Pod Ostrzałem #24 – Obcy: Przymierze

Przed Wami dwudziesta czwarta już odsłona naszej autorskiej serii Pod Ostrzałem! Tym razem na tapet bierzemy film Obcy: Przymierze! Naszą recenzję znajdziecie, klikając TUTAJ. Tymczasem zapraszamy Was do zapoznania się z opiniami pozostałych członków redakcji Movies Room, którzy mieli już przyjemność (bądź nie) obejrzeć film Sir Ridleya Scotta. Nasze opinie i oceny uporządkowaliśmy w kolejności od najbardziej pozytywnych do mniej entuzjastycznych. W tekście mogą znaleźć się lekkie spoilery! Uwaga, zaczynamy!


Piotr Pocztarek – Zastępca redaktora naczelnego

Ocenia na: 75/100

Ridley Scott powraca z nowym filmem, mającym łączyć wątki  z Obcego z tymi z dobrego, chociaż nierównego i przez to mocno krytykowanego Prometeusza. Obcy: Przymierze dokłada swoją cegiełkę do tworzenia mitologii Obcych, jednocześnie odzierając ją z tajemniczości. Film stawia na dynamiczną, wartką i gwałtowną akcję, a nie na konsekwentnie budowaną atmosferę grozy, jak miało to miejsce w 1979 roku. Czasy się zmieniły. Sporo tu krwi i przemocy, ale i olśniewających wizualnie scen. Gorzej wypadają niestety bohaterowie – po raz kolejny bezpłciowi i bez żadnej głębi. Wspomnę tylko, że najbardziej interesującymi postaciami są tu… androidy. Konkretnie dwa modele, odkrywane przez tego samego aktora – genialnie radzącego sobie Michaela Fassbendera. Mimo wszystko Przymierze oglądało mi się bardzo przyjemnie: seans się nie dłużył, czułem nieustanne napięcie (doskonała muzyka!) a od wizualnych aspektów nie mogłem oderwać oczu. To kapitalnie zrealizowany film, jednak nie wybija się ponad przeciętność fabularną. Jedno jest pewne – ta produkcja podzieli konserwatywnych fanów uniwersum. Jako że osobiście nie jestem fanatykiem tej serii, seans zaliczam do bardzo udanych.

Łukasz Kołakowski – Dziennikarz

Ocenia na: 75/100

Jestem członkiem tej nielicznej grupki ludzi na świecie, którym podobał się Prometeusz i coś czuję, że z Przymierzem będzie podobnie. Dziadek Ridley dalej jest w niezłej formie, a ten film, choć jest zlepkiem nie zawsze przystających do siebie pomysłów, daje rozrywkę. Dużo miejsca żeby go bronić tu nie mam, a długo by pisać na temat zarzutów innych w stosunku do niego, z którymi się nie zgadzam. Czy fabuła jest słabiutka? Nie jest może wybitna, ale wszystkie jej niedostatki wyciąga dwóch Fassbenderów. Czy załodze Przymierza brakuje charyzmy? Nie jest to może Ellen Ripley, ale Daniels jest niezła, a niektórych jej kompanów da się zapamiętać. Ridley Scott wiedział, że drugi raz Ósmego pasażera Nostromo stworzyć się nie da, więc nawet nie próbował. Posklejał z pozostałych filmów uniwersum kawałek dobrego kina, którego seans jest najzwyczajniej w świecie przyjemny. A furtka otwarta w zakończeniu intryguje. Dlatego dziadku Ridleyu, żyj nam 120 lat. I kręć filmy dopóki będziesz mógł.

Obcy Przymierze Pod Ostrzałem 1

Aleksandra Czekaj – Redaktor współprowadząca dział Z ostatniej chwili

Ocenia na: 75/100

Obcy: Przymierze może nie jest filmem najwyższych lotów i daleko mu do pierwszych części serii, zapoczątkowanej prawie 40 lat temu, jednak ma w sobie coś unikalnego. Dotyka nowych, ciekawych wątków, ma przepiękne zdjęcia, mroczny klimat, dużo krwi, oglądamy świetne aktorstwo Fassbendera, a scena narodzin Ksenomorfa jest przepiękna i przejdzie do  kultowych. Zakończenie może wydawać się przewidywalne, jednak nie jest ono jednoznaczne, co sprawia, że z chęcią zobaczę kolejną część, aby przekonać się czy moja teoria jest słuszna. W filmie dostajemy znacznie więcej pytań niż odpowiedzi, przez co niektórzy mogą się czuć po seansie niespełnieni. Szkoda też, że reżyser pominął ciekawy wątek z Inżynierami. Dostajemy zaledwie mały fragment filmu z ich udziałem, przez co po raz kolejny, fani serii mogą czuć się zawiedzeni. Mimo tych wad uważam, że film jest dobry i stawia ciekawe pytania, których odpowiedzi możemy poznać w kolejnych częściach.

Piotr Stokłosiński – stały współpracownik

Ocenia na 75/100

Tak już mam z Ridley’em Scottem, że jestem mu w stanie wiele wybaczyć, bo żaden inny twórca nie sprawia, że w kinie czuje taki emocjonalny kocioł. Jeśli chcesz iść do kina na dzieło wybitne, z magicznym scenariuszem, który pozwala na wczuwanie się w losy bohaterów, musisz poszukać innego filmu. Tutaj dostaniesz jednak mnóstwo emocji – trochę strachu, wymieszanego z wizualnym bogactwem i muzycznym, idealnie dopasowanym, koncertem. Choć w całym uniwersum może panuje lekki chaos, to Obcy: Przymierze daje nam kilka fajnych odpowiedzi, ale stawia też kolejne pytania. Czy jest to spójna historia, która zmierza do jakiegoś konkretnego zakończenia? Ciężko powiedzieć, ale w moim odczuciu to się po prostu dobrze ogląda. Nawet jeśli postaci są mocno nierówne, a Fassbender nie ma właściwie żadnej porządnej konkurencji, to wszystko co dzieje się dookoła sprawia, że jakoś nie jestem w stanie marudzić na to, że kwestie aktorów nie są porywające. Film ma za to mnóstwo innych atutów i nie pozwala się nudzić ani przez chwilę. A czyż koniec końców nie chodzimy do kina właśnie dla rozrywki? Nawet, jeśli jest to nieco straszna rozrywka?

Obcy Przymierze Pod Ostrzałem 2

Piotr Jamrozik – Stały współpracownik

Ocenia na: 71/100

Obcy: Przymierze nie jest złym filmem. Owszem brak mu konsekwencji twórców i lepiej opowiedzianej historii. Film również wypadłby dużo lepiej gdyby nie starano się wcisnąć do niego zbyt wielu rozmaitych wątków i nieco lepiej nakreślono przejście do aktu trzeciego. Do tego dochodzi jeszcze sterta klisz i bezsensownych decyzji fabularnych, których można by uniknąć. Przydałoby się również zredukować ilość postaci, albowiem jest ich zdecydowanie za dużo i są one zbyt nijakie. Jednakże jeśli przebolejemy te wszystkie wpadki nowy film Ridleya Scotta okaże się świetną rozrywką, która bez problemu zainteresuje nas przez cały czas trwania obrazu. Produkcji daleko do jakości Ósmego pasażera Nostromo, ale fakt, że jest to zdecydowanie lepszy film niż Obcy 3 i Obcy: Przebudzenie powinien być już wystarczającym pocieszeniem. Nie zmienia to jednak faktu, że po odbytym seansie czuć niedosyt.

Radosław Szalek – Stały współpracownik

Ocenia na: 65/100

Jeśli ktoś szuka wspaniałego blockbustera, to niech poszuka w innym miejscu. Można obejrzeć bez większych zgrzytów, ale szału nie ma, fabuła nie porywa. Ten film to taka próba połączenia pseudofilozoficznych refleksji z Prometeusza z klasyczną jatką i ujęciami w stylu serii Obcy. Jeśli miałbym wymienić największe zalety, to będą to świetna warstwa wizualna i Michael Fassbender wcielający się w rolę dwóch androidów. Fani serii i tak pewnie nowe dzieło Ridleya Scotta obejrzą, ale reszta nie straci nic, nie wydając pieniędzy na obejrzenie Przymierza w kinie. Szkoda, bo liczyłem na powrót do jakości pierwszych odsłon serii.

Obcy Przymierze Pod Ostrzałem 3

Bartosz Tomaszewski – Redaktor prowadzący działu Recenzje

Ocenia na: 50/100

Im dłużej myślę o tym filmie, tym więcej rzeczy mnie w nim irytuje i doprowadza do szewskiej pasji. Obcy: Przymierze to idealny przykład na to, jak jednym filmem zniszczyć budowane przez dziesiątki lat uniwersum i całą tę aurę tajemniczości. Chyba każdy, kto miał styczność z tą serią, zastanawiał się skąd wzięły się te szkarady, eliminujące swoje cele jeden po drugim. Tutaj Sir Ridley Scott odziera całą serię z otoczki tajemniczości. Spłyca ją. Sprowadza na glebę i daje po pysku, a przy okazji traktuje widza jak debila. Uwielbiam większość filmów tego reżysera, ale z bólem serca muszę przyznać, że niektórych tematów nie powinien się już tykać. Tak jak Łowcę Androidów przejął utalentowany Denis Villeneuve, tak nowego Obcego powinien zrobić Neill Blomkamp, a Scott mógłby sobie w międzyczasie kończyć wątek Inżynierów, który tak brutalnie olał w Przymierzu.

Patryk Sławicki – Stały współpracownik

Ocenia na: 50/100

Zarówno Prometeusz jak i Przymierze cierpią na ten sam problem – zdecydowanie gorsza druga połówka. W tym pierwszym, wszelkie niedociągnięcia scenariuszowe były zaszufladkowane jako niewyjaśniona tajemnica, co w pewien sposób napędzało naszą ciekawość na drugą połowę seansu. W Przymierzu natomiast, wszelkie tajemnice zostały wyjaśnione już na półmetku seansu, przez co wszystko co działo się potem było jedynie krwawym, nie angażującym w żaden sposób akcyjniakiem. I to by zwyczajnie mogło wystarczyć, ponieważ seria Obcego nigdy nie należała do jakichś bardziej rozbudowanych, motyw był prosty i wszystko opierało się na ponurym klimacie i przetrwaniu. Tutaj jednak dodanie genezy i fabularnego nadmiaru, co na papierze zapewne wydawało się świetnym pomysłem, ostatecznie staje się męczące i mało interesujące.

Kamil Serafin – Dziennikarz

Ocenia na: 30/100

Okazuje się, że przez ostatnie pięć lat po porażce Prometeusza, Ridley Scott obmyślał jedynie sposób na zaserwowanie nam dokładnie tego samego paskudnego dania. Chcąc stłumić wydzielany przez nie odór, dodał do niego tym razem klasycznego Obcego – składnik niezbędny, by przebłagać zawiedzionych wcześniej widzów i ponownie zwabić ich do kina. Niczym ćmy do światła. Trudno jednak stwierdzić, co tak naprawdę próbuje osiągnąć reżyser. Obcy: Przymierze nie wygląda bowiem jak podręcznikowy przykład odcinania kuponów. Za dużo w nim finezyjnej ręki reżysera, starania, by wszystko wyglądało dokładnie tak jak on sam to sobie wymarzył. Wygląda na to, że nadal jest on święcie przekonany o geniuszu swoich pomysłów i nie przyjmuje do wiadomości, że nie wszystkim przypadają one do gustu tak jak jemu samemu. Chciałoby się rzec, że uniwersum Obcego ma jeszcze szansę uniknięcia zderzenia z górą lodową, na którą kieruje go sam jego stwórca. Niestety, na to za późno, bo katastrofa już nastąpiła, a całość idzie na dno w rekordowym tempie. A na razie nie zanosi się na jakikolwiek ratunek…


Podsumowując! Średnia ocen naszej redakcji to około 63/100! Produkcja Obcy: Przymierze zbiera wiec mieszane opinie i staje się jednym z potencjalnych roczarowań tego roku. A czy Wy już oglądaliście film Sir Ridleya Scotta? Jeśli tak, to jak Wam się podobał? Jaką byście mu wystawili ocenę?

Redaktor

Miłośnik kina, gier wideo i komiksów. Online 24/7. Redaktor prowadzący działów: Recenzje premier, Powrót do przeszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?