohaterów również miło mnie zaskoczyła i stoczyła u mnie walkę o pierwsze miejsce na podium najlepszego filmu Marvela 2016 z Doktorem Strangem, jednak sentyment do ulubionych bohaterów tym razem wygrał. Co do Nienawistnej Ósemki jest to jeden z niewielu filmów ostatnich lat, po którym naprawdę chciało się wstać i bić brawo - to idealnie stworzona historia oparta na przemyślanych dialogach, nie tylko dla fanów klasycznego Tarantino. Jeśli chodzi o Legion Samobójców – był on dla mnie dużym rozczarowaniem, ponieważ po nieudanym Deadpoolu chciałam dać szansę kolejnym antybohaterom i niestety zawiodłam się brakiem porządnego scenariusza i czarnego charakteru – nic tutaj do siebie nie pasowało. Długo czekałam na Star Trek: W nieznane, ponieważ dwie poprzednie części były naprawdę dobrze zrobione, trzecia okazała się niestety powtórką oklepanych schematów i nie wniosła do historii nic nowego.

Zobacz również: Kamienie Nieskończoności - co o nich wiemy?

Piotr Stokłosiński - Stały współpracownik

Najlepsze filmy roku:

- Nienawistna ósemka

- Deadpool

- Nowy Początek

Największe rozczarowania roku:

- Legion Samobójców

- Sekretne życie zwierzaków domowych

- Ave, Cezar!

Pozytywne wyróżnienia: Łotr 1. Gwiezdne Wojny - historie, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, Zwierzogród, Wołyń

To był rok, w którym miałem tendencję do szufladkowania filmów. Legion Samobójców, podobnie jak wielu innych, jeszcze przed premierą ogłaszałem jako murowany hit, a wyszło jak wyszło. Podobnie było z Sekretnym życiem zwierzaków domowych, które wszystko co miały najlepsze pokazały w zwiastunach, nie zostawiając absolutnie niczego, co pozytywnie zaskoczyłoby w kinie. Na szczęście były też filmy, które szufladkowałem błędnie - na Deadpoola szedłem niechętnie, będąc przekonanym, że rozbawia tylko gimbazę, a z Tarantino nigdy nie mieliśmy dobrych relacji. W tym większym szoku byłem, gdy okazało się, że nowy film Fox i Nienawistna ósemka były najmilej spędzonymi godzinami tego roku w kinie. Postanowienie noworoczne jest tym samym bardzo proste, na seanse kinowe wchodzić bez jakichkolwiek uprzedzeń.

nienawistna 8Fot. mat. prasowe

Zobacz również: Czym są Kryształy Kyber?

Dagmara Kierpiec - Stały współpracownik

Najlepsze filmy roku:

- Ostatnia Rodzina

- Zwierzogród

- Deadpool

Największe rozczarowania roku:

- Legion Samobójców

- Ghostbusters. Pogromcy duchów

- Ben-Hur

Pozytywne wyróżnienia: Nowy początek, Wołyń, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, Jestem Mordercą, Przełęcz Ocalonych, Nice Guys. Równi Goście, Big Short

Największe wrażenie w tym roku zrobił na mnie, o dziwo, polski film Ostatnia Rodzina. Zdecydowanie najbardziej zachwyciła mnie w nim gra aktorska (brawa dla Aleksandry Koniecznej). Kolejną produkcją, którą uznaję za tegoroczny sukces jest Zwierzogród - film animowany, którego potencjał w pełni mogą pojąć chyba tylko osoby starsze (na pewno nie kilkuletnie dzieci). Jest świetnym komentarzem do problemów współczesnego świata i zagadką kryminalną z sympatycznymi bohaterami. Deadpool znalazł się na mojej liście z kompletnie innego powodu - odstaje od innych filmów o mutantach. Wprowadza pewną świeżość i mam nadzieję, że pociągnie on za sobą nowe, bardziej oryginalne produkcje z uniwersum X-Men. Za to tytuły wprowadzone na listę najgorszych filmów roku są po prostu wielkimi rozczarowaniami. Legion Samobójców to miszmasz lepszych i gorszych pomysłów. Widać jak zdesperowane było studio, aby obraz był hitem. W dodatku Joker w tej wersji? Nie, dziękuję. Ghostbusters. Pogromcy duchów to po prostu zmarnowana szansa i tyle. Najbardziej szkoda obsady, a zwłaszcza Leslie Jones. Za to tegoroczny Ben-Hur nawet nie miał powodów, aby istnieć. Jest przeciętny, a w porównaniu do produkcji z 1959 roku, to po prostu wydmuszka.

Zobacz również: Marlon zwany pożądaniem - chimeryk, który zrewolucjonizował kino

Dominik Karczyński - Stały współpracownik

Najlepsze filmy roku:

- Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie

- Nice Guys. Równi goście

- Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów

Największe rozczarowania roku:

- Batman v Superman: Świt sprawiedliwości

- Legion Samobojców

- Pasażerowie

Pozytywne wyróżnienia: 13 godzin: Tajna misja w Benghazi, Aż do piekła, Przełęcz ocalonych, Wołyń, Rekiny wojny, Iluzja 2, Siedmiu Wspaniałych, Boss

Mimo że mijający rok zabrał nam wiele ikon współczesnej popkultury, to zapisze się on w historii kinematografii jako jeden z lepszych. W kinach górowały blockbustery, które wyznaczyły nową jakość oraz podniosły znacząco poprzeczkę. Pojawiały się też małe produkcje, które wpasowały się w gusta ówczesnych widzów. Jeśli chodzi o rozczarowania to nie będę wychodził poza szereg. To co było przez większość uważane za złe lub słabe, takie się okazało. Mimo wszystko ten rok był bardzo udany w światowej kinematografii. Nic tylko czekać na to co pokaże nam 2017.

łotr 1Fot. mat. prasowe

Zobacz również: TOP 10: Najlepsze męskie kreacje aktorskie XXI wieku w Polsce

Wojciech Gawron - Stały współpracownik

Najlepsze filmy roku:

- Deadpool

- Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów

- Planeta Singli

Największe rozczarowania roku:

- Batman vs Superman: Świt sprawiedliwości

- Iluzja 2

- Sausage Party

Pozytywne wyróżnienia: Doktor Strange, Obecność 2, Rekiny Wojny, Nice Guys. Równi Goście, Wołyń

Mamy za sobą rok naszpikowany superbohaterami, jak Pitbull soczystymi przekleństwami. Efektem nadprzyrodzonego urodzaju są tego typu produkcje okupujące ranking na całej jego rozpiętości. Kategorię moich rozczarowań otwiera mroczna kompania złożona z Batmana, Supermana i masy nietrafionych decyzji, lecz tuż za nimi plasują się nie mniej męczące w odbiorze Sausage Party oraz Iluzja 2. Wybór produkcji ze szczytu okazał się dla mnie trudniejszy, a wyciągnięte wnioski bardziej zaskakujące niż się spodziewałem, bo w ilu przypadkach bez cienia ironii możemy wypowiedzieć słowa - dobra polska komedia romantyczna? W tym roku co najmniej raz, gdyż Planeta Singli zaskoczyła mnie ogromnie, natomiast Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów spełnił moje najśmielsze oczekiwania. Król jednak może być tylko jeden i w tym roku nosi skórzany kombinezon, bawi do łez i jest śmiertelnie niebezpieczny, Panie i Panowie – Deadpool.

Zobacz również: Filmy z serii Harry Potter od najgorszego do najlepszego

Adrianna Kus - Stały współpracownik

Najlepsze filmy roku:

- Bridget Jones 3

- Kapitan Ameryka: wojna bohaterów

- Zanim się pojawiłeś

Największe rozczarowania roku:

- Las samobójców

- Sausage Party

- Inferno

Powrót do reżyserii Sharon Maguire poskutkował tym, że przygody Bridget Jones utrzymały poziom, a charakterystyczny humor pozostał tak samo wyjątkowy, co w pierwszej części. Kapitan Ameryka: wojna bohaterów zaskoczył pojawieniem się wielu nowych postaci. Fabuła tego filmu została doskonale skonstruowana, przez co film zaskakiwał co krok. Zanim się pojawiłeśto dramat, który na pierwszy rzut oka mógłby wydawać się typowym romansidłem, aczkolwiek zaskoczył mnie pozytywnie tym, w jaki sposób kieruje emocjami widzów. Las samobójców rozczarowuje schematycznym podejściem do tworzenia horroru, wiąże się raczej z nieudolną próbą straszenia widza, niżeli z faktycznym strachem. Pomysł osadzenia kiełbasy w roli głównego bohatera Sausage Party niestety się nie obronił. Humor w filmie nie ma wiele wspólnego z inteligentnym żartem. Inferno okazało się największym rozczarowaniem, jest to raczej swobodna interpretacja reżysera, a nie ekranizacja powieści Dana Browna.

 

Wiesz, co z tym zrobić


Bartosz Tomaszewski

Bartosz Tomaszewski

Redaktor

O mnie:

Miłośnik kina, gier wideo i komiksów. Online 24/7. Redaktor prowadzący działów: Recenzje premier, Powrót do przeszłości i Muzyka filmowa.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.
  • Ten komentarz jest nie opublikowany
    Mr. ?? · 9 months ago
    Kapitan Ameryka Wojna Bohaterów film o niczym i do niczego niby w czym lepszy od takich przeciętniaków jak BvS, Suicide Squad X-Men Apocalypse
    Przereklamowane popłuczyny po dobrym CA2 gdzie Stark po raz kolejny robi z siebie idiotę, nie domyśla się że Winter Soldier zabił mu rodziców chociaż ja domyśliłem się tego po CA2 (z resztą czego oczekiwać po człowieku który w IM3 obwieszcza całemu światu gdzie mieszka i prowokuje do atakowania).
    Za to Stark domyśla się że Parker to zamaskowany Spider-Man tylko twórcy nie powiedzieli jak :).
    Walka na lotnisku niepotrzebna bo zamiast pogadać woleli się bić niszcząc przy okazji lotnisko.
    Na końcu Zemo zabija super żołnierzy i podpuszcza Starka pokazując mu prawdę ale Stark jest na tyle głupi że da się podpuszczać no ale zabili mi mamusie i tatusia ponad 20 lat temu, to jest bardziej oklepane niż zagranie z Martą w BvS.
    Ale jak Marvel / Disney płaci to nie będziemy wymieniać błędów w ich filmach, było to już widać po IM3.

    Co do Dr Strange też jest przeciętny dobry początek zwłaszcza pokaleczony Strange po wypadku
    niestety finałowa walka z cofaniem czasu jest słaba już nawet w X-Men Apocalypse, BvS, czy SS lepiej to wyglądało z Netflix Marvel to nawet nie ma co porównywać.

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.