• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

I wtem, gdy śnieg za oknem, w ostatni dzień listopada - wracamy do was z kolejną odsłoną Kącika Nostalgii, w której nasi dziennikarze wspominają o muzyce z lat 90' i 00'. Dosyć długo zastanawiałem się, co dać na główną ilustrację i, koniec końców, wypadło na Spice Girls, które uzyskały niewielką przewagę nad Britney Spears i ekipę Ich Troje. Bo to chyba logiczne, że 5 dziewczyn (prawie) zawsze jest lepsze od jednej... prawda?

Bartosz Tomaszewski - Redaktor prowadzący działu Recenzje

Moja muzyczna edukacja rozpoczęła się, według mojej rodziny, zanim jeszcze zacząłem dobrze chodzić. Wszystko to za sprawą mojej cool ciotki, która zaserwowała mi walkmana (wiecie w ogóle co to jest?) i kasety z przebojami Michaela Jacksona, Modern Talking, Haddaway i innych wykonawców lat 80. Podobno nie rozstawałem się ze słuchawkami i tym małym, czarnym pudełkiem, co skutecznie uwieczniane było na sporej liczbie zdjęć z rodzinnych albumów. Miałem też konkretnych gabarytów, dwukasetowy odtwarzacz magnetofonowy, przy którym spędzałem czas, gdy nie miałem akurat przy sobie wspomnianego walkmana (działał na baterie, które się wyczerpywały, niesamowite, prawda?). Nie muszę chyba tłumaczyć, że wraz ze mną przy dźwiękach Smooth Criminal, What Is Love czy Cheri Cheri Lady, bawiło się (nie mieli wyjścia) pół bloku, w którym spędziłem pierwsze lata swojego życia? Gdy trochę podrosłem, to za „hajsy z komunii” rodzice kupili mi wieżę Hi-Fi, a również cool wujek (mąż cool ciotki), wręczył mi składankę utworów najlepszej kapeli na świecie, noszącej nazwę Rammstein. Zakochałem się w tych niezrozumiałych dla 8-9 letniego dzieciaka tekstach o miłości i ciężkich, ale szalenie melodyjnych dźwiękach. W moim domu nastała era „szarpidrutów”. Rok później, już na DVD, obejrzałem pierwszy koncert Rammstein, zatytułowany po prostu Live aus Berlin. Nieświadom dotychczas tego, co niemiecki zespół prezentuje na koncertach, zakochałem się w ich muzyce ponownie. Ten styl, te niecodzienne stylizacje, ten sceniczny klimat, te pirotechniczne efekty z ogniem na pierwszym planie, po prostu ten Rammstein. Ubóstwiam ich do dzisiaj. Zresztą mój pierwszy poważny koncert, to właśnie występ Rammstein na terenie naszego pięknego kraju. Będąc nastolatkiem w moje ręce wpadały coraz to nowsze kawałki popularnych kapel. Zaczęła się zajawka na Linkin Park, która minęła po okresie popularności Hybrid Theory i Meteory. Było jeszcze HIM, Three Days Grace i pojedyncze kawałki innych kapel oraz oczywiście polski akcent w postaci Lady Pank, czy T.Love. Im dalej w las, tym bardziej odbijałem w kierunku muzyki elektronicznej i popularnych, radiowych hitów. Jednak przez ponad ćwierć wieku swojego życia, nie trafiłem na coś, co zaintrygowało by mnie tak, jak Rammstein. Obecnie nie jestem w stanie konkretnie określić swojego muzycznego gustu, ponieważ słucham wszystkiego, co wpadnie mi w ucho. Playlisty na Spotify zapełnione mam przeróżnymi gatunkami muzycznymi, od rocka, industrialu, przez pop, synthwave, italo disco, a kończąc na filmowych ścieżkach dźwiękowych i muzyce klasycznej. A tak w ogóle, to kocham Never Gonna Give You Up autorstwa Ricka Astleya. Bo tak.

Tomasz Małecki - redaktor współprowadzący działu publicystyki

Jak każde 90’s kid, wychowałem się na hitach i przebojach lat 90. Gdzieś tam zawsze przewijała się więc Britney Spears, odnowiona Madonna, Robbie Williams… Ale pierwszym świadomym i indywidualnym wyborem muzycznym, podjętym wtedy przez jeszcze ucznia szkoły podstawowej, był Linkin Park. Oczywiście ten PRAWDZIWY z okresu Hybrid Theory i Meteory. Sami zatem rozumiecie, w jakim kierunku kształtowała się moja muzyczna wrażliwość. W gimbazie natomiast, przy wydatnym udziale niezwykle mi miłego i życzliwego towarzystwa, odkryłem Metallikę no i się podziało… A dziś już prowadzę osobiste badania i analizy na temat wpływu kompozycji Bacha i Händela na twórczość Mgły i Batushki. Taka oto sytuacja…

Zobacz również: Najlepsze prezenty na Mikołaja! Polecamy co kupić na Mikołajki!

Łukasz Kołakowski - redaktor

Może na tak bardzo z nostalgią wspominane najntisy się nieco spóźniłem, ale przełom wieków i pierwsza dekada tego XXI-ego to już moje czasy, no i oczywiście w dużej mierze moja muzyka, często ta, której słucham do dziś. A w swoim życiu miałem muzyczne fazy dosłownie na wszystko, od brudnego amerykańskiego rapu po naprawdę ciężkie brzmienia. Nie mogę mówić o tym, że moja nostalgia jest jakoś wstydliwa, bo na wszystkie Basshuntery, Explosiony czy Freestylery, które niosły się po osiedlu już wtedy miałem alergię. Ominęła mnie jednak jeśli chodzi o sentyment do zespołu Akcent (tego z Rumunii, nie naszego), którego King of Disco czy French Kiss znam na pamięć po dziś dzień. Oprócz tego fascynacje dotyczyły popularnego rapu, Beatlesów, trzymającego bardzo wysoki poziom do dziś Rise Againsta czy polskiego klasycznego rocka. Rozwój supergwiazd pop takich jak Beyonce, Rihanna czy Shakira (jej Whenever, Wherever na jednej z telewizyjnych list przebojów rządziło chyba z rok) widziałem właściwie od pierwszych hitów, jednak żadna z nich nie dorównywała i nie dorównuje mojej miłości z dzieciństwa, Shanii Twain. To jest wokalistka!

Krzysztof Wdowik - stały współpracownik

Miałem to szczęście, że w rodzinnym domu, wychowywałem się ze starszym rodzeństwem. Siostra słuchała przede wszystkim popu, polskiego i amerykańskiego, a brat - metalu. Wtedy jeszcze miałem wywalone zarówno na to i na to (T. Love? To takie babskie... Ozzy Osbourne i Cradle of Filth? Krzyczą jak głupi...) i słuchałem tego, co ziomki z podwórka. A hitem wtedy było, kurna, wszystko. Do najważniejszych wykonawców należeli Ich TrojeJeden Osiem L czy Sidney Polak. Na dyskotekach w szkole rządziły Crazy Frog, MacarenaSandstorm. Osiedle żyło jednak kawałkiem Dla mnie masz stajla grupy Trzeci Wymiar. Dopiero kilka lat temu, przeglądając moje stare, wypalane płyty z muzyką (wspomnień czar), załączyłem sobie ten utwór i, w zasadzie, dopiero wtedy uświadomiłem sobie co oznacza ów "stajl", słowo tak niezrozumiałem dla - wtedy- umysłu 6letniego chłopca... Dziś jestem bardzo szczęśliwy, że wychowywałem się w tak różnorodnym muzycznie domu, choć większe wpływy na mój dzisiejszy gust ma mój brat. Hewi Metal Pany! Ale słucham, tak na dobrą sprawę, wszystkiego (moją ostatnią miłością, nieco z zaskoczenia, okazałsię jedyny i niepowtarzalny Elvis). No, może poza techno i dzisiejszymi "zespołami" - po prostu brakuje im duszy.

Zobacz również: TOP 20 - Najlepsze filmy dla dwojga!

Rafał Pilch - stały współpraciownik

W moim domu odkąd pamiętam pełno było muzyki, gdyż tata był i wciąż jest fanem klasycznego rocka. AC/DC, Led Zeppelin, Deep Puprle codziennie zalewało cały dom w godzinach popołudniowych. Ja jako mały chłopiec niestety bardzo oporny byłem na to dobro muzyczne darowane mi wtedy przez własnego ojca i uparcie słuchałem Verby, Grupy Operacyjnej, Kalwi i Remi, Ozone. Może i to trochę śmieszne, ale niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto ani razu, będąc wtedy gówniakiem co ja, nie śpiewał Mogliśmy, lub nie bansił do Explosion. Jeżeli w szkole miałeś Łaka Maka Fą na telefonie, to mogłeś być królem podstawówki wybierając szczęśliwców, z którymi podzielisz się tą nutą przez IRDĘ, więc zwyczajnie komercyjny szał mnie pociągał za sobą nieustannie. Całe szczęscie szybko zmądrzałem i brzmienie gitar elektrycznych przebiło się przez moje ucho prosto do serduszka, choć wciąż Jak Zapomnieć mogę zaśpiewać w nocy o północy.

Dagmara Trembicka - stała współpracowniczka

Moje dzieciństwo to jeszcze era magnetofonów, przewijania kaset ołówkiem i licznych programów disco-polo w telewizji. Jednak najlepiej wspominam program nadawany w TVP 2 - 30 ton - lista lista przebojów (tak, to tytuł). Był to niejako telewizyjny odpowiednik topek na YouTube: prowadzący prezentował 30 najlepszych utworów we fragmentach, do tego 20 kolejnych z listy rezerwowej. Do tego na ekranie pojawiały się ciekawostki, fakty i fragmenty wywiadów z gwiazdami. A że internetu nie było, zestawienie tworzono na podstawie rankingów popularności radiowej oraz sprzedaży singli i albumów :) Co ciekawe, na liście 30 ton była cała masa rocka i co nieco metalu - oczywiście przeplatanego takimi evergreenami, jak Britney Spears czy Backstreet Boys… oraz Kombi. Warto zerknąć na YouTube, jak to wyglądało!

Zobacz również: TOP 20 - najlepsze filmy detektywistyczne!

Agata Włodarczyk - stała współpracowniczka

Magnetofony, przewijanie kaset, nawijanie kaset (bo zawsze w końcu któraś się wkręciła i dramat nad dramaty), przegrywanie, nagrywanie z radia - to pamiętam z dzieciństwa, jeśli chodzi o zdobywanie nowej muzyki. Backstreet Boys, Spice Girls, Peter Andre, Britney Spears, któż nie miał wtedy ich plakatów w pokojach, tak chętnie dostarczanych przez Bravo czy Popcorn? Kto nie śpiewał ich największych przebojów pod nosem, zwłaszcza, że były wprost wszędzie. Oscylowałam wtedy pomiędzy “najbardziej popowym” popem a metalem, zasłuchując się w audycji Makaka w Radiostacji i tam dowiadując się o nowych zespołach, kawałkach, płytach (tak samo jak od przyjaciółki, która dziedziczyła informacje od brata i jego kumpli). Nie zmienia to faktu, że pierwszym koncertem w moim życiu byli grający na wakacyjnej scenie przy plaży Ich Troje, którzy tęże plażę zapełnili ludźmi po brzegi. Do dzisiaj nie mam problemów z lawirowaniem w tłumie, gdyż żadne późniejsze koncerty (w tym Tool) nie przekroczyły tak krytycznej liczby ludzi. Tak samo został mi eklektyzm wybieranych do słuchania kawałków.

Agnieszka Bar - stała współpracowniczka

Mój gust muzyczny kształtował się w sposób dla mnie obecnie niezrozumiały - w domu słuchało się Hendrixa i TSA, Dziadkowie zabierali mnie do filharmonii, a poza domem na discmanie leciały płyty Bravo Hits. Dziś już, jako 24-latka, z równą przyjemnością słucham popularnych, nieambitnych stacji radiowych, jak i bardziej ambitnych gitarowych riffów, także coś z dzieciństwa musiało we mnie pozostać. W gimnazjum było jeszcze krótkie zainteresowanie rapem i muzyką heavy-metalową, z tego jednak wyrosłam. Aha, zapomniałam jeszcze o piosenkach z Misia i Margolci. To jest mój absolutny hit i każde słowo znam do dzisiaj. Była też krótka fascynacja Tokio Hotel pod koniec podstawówki, do której jako jedna z niewielu koleżanek się przyznaje, aczkolwiek nie wiem do końca, o co mi wtedy chodziło.

Zobacz również: Analiza zwiastuna Avengers: Infinity War!

Kuba Łaszkiewicz - stały współpracownik

Urodziłem się w roku 2001, a świadomy kontakt z muzyką zacząłem mieć w wieku 6-7 lat. Przeglądaniu playlist z tamtych okresów towarzyszą mi mieszane uczucia - z jednej strony mam ochotę złapać się za głowę i przywalić nią w parapet, z drugiej jednak nie mogę pozbyć się ogromnych łez z kącików oczu. A czego słuchałem? Na początku, jak każdy szanujący się uczeń pierwszej klasy podstawówki, niesamowicie jarałem się Grupą Operacyjną oraz zespołem… Feel. Później przyszedł czas na polskie reggae - Bas Tajpan, Ras Luta, Mesajah. Pod koniec podstawówki zacząłem interesować się muzyką rockową (zaczęło się od AC/DC i Pink Floyd), a aktualnie najbardziej gustuję w punk rocku, metalu oraz szeroko pojętej alternatywie (Pablopavo, Lao Che, KAT, Kult, Nick Cave…). 

Katarzyna Skrzynecka - stała współpracowniczka

Muzyka mojego dzieciństwa zawsze będzie kojarzyć mi się z jedną postacią - Crazym Frogiem. Ta wesoła żabka pojawiła się około 10-11 lat i miała naprawdę imprezowe kawałki. Oprócz tego teledyski - pamiętam Sylwester, gdzie główna atrakcją było oglądanie filmików z Crazy Frogiem. W latach 2008-2010 zaczęły pojawiać się największe hity Lady Gagi i to one będą moim głównym skojarzeniem że szkołą podstawową. Jej postac została na pewno wypromowana przez MTV, który był jednym z najpopularniejszych programów muzycznych - jego oglądało się popołudniami po szkole, w weekendy i oglądało wiele teledysków. Oprócz hitów na czasie za pośrednictwem mojej rodziny trafialy do mnie największe klasyki - czyli hity Queenu, Kultu, Perfectu, czy innych zespołów.

 

Ilustracja wprowadzenia: lajkat.se

 

Wiesz, co z tym zrobić


Krzysztof Wdowik

Krzysztof Wdowik

Stały współpracownik

O mnie:

Początkujący scenarzysta, zapalony publicysta i sfiksowany popkulturowiec.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.

Skomentuj jako pierwszy

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.